Nowy członek rodziny :)

Wszystko zaczęło się od lania wosku. Sławkowi wyszło dziecko, wiec nasze myśli pognały od razu w kierunku wnuków. A wczoraj obudziłam się i bardzo dokładnie pamiętałam swój sen. Sławek pokazywał mi nowy dowód osobisty. Było w nim między innymi napisane imię wnuka: Leoś. I tego właśnie Leosia zapamiętałam najmocniej. Sen dziwny, sami przyznajcie.

Potem Jajo zaczęło wysyłać mi zdjęcia kotków ze schroniska, po raz któryś oczywiście, ale dziś padło na bardzo podatny grunt. Obok siedział Sławek i zaczęłam mu pokazywać, robiąc przy tym achy-ochy, jakie to biedne słodziaczki samotne w schronisku.

– Może byśmy jednego wzięli – piszę do Jaja, więc ono drąży temat, kiedy.

– A czynne dzisiaj? – pyta Sławek.

Potem oboje stwierdzamy, że bierzemy malutkiego szarego kocurka. Wsiedliśmy w auto i do schroniska. A tam kobieta wpuściła nas do kociarni i po prostu serce rozpadło się na kawałki. Były akurat tylko cztery koty, trzy od razu podbiegły, by się łasić i miziać. Ładne, odchowane, zdrowe… Ale naszego malucha nie było. Pytamy więc o niego, a kobieta wyjaśnia, że chory, że w szpitaliku leży. No, to wtedy serducho już całkiem rozsypało się w proch.

– To my go weźmiemy – mówimy prawie chórem.

Oczywiście nie mogliśmy go zobaczyć, ale już samo to, że najmniejszy i chory wystarczyło. Mamy już więc drugiego kota. Nutuś jeszcze o tym nie wie, ale mamy nadzieję, że się przyzwyczają do siebie i nasz staruszek będzie dobrym starszym bratem. Może nie będzie tak tęsknił za Jajem?

Kupiliśmy już kolejny drapak, kolejną kuwetę i jedzonko. I czekamy.

– A macie imię? – pyta Jajo. My początkowo stwierdzamy, że musimy go najpierw zobaczyć, ale ja zaraz rzucam hasło: „Leoś”!

– Leon to lew, może być – zatwierdza męska część rodziny. Mamy więc Leona Zawodowca.

Jest więc prawie dziecko, w dodatku Leoś. Poznajcie naszego nowego członka rodziny:

12 myśli na “Nowy członek rodziny :)”

  1. Brawo dla Was 🙂 Leos pewnie jeszcze nie wie, że wygrał los na życiowej loterii. Dostał nie tylko nowy domek,mądrego starszego brata ale i swojego Człowieka w kilku osobach:) i całe morze miłości 🙂 No i od razu stał się celebrytą wszak już o nim w internetach piszą 🙂 Brawo dla Was 🙂

  2. A wiesz, że zanim odeszła nasza psica, jeszcze w sierpniu przyszła do nas taka kocia sierotka. Chora, mała i głodna. Prawie identyczna jak Twój wybranek 🙂 Ale nasze staruszki (13 lat i 11 lat) nie są radosne z powodu nowego domownika 🙂 Mała bździągwa po kroplówkach leczeniach i naszej trosce zaczęła rządzić w domu. Jej oczy z oczu kotka ze Szreka zmieniły się w oczy bazyliszka i czorta w jednym.

  3. Bardzo mnie cieszy że się Państwo zdecydowali dać maluchowi dom….Tylko Co powie na to Nutuś …..moja córka tez dała takiemu biedakowi ze schroniska dom (i miłość oczywiście) wszyscy Go uwielbiają (A on to wykorzystuje ☺)….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *