Za piękne komentarze

Muszę Wam o czymś napisać.

Wczoraj wspominałyśmy z Jajem Nutusia. Brakuje nam go bardzo. Maluchy bardziej mają siebie niż nas, co oczywiście jest dobre, bo nie są samotne, gdy wychodzimy, a Nutuś był z nami zawsze. Wystarczyło czasami zawołać, a był. Nie mogłam pracować bez niego, leżał obok i pilnował, by praca szła sprawnie.

Ale ja jednak nie o tym chciałam…

Jajo mnie zaskoczyło i chcę Wam w imieniu Jaja właśnie podziękować.

– Mamo, to super, że czytelnicy bloga i ludzie na FB pisali takie piękne komentarze – powiedziało Jajo, a ja w pierwszej chwili nie wiedziałam, co ma na myśli. – No, że Nutuś jest za tęczowym mostem, że zesłał nam Pepusia i Ośkę, że się nam przygląda, bo zostawił nas w dobrych kocich łapkach.

– No tak – odpowiadam, bo to naprawdę jest bardzo miłe i krzepiące.

– Fajnych masz czytelników – dopowiada. – Wszyscy lubili Nutusia.

I kiedy Jajo to mówi, mnie robi się tak lekko na sercu, jakby nagle przyczepiono do niego pęk balonów wypełnionych helem. No jasne, że mam najlepszych czytelników, znajomych i przyjaciół! To się wie!

I bardzo wszystkim Wam dziękuję za ciepłe słowa, szczególnie w tym trudnym dla nas momencie, bo wiadomo, odejście Nutusia to jedno, ale choroba mamy to drugie i zdecydowanie poważniejsze. Do tego coraz starsza babcia…

8 myśli na “Za piękne komentarze”

  1. To my dziękujemy za to:
    – że jest taka Kura co tak niesamowite powieści skrobie pazurkiem
    – że dzieli sie z nami opowiesciami na blogu mimo trudnosci życia codziennego (podziw i szacun za organizacje)
    – że wywołuje usmiech na twarzy i wiare w dobroc ludzką (której czasem nam brakuje)

  2. Aniu to mnie jest miło że czasem mogę wirtualnie gościć w Twoim domu, że mam na półce twoje książki i że miałam osobiście okazje poznać Kurę domową 😉
    Nutuś to już kultowy kot za którym też poryczałam się i moje kocie rudość musiało mi łzy wycierać łapką trochę zdziwione że opłakuję “cudzego” kota.
    Ośka i Pepuś z tymi filmikami poprawiają chyba nie tylko mnie nastrój w najbardziej czarny dzień bo jak się nie uśmiechać patrząc na te pyszczki kochane…
    Ty wiesz tez dlaczego dziękuję Tobie za Jajo i jeszcze kilka wątków z twojej biografii….
    Wiem co czujesz zwłaszcza teraz gdy mamuś powoli gaśnie…, ten etap ma za sobą ale wspieram cię ciepłymi myślami
    Pisz dalej dziewczyno i bywaj w naszych domach 😉 zawsze jesteś mile widzianym gościem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *