Kciuki niezbędne

Pierwszy raz, odkąd prowadzę blog, mam totalną pustkę. Nie wiem, co Wam napisać, bo wiadomo, że wszystkiego nie mogę. Staram się panować na swoim ekshibicjonizmem i powstrzymywać się przed wylewaniem wszystkich emocji na klawiaturę. A moje myśli zostały zdominowane przez strach o Jajo. Dzisiaj czekają nas ważne badania. Martwię się i chyba nie jestem w stanie pobudzić swoich szarych komórek do myślenia o czym innym, więc wybaczcie.

Poproszę więc Was jedynie o trzymanie kciuków za moje Jajeczko i przesyłanie dobrej energii, która z pewnością się nam przyda. A w weekend przyjeżdżają rodzice, więc wiecie, jak będzie. Raczej smutno się zapowiada.

16 thoughts on “Kciuki niezbędne”

  1. Kciuki zaciśnięte, dobre myśli krążą wokół Was ❤💚 Bądź dobrej myśli! Na martwienie się jeszcze będzie czas! Trzymajcie się obie! 😍

  2. Bedzie dobrze……zawsze trzeba pozytywnie myslec (wiem z doswiadczenia ze to czasem bardzo bardzo trudne) …..trzymam kciuki za Jajo….

  3. Kciuki i pozytywna energia w dużej ilości do wykorzystania dla Was. Nie daj się czarnowidztwu! Wizualizuj pozytywne scenariusze to się sprawdzą. Pozdrowienia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *