Chomiki są wśród nas

Odwieczny problem każdego, kto zajmuje się codziennym gotowaniem obiadów: co dziś zrobić? Czasami brak wyobraźni i chęci.

Ostatnio mój tata zaopatrzył mnie w taką ilość mąki, kaszy i makaronów, że siedzę i główkuję, jak to zużyć. Skąd tyle tego? Mama na początku swojej choroby robiła zapasy. Kiedy wychodziła do sklepu, nie pamiętała, czy coś jest w domu, więc na wszelki wypadek kupowała. I takim sposobem zrobił się niezły magazyn. Tata dawniej w ogóle nie gotował i nie wnikał, co jest w szafkach. Teraz musi to ogarnąć. Jak to robi? Pakuje wszystko w kartony i przywozi do mnie, a ja potem jak ten świstak siedzę, przeglądam, sprawdzam daty ważności. Niektóre produkty nadawałyby się już do muzeum, gdyby takie istniało. Były niemalże historyczne daty sprzed 2010 roku! Tak moja mama chomikowała.

Po segregacji produktów proponuję tacie, by zabrał z powrotem do domu to, co dobre.

– A co ja z tym zrobię? – pyta, kiedy stawiam przed nim sześć kilo mąki ziemniaczanej, cztery kilo tortowej i trzy opakowania kaszy jaglanej, do tego różne rodzaje makaronów, łącznie z cannelloni (które mojemu tacie w ogóle nie przypominają niczego do zjedzenia). Do tego papryka w proszku i curry – po pięć paczek. To na pierwszy rzut, bo w następnym transporcie tata przywiezie kolejną porcję zapasów.

– No nie wiem – odpowiadam, bo fakt zużycie mąki ziemniaczanej w takiej ilości może być trudne. Na szczęście ma datę ważności do 2021 roku, więc jak się postaram częściej robić kluski śląskie, to jest szansa, że zużyję. Dam też babci, by sobie krochmal gotowała. Może szaleć, nie ma wersji oszczędnościowej.

Wczoraj rozważałam częściowe zużycie zapasów. Otworzyłam lodówkę i dumałam. Co by tu zrobić z kaszą jaglaną, bo jej termin jest najkrótszy, a ja nie lubię wyrzucać jedzenia. W końcu była kasza z grillowaną cukinią, ze szpinakiem, jarmużem, kurczakiem, czosnkiem i cebulą. Przyprawiłam papryką, kurkumą i kminem. I powiem Wam, że wyszedł całkiem smaczny obiad. Jutro zrobię deser z kaszą. Już taki kiedyś robiłam – na mleku kokosowym i z wiórkami, po ugotowaniu zmiksowane i polane czekoladą.

Zostaną jeszcze kilogramy mąki i makaronów, ale to się da. Najtrudniej będzie z mąką ziemniaczaną. Macie jakieś pomysły na jej zużycie?

Ciekawa też jestem, co tata przywiezie w następnym tygodniu.

11 thoughts on “Chomiki są wśród nas”

  1. Mąka ziemniaczana to chyba tylko kluski, albo kisiel domowy.
    Makarony to można na rożne sposoby, z tym chyba nie będzie problemu. Możesz Jajo obdarować. Studenci to chyba mają pomysły jak sobie z tym poradzić.
    Życzę Wam wszystkim smacznego 🙂

  2. Gotuj kisielki! Takie domowe z prawdziwymi owocami czy sokami – palce lizać! Można też robić budyń. Pamiętam jak lata temu gotowałam budynie dla swego synka! Też takie domowe! Przepis miałam w książce Małe dziecko! Nie wiem czy jeszcze ją mam. Jeżeli tak to jedyną nadzieją jest piwnica! Ale z pewnością internet Ci pomoże! Można też robić pastę do mycia ciała! Znakomitości! Zapytaj Kasię Enerlich jak ona robi te smakołyki dla naszej skóry! 😀 I mąka zejdzie Ci błyskawicznie! 😀

  3. Do niektórych serników dodaje się mąkę ziemniaczaną. Fakt, w niewielkich ilościach, ale tu sernik, tam kluski śląskie… i jakoś zejdzie. Plus oczywiście te kisiele i budynie. Są też przepisy na ciasta, do których także dodaje się trochę mąki ziemniaczanej, zejdzie więc i ta pszenna i ziemniaczana. Skoro termin przydatności długi…
    Jaglanka daje naprawdę olbrzymie pole do popisu (na razie nagromadziłam u siebie chyba ze 30 przepisów na rozmaite jaglanki i wiem, że dużo jeszcze przede mną).

    1. No tak, zapomniałam, bo przecież do niektórych ciast faktycznie daje się tę ziemniaczaną również. 🙂 A co do jaglanki, masz rację, choć w radiu kiedyś słyszałam, że przy Hashimoto jest niewskazana. Wychodzę jednak z założenia, że od czasu do czasu nie zaszkodzi. 🙂

  4. Tzw.antystresy-gniotki polecam.Balonik,lejek plus mąka ziemniaczana i produkcję hurtową można zacząć🤣. No i jeszcze jakiś marker w celu nadania wyrazu tudzież miny. Zabawnej albo wkurzonej. Takie Leniusiołki dla dorosłych😂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *