Na szczęście to tylko raz w roku

No i po urodzinach i imieninach. Metryka straszy coraz bardziej, ale przecież nie będziemy się martwić jakimiś cyferkami, nie ze mną te numery.

Dziękuję pięknie za wszystkie życzenia, pocztówki, prezenty i dobre myśli. Dostałam moc pozytywnej energii. Ale przykro mi to pisać, bo i tak nikt nie zdołał przebić babci, seniorka jak zwykle była najlepsza. Przepytała całą moją rodzinę, co i ile mi dali w prezencie. Bo to oczywiście ważna sprawa (dla niej). Być może potem mnie przepyta, jak spożytkowałam przypływ gotówki. Podjadła też za wszystkie czasy. Nawet nie podejrzewacie, ile gołąbków potrafi się zmieścić w żołądku kruchej i niewielkiej staruszki. Pozory mogą poważnie zmylić.

W życzeniach babcia też rozwaliła mój system… Niestety tylko ten nerwowy. Była najlepsza. Życzyła mi, żebym jednak nie zachorowała tak jak moja mama (bo według niej taki właśnie czeka mnie koniec). Ba! Babcia nawet obiecała się modlić, bym pamięci szybko nie straciła. Tak więc czuję się od razu lepiej. Trochę to tylko źle zbiegło się w czasie, bo odstawiłam kilka dni temu tabletki na depresję (oczywiście po sugestii lekarza) i od razu żałowałam, że jednak nie mam pod ręką jakiegoś napoczętego listka pastylek. Wdechy i wydechy nie pomagają. Muszę jeszcze spróbować czosnku, srebrnych kul i krucyfiksu. Może one sprawią cuda.

Oczywiście z okazji moich urodzin babcia postanowiła nakarmić też Ośkę, czym jeszcze bardziej nadwyrężyła mój biedny system nerwowy. Żadne prośby nie pomagają. Groźby również. Nic. Jak grochem o ścianę. Teraz mamy ciche dni, ale też nie pomogą. Niestety.

Tak więc zbudowana, nastawiano optymistycznie, patrząca z wiarą w przyszłość przeżyłam urodziny. I w sumie powinnam się cieszyć, że następne dopiero za rok. Ufff!

6 myśli na “Na szczęście to tylko raz w roku”

  1. Po 10 dniach z moja mama na zasadzie odwiedzin w szpitalu (tylko i az) moj podziw dla Ciebie Aniu sięgnął szczytu! Szacun i Podziw!!!

  2. Wszystkiego najlepszego z okazji imienin i urodzin , dużo zdrówka .Co do babci , powinnaś jej się zapytać . Kim pani jest i kto panią wpuścił do mojego domu ? 🙂 Da jej to trochę do myślenia 🙂 Pozdrawiam .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *