Filmowo

Piszę ten post bezpośrednio po obejrzeniu najnowszego filmu Smarzowskiego. Jestem fanką tego reżysera, za każdym razem targa moimi emocjami. Tym razem było tak samo. Wyszłam z kina po filmie “Kler” wstrząśnięta, smutna i pełna emocji. Było “wow”.

O tym filmie napisano i powiedziano już sporo, ale dla mnie to nie tylko opowieść o największych bolączkach Kościoła, lecz także film o niesamowitej samotności i oczywiście o cierpieniu. Naprawdę warto zobaczyć. A ostatnia scena – bardzo symboliczna – dopełniła całości. Bardzo wyraźna kropka nad “i”.

Gra aktorów rewelacyjna! Braciak, Więckiewicz, Jakubik, Gajos, Kulig… – należałoby pewnie wymienić wszystkich, bo nawet role drugoplanowe zagrane były po mistrzowsku.

Weekend więc minął mi filmowo, ale nie tylko byłam w kinie. Sama też coś nagrałam. Może nie jest to wybitna gra aktorska, a nawet marnej jakości reżyseria, ale za to montaż Jaja wymiata (moim zdaniem). Całą uwagę widzów pewnie ściągnie Nutuś, bo on oczywiście ma parcie na szkło i zagrał rewelacyjnie. Jeżeli więc chcecie zobaczyć, jak wygląda życie autora i jego kota, zapraszam do obejrzenia.

Ciekawa też jestem, czy byliście na “Klerze”, czy wybieracie się, czy raczej nie macie zamiaru. Bo film z pewnością budzi wiele emocji.

https://www.youtube.com/watch?v=bivoxdS_hOY

15 thoughts on “Filmowo”

  1. Oglądałam recenzję Ojca Szustaka, jemu zakończenie się nie podobało (cały film jako tako). Ciekawa jestem go bardzo, ale podobno jest smutny… Wolałabym nie smutny…

    Ale ja prosta jestem i od “Wesela” (któregokolwiek) wolę “Zróbmy sobie wnuka”…

    1. Tak, jest smutny. A co do zakończenia, ono faktycznie trochę jakby nie pasuje do całości, ale mnie bardzo spodobał się pomysł. Symbol na końcu mnie zaskoczył.

  2. Byłam ciekawa co napiszesz, bo byłam na filmie przed weekendem. I w pełni się z Tobą zgadzam. Problemy z jakimi boryka się Kościół to tylko jedna warstwa filmu, dla mnie to przede wszystkim bardzo smutny film o samotności w pozornej tylko wspólnocie, o bezradności, o próbie radzenia sobie z demonami dzieciństwa.
    Dobre kino, dobry Smarzowski.

  3. Nie byłem jeszcze lecz mam w planach zobaczyć jego film . Myślę że pokazana jest prawda , raczej wycinek z życia kapłanów . Można by pewnie znaleźć takie przypadki w życiu . Co do autora , lubi pokazywać prawdę życia . Tak jak to zrobił w “Drogówce” . Nie którzy też się oburzali , że obraża Polską policję , że wszystko wyreżyserowane , zmyślone . Lecz takie przypadki jak w filmie do dziś się zdarzają ! Dziewczyny z policji usuwają ciąże , zgłaszają gwałty , molestowania . Pijani wypadają przez okno a inni giną w tajemniczych wypadkach . Czekam jeszcze na filmy o lekarzach , sędziach , komornikach… . Smutne to , niestety te nasze państwo , ci wszyscy ludzie u władzy . Wybory tuż tuż , a tu seksizm , niski poziom inteligencji i pewnie za chwilę będą szczere wyznania po alkoholu z zapytaniem ” a aale ooco chodzzi ?” Pozdrawiam 🙂

    1. Na pewno taki film można by zrobić o każdej grupie zawodowej. A sztuka rządzi się swoimi prawami, więc może wypaczać, wyolbrzymiać, bo chodzi o emocje. To na pewno pobudza do dyskusji.

      1. W jednym i drugim filmie są przypadki z życia , tylko że połączone w całość . Tak jak w czterech pancernych , wiele historii połączono w historie jednego czołu . Tak robią filmowcy i tworzą super bohaterów 🙂

  4. Ludzie to jednak są… Widać to po komentarzach. Wszyscy piszą o “Klerze”, a naprawdę dobry film pomijają milczeniem… Jedynie Justyna ze Śląska wie co dobre!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *