Czy im się należy?

Słucham uważnie, co dzieje się w związku z planowanymi strajkami nauczycieli. Całym sercem jestem po ich stronie. Jeszcze kiedy pracowałam w szkole, mówiło się o tym, że jedyny sposób, by ktoś na poważnie potraktował nauczycieli, to organizacja strajku w czasie egzaminów. Jeżeli lekarze i pielęgniarki są w stanie odejść od łóżek pacjentów, to nauczyciele też powinni odejść od biurek.

Przeraża mnie tylko, że od razu napuszcza się na nauczycieli rodziców. Egzaminy można przesunąć, wszystko da się zrobić, jeżeli jest dobra wola. Myślę, że dzieci nie będą pokrzywdzone przez żądania dorosłych. Dlatego na pewno nie może być szantażów za pomocą promocji uczniów, ale egzamin zawsze może się odbyć kilka dni później.

Nauczyciele powinni być dobrze opłacani. Do zawodu powinni trafiać ludzie z powołaniem, a nie tacy, którzy nie wiedzieli, co ze sobą zrobić. Ten zawód musi być atrakcyjny również finansowo.

Oświata to jedna z tych dziedzin, na których „znamy się” najlepiej, bo przecież każdy był w szkole albo ma jeszcze w niej dzieci. Można się więc wypowiadać i o reformach, i o programach, ale i o zarobkach nauczycieli. Ciekawa jestem Waszego zdania. Myślicie, że strajk w czasie egzaminów to dobry pomysł? I czy faktycznie nauczycielom należą się podwyżki?

Nasi rządzący na pewno rozbudzili apetyty finansowe wielu grup zawodowych. Ciekawe, kto jeszcze nie upomniał się o podwyżkę, ale jeżeli nas stać na rozdawnictwo, to znaczy, że kasa pełna. A to sygnał do wyciągania ręki, wiadoma sprawa.

11 myśli na “Czy im się należy?”

  1. Biorac pod uwage, że nauczyciel z 25 letnim stażem dostaje mniej niz nowozatrudniony w Lidlu – tak.
    Dotyczy to niestety równiez służby zdrowia – juz sa oddziały zamykanez braku personelu
    A nawet o zgrozo policji…

  2. Ja tez bylam nauczycielem.Uwazam, ze zawsze bylismy nedznie zarabiajacy.A strajk w czasie egzaminow, to odbry pomysl, bo bedzie bardziej dotkliwy i zauwazalny.Pieniadze sa teraz w nieograniczonych wprost kwotach dla Kosciola, dla rzadu , ale nie ma ich dla nauczycieli, lekarzy, chorych ludzi, niepelnosprawnych –Czyli tych, dla ktorych powinny sie znalezc w pierwszej kolejnosci.

  3. Sama byłam nauczycielką więc wiem jak jest. To zawód, który ze względu na marne zarobki ma mały prestiż choćby u dzieci i rodziców, a to szkodzi i nauczycielom i nauczaniu. Panuje u nas koszmarny przesąd, że nauczyciel powinien się “poświęcać” , a więc nie ma sensu mu płacić i to czasami budzi grozę bo do zawodu nie zawsze, własnie ze względu na zarobki, idą najlepsi, a ci nawet najlepsi, bo bardzo wielu ich jest nie są w stanie wiele zrobić.

    1. Właśnie o to chodzi, a żeby zarobić, trzeba brać nadgodziny, dorabiać w innych szkołach. Wtedy łatwo się wypalić. A efektywność takiego nauczyciela też jest niewielka.

  4. Podwyżki powinni oczywiście dostać. I powinni zarabiać, bo pracę mają ciężką i niewdzięczną. Amen. Ale jak pomyślę, że moja córka może nie zdawać w tym roku matury, do której się ostro przygotowuje i którą się stresuje… mam mieszane uczucia. Egzaminy można niby przesunąć o kilka dni, ale nie wszystkie. Matura to matura. Ja wiem, że pielęgniarki odchodzą w proteście od łóżek pacjentów, ale jednak nikt nie pozwala pacjentom umierać na oddziałach. Tutaj konsekwencje będą jednoznaczne ;-(

    1. Ja wierzę w to, że żaden uczeń nie ucierpi. Nie wiem skąd, ale mam takie wewnętrzne przekonanie. Nikt do tego nie dopuści. Fakt, że to jest dodatkowy stres dla uczniów, ale będzie dobrze. Na pewno.

  5. Ja nie bardzo znam sprawę, bo nie oglądam tv i nie słucham radia, więc wiadomości ze świata do mnie nie docierają, ale mam dużo podziwu dla zawodu nauczyciela, a o tym, jak jest wymagający i odpowiedzialny mam szansę przekonać się w ułamku procenta, kiedy prowadzę dla dzieci zajęcia w szkołach albo jeżdżę z klasą syna na wycieczki.

  6. Odpowiadając na pytanie -tak, każdemu należy się taka płaca , aby z niej był zadowolony .Co do całej tej atmosfery I złości rodziców mogę powiedzieć, jako matka òsmoklasistki .Nie dość, że nowa reforma!!! I dzieci nie wyrabiały z ogromem nauki , nie dość , że mniej miejsc do wybranego liceum ( tak, będzie utworzonych w większości 8 klas pierwszych , tylko , że 4 klasy po gimnazjum a 4 po podstawówce .Ile zostanie przyjętych uczniów danej szkoly na jeden profil? Tylko 30 osób )to jeszcze niewiadoma w sprawach egzaminów, terminów. Dzieci I rodzice są już przemęczeni tym wszystkim I stąd wychodzi złość .Wiadomo, żeby coś uzyskać w naszym kraju , trzeba stawać na głowie A kumulacja tego wszystkiego, co się wydarzyło ostatnio u wielu osób odbija się tylko nerwami I myśleniem o własnym dziecku , które przez działania dorosłych potężnie dostało w kość.I ani wina nauczycieli ani dzieci A frustracja w każdym rośnie 😪

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *