Mamusiu, tatusiu, czy ja chłopczyk, czy dziewczynka?

Czasami, jak patrzę w wieczorne „Fakty”, to się tak zastanawiam, czy świat normalny jeszcze jest, a ja się tak zestarzałam, że nie nadążam, czy może jednak świat zwariował.

Właśnie pokazano sześcioletnią dziewczynkę walczącą o swoją płeć. Coy urodziła się jako chłopiec, ale jest dziewczynką. Skąd ona to wie w wieku sześciu lat, nie mam pojęcia. Chociaż jej mama wyjaśnia, że kiedy tylko Coy zaczęła mówić, ona już wiedziała, że Coy to dziewczynka. Ciekawe więc, jakie słowo dziecko wypowiedziało jako pierwsze. No, chyba, że rodzice założyli, że jak powie „mama”, to znaczy, że dziewczynka, a jak „tata”, to chłopiec.” To by wiele wyjaśniało.

Szczegół, że Coy urodziła się z dobrze ukształtowanymi męskimi narządami płciowymi, więc raczej nikt nie powinien mieć wątpliwości. Mimo wszystko rodzice wiedzieli, że to dziewczynka. Rodzice dziecko w sukieneczki ubierają, czeszą warkoczyki. A wredne przedszkole (czy szkoła) nie chce uznać, że Coy to dziewczynka i zabraniają jej/jemu korzystać z damskiej toalety. Tłumaczą, że kiedy Coy będzie dorastać, to jej narządy płciowe będą rosły razem z nią/nim i trudno innym dzieciom to będzie wytłumaczyć. No, raczej logiczne. Rośnie dziecko, rośnie narząd płciowy. Mnie to nawet przekonuje. I tak myślę, że może najbezpieczniej byłoby w szkole zorganizować oddzielną toaletę dla Coy. Sprawa już głośna na całym świecie, bo to jawna dyskryminacja dziecka i wredne instytucje nie pozwalają mu/jej być dziewczynką. Telewizja wali zdjęcia Coy – długie włoski, sukienki, dziewczęce ubrania, smutne spojrzenie itp.

A nasza opinia publiczna oburzona była, kiedy jedna z frakcji politycznych rzuciła propozycję, żeby 16-latek miał prawo do określenia swojej płci. No, okej. Ja się na transseksualizmie nie znam. Nie nadążam. No, ale tak na zdrowy rozsądek, czy na przykład trzyletnie dziecko ma już pełną świadomość swojej płci? Pamiętam, że kiedy byłam mała, zazdrościłam chłopakom, że mają fajniejsze zabawki. I zawsze chciałam być właśnie jak chłopak. Pamiętam też, jak kiedyś coś narozrabiałam na podwórku i pewien pan gonił za mną, wołając: „Ty chuliganie! Chłopaczysko wstrętne!” A ja normalnie byłam dumna, że on pomyślał o mnie jak o chłopaku. Chodziłam w spodniach, włosy miałam krótko obcięte, grałam z kolegami w piłkę nożną. Ale, na Boga, nigdy nie myślałam, że jestem chłopcem! I na szczęście nikt wtedy nie mówił mi, że jak chcesz, to możesz sobie zdecydować, czy jesteś chłopcem czy dziewczynką, troszkę inaczej niż sprawiła to natura.

Rozumiem jednak, że ktoś może czuć się więźniem własnej płci. Rozumiem też, że lekarze mogą niepoprawnie określić płeć dziecka, bo nie zawsze narządy płciowe są odpowiednio ukształtowane. Ja to wszystko rozumiem. Ale czy zdrowy chłopiec w wieku przedszkolnym wie już, że jest jednak dziewczynką? Czy może to rodzice chcieli mieć dziewczynkę? O sprawie małej/małego Coy głośno w świecie. Mówi się o braku tolerancji wobec dziecka, o jego walce o tożsamość płciową itd. Takie mam jakieś nieodparte wrażenie, że dorośli próbują jakieś własne sprawy załatwiać kosztem dziecka (czytaj więcej u Peradona).

* zdjęcie z Wikipedii (autor Carin Araujo)

0 thoughts on “Mamusiu, tatusiu, czy ja chłopczyk, czy dziewczynka?”

  1. Ja kilka dni temu oglądałam na jakimś kanale program na ten temat,ale niecały,bo to nie na moje nerwy.Rodzi się dziecko,np.z narządami płciowymi męskimi,Rośnie,rozwija się,ale interesuje się lalkami,sukienkami itp,więc rodzice stwierdzili,że jest to dziewczynka.Zmienili temu dziecku imię,zaczęli zapuszczać mu włosu,ubierać sukienki.Potem taki 8 latek,miał zdecydować,czy chce być chłopcem,czy dziewczynką.Wbrał płeć żeńską.Dostawał przez rok jakieś leki,po czym kolejny raz się go pytali,jaka jest jego decyzja.Jeśli chłopczyk dalej obstawał przy płci żeńskiej,dostawał odpowiednie hormony,a później chyba operacja,nie wiem,bo nie oglądałam dalej tego programu.Było w nim pokazanych kilka dzieci.

    Jak takie dziecko może wiedzieć,czego ono chce?Ja też byłam chłopczycą.Zadawałam się z chłopakami,bawiłam się z nimi,ale ani mi,ani moim rodzicom do głowy nie przyszło,żeby mnie zmienić w chłopca!

    1. Ja też nie wiem, jak dziecko może to wiedzieć. Dorosły to co innego, no ewentualnie może nastolatek, ale dziecko, w dodatku malutkie?

      1. Nie wiem, co się porobiło. Pozmieniali coś w ustawieniach kokpitu i odpowiedź na komentarz publikuje się anonimowo. U Ciebie też tak jest?


      2. ~zagubiona:

        Ja kilka dni temu oglądałam na jakimś kanale program na ten temat,ale niecały,bo to nie na moje nerwy.Rodzi się dziecko,np.z narządami płciowymi męskimi,Rośnie,rozwija się,ale interesuje się lalkami,sukienkami itp,więc rodzice stwierdzili,że jest to dziewczynka.Zmienili temu dziecku imię,zaczęli zapuszczać mu włosu,ubierać sukienki.Potem taki 8 latek,miał zdecydować,czy chce być chłopcem,czy dziewczynką.Wbrał płeć żeńską.Dostawał przez rok jakieś leki,po czym kolejny raz się go pytali,jaka jest jego decyzja.Jeśli chłopczyk dalej obstawał przy płci żeńskiej,dostawał odpowiednie hormony,a później chyba operacja,nie wiem,bo nie oglądałam dalej tego programu.Było w nim pokazanych kilka dzieci.
        Jak takie dziecko może wiedzieć,czego ono chce?Ja też byłam chłopczycą.Zadawałam się z chłopakami,bawiłam się z nimi,ale ani mi,ani moim rodzicom do głowy nie przyszło,żeby mnie zmienić w chłopca!

        1. a skadze znowu to rodzice dziecka to psychole i dziwie sie ze nikt tego nie zauwazył tylko na siłe chca przerabiac u dziecka płec. Ludziom juz całkowicie odbija.

    2. Słownik Poprawny
      Rodzina=związek emocjonalno prawny, dawniej niesłusznie nazywanypodstawową komórką społeczną, w której rodzą i wychowmują sie dzieci, gdyż determinował społeczne role członków rodziny, co ograniczało ich wolność.

    1. Ja jak piszę u kogoś na przykład, to też to mam, ale u siebie, kiedy odpowiadam, wychodzą mi anonimy. Nie wiem, może tak teraz ma być “po nowemu”.

  2. na sam początek poddałabym rodziców Coy dokładnym badaniom psychiatrycznym… bo to największy problem jednak mają oni właśnie, niestety przerzucają go na Coy … a co jeśli kiedy dorośnie okaże się, że bycie chłopcem to jest to w czym się spełnia… chciałabym wówczas zobaczyć na zdjęciach miny rodziców…

    … swoją drogą, od jakiegoś czasu dochodzę do wniosku, że pewni ludzie NIGDY nie powinni mieć dzieci…

    1. Albo powinno się zdobywać na nie pozwolenie 😉 jak na prawo jazdy 😉 tylko że w naszym kraju i tak byłyby przekręty 😉

  3. Mnie też ulepszono kokpit i odpowiedzi pokazują się anonimowo i potem muszę poprawiać, ale mam na to sposób taki, że nie odpowiadam od strony kokpitu, tylko w tej ramce w której pisze się komentarze jako odwiedzający.
    O tych dzieciakach też słyszałam i czytałam, tragedia jakaś. Durni rodzice pozbawiają dziecko dzieciństwa i robią z niego dziwoląga.

  4. Dzieci do 7 roku życia same nie są w stanie określić jaką ma płeć. Wierzą w każde najmniejsze słowo rodziców. Tak więc Coy ma już zepsuta psychikę na zawsze. pewnie mamusia chciała dziewczynkę. Ja np bawiłam się samochodami a lalkom goliłam włosy na łyso i nikt nie wpadł na pomysł że jestem chłopcem. Pozdrawiam

  5. Może rodice tak bardzo chcieli mieć córkę, ze nie dopuszczaja do siebie mydli, ze maja syna.
    I do tego jeszcze chłopczyk ma delikatne rysy.

  6. ja też byłam chłopczycą, bo mam brata więc zawsze z nim ganiałam po podwórku- może i czasem zazdrościłam i żałowałam że nie jestem chłopakiem ale dawno to się skończyło potem człowiek dorasta i zaczyna się cieszyć ze swojej kobiecości……..i dzięki Bogu rodzice nie chcieli robić ze mnie chłopaka ……..

    1. “ja też byłam chłopczycą, bo mam brata więc zawsze z nim ganiałam po podwórku- może i czasem zazdrościłam i żałowałam że nie jestem chłopakiem ale dawno to się skończyło potem człowiek dorasta i zaczyna się cieszyć ze swojej kobiecości……..” Nie zawsze jest tak, że jak się dorasta i jest się dorosłą, to się cieszy ze swej kobiecości. Owszem, mam chętkę na facetów i się masturbuję, ale też nienawidzę swej kobiecości ze względu na to, że zawsze jestem bezradną wobec ludzi, którzy cię dokuczają i traktują cię jak dziwoląga. (nie podobało im się to, że nie imprezowałam, tylko się pilnie uczyłam i miałam swe nietypowe hobby). Nie wolno było i nadal nie wolno mi jako dziewczynie przywalić komuś w mordę, przeklinać jak szewc w publicznych miejscach, wykazywać się inicjatywą, i zdobywać mężczyzn tak, jak faceci zdobywają kobiety – poderwać, zerżnąć, zapomnieć. Muszę jako kobieta się malować (obrzydza mnie to, jak muszę nałożyć na siebie makijaż – przypominają się wtedy naszprycowane mazidłami głupie blachary), być bierna wszędzie i zawsze oraz być posłuszna wobec faceta, pomimo ustawowej równości płci. Boże, dlaczego mi nie dałeś zamiany płci w zależności od pory dnia??? Bo jedyna sytuacja, w jakiej kobieca bierność jest preferowana przeze mnie (lecz tylko i wyłącznie w ramach roli), to seks ocierający się prawie o gwałt.
      Jeśli chodzi o temat tegoż postu, to nie zamierzam ani chwalić postępowania rodziców, ani ich za to potępiać. Muszą sami się przekonać, co z nim / nią robią, na własnej skórze, i sami ocenić swe postępowanie wobec Coya / Coy. Ja za nich tego nie przeżyję. Osobiście chętnie bym się z chłopco – dziewczynką zaprzyjaźniła. Tak jak z każdym, kto do ram narzuconego systemu ról społecznych, nie tylko związanych z płcią, nie pasuje, bez względu na wiek.

      1. Przyjaźń nie ma nic wspólnego z płcią ani z tym, z kim idziemy do łóżka. Mnie się wydaje, że zaprzyjaźnić się można z każdym, kto ma odpowiedni charakter, osobowość.

        1. Mówiłam, że zaprzyjaźniłabym się z każdym odmieńcem, każdym kto został odrzucony przez miejscami okrutne społeczeństwo, tak jak ja czy Coy. Dziwadła nie są tolerowane przez większość, dlatego są poniżane. A szkoda, bo bez nich życie byłoby nudniejsze.

      2. Muszę? A kto Ci każe? NIKT nie może Ci kazać się malować. Jeśli czujesz się na siłach i jakiś facet Cię ostro wkurzy, to co za problem mu przylać? A przeklinanie? Sama jeśli mam zły dzień i po prostu CHCĘ poprzeklinać to to robię! A że nie wyjdę na ułożoną, grzeczną dziewczynkę, to co z tego? Każdy jest inny, to już nie średniowiecze, gdzie rola kobiety i sposób jej zachowania był ściśle określony. Nie słyszałaś o kobietach, które preferują takie krótkie “znajomości” i świetnie się z tym czują? Teraz nie są już postrzegane jako dziwki (na szczęście) tylko jako wyzwolone kobiety. Nikt Ci niczego nie zabroni.

  7. ojejku moja córka (3 lata) lalkami sie zupełnie nie bawi chociaz posiada kilka za to ma kolekcję resoraków i dinozaury, może powinnam jej włosy które ma do pasa ściąć na chłopca..
    masakra jakaś ostatnio.. coraz więcej niepewnych… ciekawe co bedzie myślał dorosły mężczyzna oglądając swoje zdjęcia z dzieciństwa.. pomijając że na całe życie już jest skrzywdzony bo psychika zryta a hormony beda robiły swoje chyba ze wiecznie beda go czyms faszerowac..

    1. Moja córeczka (6 lat) jak miała 2-3 latka też bawiła sie własnie resorakami i pociągami, lalki leżały w kącie, ale nigdy nawet nie pomyślałam że może być chłopcem!!!
      Wogóle wydaje mi się że w tym wieku dziecko wierzy we wszystko co mówią rodzice i skoro mówią że jestem dziewczynką (choć tak naprawde jestem chłopcem) to tak jest!!!! Smutne …….i szkoda mi tych dzieci 🙁

  8. Po prostu problemem w tej sytuacji są toalety, oddzielne dla poszczególnych płci. Ciekawe dlaczego osoby niepełnosprawne mają tylko jedną toaletę, a osoby pełnosprawne już nie? Czy może uważacie, że niepełnosprawni się nie wstydzą mając świadomość że za drzwiami sika lub robi kupę osoba płci odmiennej, a osoby pełnosprawne czerwienią się ze wstydu? A może myślicie że faceci do tej pory nie wiedzą że kobiety też robią kupę i puszczają bąki, a z kolei kobiety nie wiedzą czym faceci sikają i gdyby nagle odkryły tę smutną prawdę to ludzkość by wyginęła?

    1. Nie, no przecież kobiety nie puszczają bąków i nie robią kupy. 😉 Jak można w ogóle tak myśleć. 😉

  9. Był w telewizji program o dziewczynce która urodziłą sie chłopcem… Rodzice nadali mu imie chłopięce, ubierali w samochodziki itp. ale w miarę jak dziecko zaczęło rosnąć zaczęło mieć problemy psychiczne.. depresja, lęki, a nawet ADHD.. Za każdym razem jak szli do sklepu mały biegł do działu dla dziewczynek.. mama ciagnęła go do działu chłopiecego tłumacząc mu ,że są tutaj żeby kupic ubrania jemu a nie siostrze.. Dopiero podczas rutynowej wizyty u pediatry, gdy ona zobaczyła ,że chłopiec udaje ,że karmi lalkę piersią zrozumiała w czym problem… Gdy rodzice zrozumieli i pogodzili sie z tym ,że ich syn to dziewczynka i stopniowo zaczęli go w tą dziewczynkę przemieniać, tak problemy dziecka zaczęły sie kończyć… Skończyły się lęki, depresja itd…

  10. Źle się czyta taki wpis. Bo od takiego gdybania właśnie, osoby obciążone są następnie dyskryminowane, szykanowane, a nawet wyśmiewane bez pwoodu. Ludzie “zdrowi” zastanawiaja się nad tym co “takim” wolno, czego nie, czy oni powinni czy nie itd. My nie mamy prawa oceniać, rozpisywać się na ten temat będąc laikami w danej dziedzinie, bo to problem, który dotyczy tylko tego dziecka i Jego rodziców. Takie przypadki są możliwe, są one diagnozowane – sztab specjalistów osądza, czy to jest chwilowe dziecięce zachowanie, czy stały stan umysłu (jak Pani wspomniała, wielu dziewczynkom zdarza się udawać chłopców itp.). Niech lepiej specjaliści zajmują się myśleniem na ten temat. Dziwi mnie, że takie nic niewnoszące do problemu przemyślenia publikowane sa na głównej stronie portalu o takim zasięgu.

  11. Spotkałam się z takim przypadkiem. Dziewczynka trzyletnia nie chciałam ubierać sukienek,mieć długich włosów… W rodzinie było wesele cioci,mama kupiła jej piękną sukieneczkę. Rano znalazła ją pociętą. Zawsze zachowywała się jak chłopak. Rozwijała się fizycznie jak dziewczynka. Ściskała się,wstydziła się swoich atrybutów kobiecych. Koniecznie chciała zmienić płeć,przed ukończeniem dojrzałości rodzice nie podpisali zgody. Potem zrobiła to sama. Matka zaakceptowała jej decyzję,ojciec odszedł od rodziny. Obecnie jest już od kilku lat po operacji i sądowej zmianie imienia. To szczęśliwy mężczyzna. W tym przypadku od urodzenia był to chłopiec w ciele dziewczynki,znienawidzonym dla niego ciele.

  12. Jest różnica między pragnieniem bycia “jak chłopiec” a pragnieniem bycia chłopcem.
    nie wiadomo, jak jest w przypadku tego dziecka więc nie ma co wyrokować. aha, warto zainteresować się tym tematem, zamiast gdybać,
    Już w wieku 9-12 miesięcy dzieci traktują twarze męskie i kobiece jakby należały do dwóch różnych kategorii. W wieku 2,5-3 lat większość dzieci potrafi nazwać i określić płeć innych osób. Jednak niezbędne nazywanie nie oznacza pełnego rozumienia. Drugi krok to stabilność płci- świadomość, że przez całe życie pozostaniemy osobnikami danej płci- nastąpi to w wieku ok. 4 lat.
    Ostatni krok to stałość płci- uznanie, że ktoś zachowuje swoją płeć, mimo, że np. włoży inna odzież- pojawia się nie wcześniej niż około 5-6 roku życia, kiedy to nastąpi zrozumienie innych pojęć stałości.”

  13. Ja też znałam taki przypadek. Córka znajomych wg mnie też była chłopcem uwięzionym w ciele dziewczynki. Miała wtedy nie całe 5 lat. Nosiła tylko spodnie. Nienawidziła sukienek, nie pozwalała się w nie ubrać. Nie znosiła spinek, kokardek, świecidełek. Na pytanie kim chciałaby zostać w przyszłości odpowiadała, że chłopakiem. Natomiast kiedy ktoś mówił, że jest śliczną dziewczynką odpowiadała, aby jej nie obrażać. Nie chciała słyszeć o tym, że kiedyś urosną jej piersi… Od wielu lat nie mam już kontaktu z tą rodziną ale nieraz zastanawiałam się jak dalej będzie się rozwijać ta dziewczyna. Wiele lat temu studiowałam z Sylwią, która kazała na siebie mówić Piotrek. Ten Piotrek zachowywał się jak facet, ubierał się jak facet. Gdyby nie cycki to nikt nie miałby wątpliwości, że to mężczyzna. Po studiach planował zmianę płci i przeprowadzkę do innego miasta, rozpoczęcie nowego życia. Piszę o nim “on” ponieważ mimo, że posiadał wtedy ciało kobiety to nie mieliśmy wątpliwości, że to był facet uwięziony w kobiecym ciele. Proszę Was, nie bądźcie tacy zasadniczy w swych osądach, dla tych ludzi to dramat…

    1. Nie chodzi o osoby dorosłe. Osoby, które sa w stanie pracyzyjnie określić się same. Chodzi o małe dziecko, któremu stuknięci rodzice od samego początku wmawiają inną płeć niż fizyczna. Od początku, czyli jeszcze zanim dziecko jest w stanie identyfikować się z czymkolwiek. Wspomniany w artykule Coy NIE JEST dziewczynką. Jest chłopcem. Biologicznie nie ma co do tego wątpliwości a psychologicznie teraz trudno mówić, skoro durni rodzice prze siedem czy osiem lat prali mu mózg wmawiając że czarne jest białe.

  14. Śmieszą mnie takie dywagacje ludzi nie mających o transeksualizmie żadnego pojęcia. To, że dziecko bezustannie, zawsze i wszędzie zachowuje się, myśli i czuje jak dziecko o innej płci jest nie do pomylenia z chwilowym “marzeniem, żeby być chłopcem/dziewczynką”. Jak tylko dziecko zaczyna mówić najczęściej używa nie zgodnych z płcią końcówek wyrazów (a nie tylko chce się bawić innymi zabawkami!!!!) i nie rozumie dlaczego się je cały czas poprawia. A to tylko początek szeregu objawów… Poczytajcie najpierw co nieco zanim zaczniecie obrzucać błotem rodziców, którzy i tak znaleźli się w trudnej sytuacji. Ręce opadają jak się czyta takie bzdurne wypowiedzi, na prowadzenie blog też powinni dawać zezwolenia!

    1. Akurat ja w wczesnym dzieciństwie miałem problemy z końcówkami. Myliłem rodzaj męski z żeńskim. Chcesz mi teraz wmówić, że jestem kobietą uwięzioną w ciele mężczyzny ? Proszę Cię.. Problemy z wysławianiem się wśród maluchów są całkiem powszechne. Dzieci w tym wieku zwyczajnie uczą się poprawnej wymowy. Ot i cała tajemnica. Nie ma to nic wspólnego bynajmniej z samookreśleniem płci.

  15. ja nie z kazdym sie tu zgodze poniewaz jak byłam mala to zachowywałam sie jak chłopak samochodziki drzewa i inne tam bardziej podobały mi sie kolezanki niz koledzy a teraz jestem w zwiazku z kobieta mam to czego chciałam odkąd siegam pamiecią i jestem szczesliwa

  16. Zupełnie inną kwestią jest to, że dziewczynka woli się bawić z chłopcami i lubi samochodziki zamiast lalek, niż poczucie, że jest się kimś innym, niż świat oczekuje. Tożsamość płciowa dziecka – jeśli się nie mylę – kształtuje się do drugiego, trzeciego roku życia. Więc tak, Coy ma już pełne prawo mówić, że nie czuje się chłopcem.
    A rodziców powinno się chwalić za to, że wspierają ją w dążeniu do bycia tym, kim się czuje, bo wsparcie rodziny wobec osób transpłciowych jest rzadkością, niestety.
    Poza tym, żadnej terapii hormonalnej ani korekty chirurgicznej nie można przeprowadzić jeszcze przez dobrych kilka lat. Jaką szkodę wyrządzą jej długimi włosami i sukienkami? Żadnej. W ten sposób przynajmniej nie zepsują sobie stosunków z córką na całe życie, lekceważąc jej tożsamość.
    I czas najwyższy, żeby ludzie się dokształcili w kwestiach LGBTQ, bo panująca w Polsce (na świecie zresztą też) ignorancja jest przerażająca.

  17. Zastanawiające, że zarówno autorka postu, jaki i wielu komentatorów przyznają z rozbrajającą szczerością, że właściwie temat transpłciowości jest im zupełnie obcy (w sensie wiedzy, a nie zasłyszanych czy niedooglądanych do końca reportarzy), nie mają jednak żadnych zahamowań, żeby się na jego temat wypowiadać i to w sposób zdecydowanie zasadniczy. To tak, jakby ktoś powiedział: z matematyki to ja nie jestem dobry, a właściwie to niewiele wiem ale zaraz wam tutaj rozwiążę jakieś piękne równanie. I bądźcie pewni, że wynik będzie prawidłowy!

    A już tak na marginesie do autorki, która zastanawiając się powątpiewa czy małe dzieci mają świadomość swojej płci, ale zaraz dodaje : “I zawsze chciałam być właśnie jak chłopak”. Co z tego wynika? Ano to, że wiedziałaś, że chłopakiem nie jesteś, czyli wiedziałaś, że jesteś dziewczynką! Chciałaś być taka JAK CHŁOPAK bo zazdrościłaś im większej swobody, fajniejszych zabawek.
    Gdybyś była transseksualną dziewczynką WIEDZIAŁABYŚ, ŻE JESTEŚ CHŁOPAKIEM, tylko całe otoczenie, z nieznanego ci powodu nazywa cię dziwczęcym imieniem, zaplata warkoczyki i ubiera w sukienki a w przeszkolu każe chodzić do dziewczęcej toalety… Widzisz różnicę?

  18. Jestem osoba ktora okresla sie mianem intersex to znaczy jestem biologicznie mezczyzna oraz kobieta jednoczesnie.Psychicznie i emocjonalnie jestem kobieta. Moj przypadek jest taki sam jak tego dziecka. To dziecko jest dziewczynka !

  19. nie tylko dzieci nie wiedzą czy sa dziewczynka, czy chłopiec, nawet seniorzy nazywaja się na sympatii, jagoda, stokrotka, to przecież rodzaj żeński, mogli nazwać sie byczek, kozioł wygladałoby lepiej, a tak homo śmierdzi, szukaja jednak kobiet, chyba jakieś nienormalne dziadki, a jeszcze do tego brak rozumu i urody

  20. Co tu duzo mowic…rodzice do psychiatry, zabrac dzieci.To paranoja, to choroba doroslych i dlatego na swiecie jest tyle dziwacznych ludzi. Moj maz mial bardzo dlugie wlosy-warkocz ale byl 100% mezczyzna, ubieral sie po mesku.Ja natomiast lubilam grac w pilke nozna z chlopakami, bilam sie z nimi na rowno, lubilam chlopiece zabawy, chodzenie po drzewach , jazda na wyscigowym rowerze a ni4e na zadnych damkach ….i co ze mnie wyroslo: zdrowa , prawdopodobniez , seksowna kobieta ktora uwielbia jazde samochodem…Rodzice mi niczego nie zabraniali ale tez nie sugerowali mi kim mam byc chociaz zachowywalam sie jak chlopak. Urodzilam sie dziewczyna, jestem kobieta i w takim duchu jestem wychowana a sposob zachowania, zabawy nie ma nic do rzeczy, kto jak wyglada ale jak sie czuje…Niejednokrotnie sami powtarzamy jak dobrze byc mezczyzna ale jednak wole byc kobieta….Moj maz scial wlosy jak skonczyl 40 lat…I fajnie mu z tym bylo, a byl feler: z przodu- z czola zaczely wychodzic zakola i wlosy same przesuwaly sie do tylu…wiec je scial…Czy to mialoby swiadczyc ze byl w czesci kobieta i mial cos nie tak pod kopulka. NIE….wrecz przeciwnie..kocham go takiego jaki byl i jest.
    Ludzie sami stwarzaja sobie problemy zyciowe z nudow, z nadmiaru pieniedzy.

  21. Jak sama autorko stwierdziłaś – na transseksualizmie sie nie znasz. Szanuję twoją opinię, ale uszanuj też to dziecko (i wszystkie takie dzieci). Jest różnica pomiedzy bawieniem sie zabawkami płci przciwnej a nienawidzeniem własnego ciała. Były przypadki opisywane w skali światowej, gdzie chłopiec obcinał swoje narządy płciowe wiedząc, że urodził się w złym ciele. Rodzice Coy nie stwierdzili, że ich dziecko urodziło się w złym ciele ot, tak sobie. Pozatym nie jest to ani mój ani twój ani nikogo innego interez co zrobi Coy i jej rodzice.

    Zastanów się jak bardzo twoje tak sobie napisane slowa mogą skrzywdzić ludzi, którzy dzień w dzień męczą się w złym ciele. Ile masz szczęścia w zyciu, że to akurat nie ty urodziłaś się dziewczynką w ciele chłopca, że nie będziesz musiała przechodzić terapi hormonalnych i operacji (dlugich, ciężkich i bolesnych). Ale też współczuje twoim dzieciom…

    1. Nie współczuj tyle Autorce. Ma prawo do swojego zdania. Co do meritum absolutnie z Tobą się nie zgadzam. Co społeczeństwo ma do rodziców, którzy być może krzywdzą swoje dziecko ? Otóż całkiem sporo. Dziecko nie jest ich własnością i ma pełne prawo do troskliwej opieki i wychowania. Z samego materiału, z którym się zapoznałem wynika, że chłopiec był wychowywany jako dziewczynka od prawie wieku niemowlęcego. Zachodzi pytanie skąd rodzice wiedzieli, że 1,5 roczny chłopiec umysłem jest tak naprawdę dziewczynką ? Przecież w tym wieku dziecko dopiero kształtuje swoją tożsamość. Nie mieli prawa wychowywać go jak dziewczynkę. Takie decyzje podejmuje się dopiero pod koniec 1 dekady życia. Obecnie 8 letni chłopiec wychowywany jak dziewczynka najprawdopodobniej ma “wyprawny umysł” farmakologicznie i mentalnie. Ciężko w tym momencie ocenić jego prawdziwą tożsamość. Oby się nie pomylili. W innym wypadku dziecku wyrządzili wielką krzywdę, która może zakończyć się dla niego nawet samobójstwem. W imię lewackiej ślepej propagandy.

  22. Póki nie dochodzi do interwencji chirurgicznych (nieodwracalnych) to niech rzecz się po prostu dzieje. Jest równouprawnienie, wychowujmy człowieka z prawidłowym systemem wartości, umiejącego odróżnić dobro od zła. Człowieczeństwo nie kończy się na siusiaku czy cipce. A w którym kierunku pójdzie człowiek, czas pokaże.

  23. Ludzie co wy wypisujecie nigdy nie znalezliscie sie w takiej sytuacji wiec po co wogule komentujecie jeden sie rodzi 100% merzczyzną i 100% kobietą. Ato o czym dyskutujecie to było od wieków macie internet to poszukajcie sobie tematykę transseksualizmu a potem dyskutujcie. Ja nie miałem/łam takich możliwości jak ma to dziecko i świat był zacofany w Polsce żyje dużo ludzi trans i są dyskryminowani bo nasz naród jest nietolerancyjny i jeszcze dużo wody upłynie gdzie to się stanie normalne. Uszanujcie innych ludzi i ich poglądy jak wy sami chcecie być szanowani .

  24. Powinni odebrać dziecko takim rodzicom i wysłać ich na badania psychiatryczne. Tak małe dziecko nie może decydować o sprawach które będą miały wpływ na całe późniejsze jego życie. Bo gdyby tak było, to równie dobrze można by skazywać dzieci za popełnione przestępstwa, czy pozwolić im zawierać małżeństwa, podpisywać umowy iść do pracy itp.

  25. wszystko fajnie, tylko jedno małe ale…
    w tej historii nie ma ani jednego słówka prawdy w kwestii wyboru płci… w Polsce wśród znawców znany jest przypadek 8 letniej dziewczynki przez lata !!! twierdzącej, ze jest chłopcem… po 7 latach okazało się, czemu dziewczę tak twierdzi… nikt nigdy nie podał jej żadnych leków tak długo, póki psycholog nie nabrał 200% pewności co do zasadności zmiany płci…
    ale fakty muszą z czegoś żyć…

  26. U człowieka występują 22 pary autosomów (ponumerowanych od największego do najmniejszego) i 1 para chromosomów płciowych (u kobiet złożona z dwóch chromosomów X, u mężczyzny z chromosomu X i chromosomu Y)

    I wszystko jasne,
    to sa tematy zastępcze dla jeleni.

  27. Też byłam chłopaczycą, miałam autka , biłam się w szkole podstawowej z chłopaczurami, latałam do drzewach, dachach … i miałam tylko kolegów!!!! Nigdy nie mówiłam ,że jestem chłopcem….wszystko zmieniło się jak miałam 13 lat pokochałam LALKI-w tym wieku:D:D:D , zaczęłam lepiej się uczyć i zdobywać przyjaźnie z dziewczynkami….. Teraz pytam , gdyby rodzice w wieku 6 lat poddali by mnie zmiany płci to za 7 lat bym błagała oddajcie mi żeńskie narządy…………..

  28. nie dajcie się zwariować jak tak małe dziecko nie decydujące o swoim losie i o niczym może chcieć być kimkolwiek ci co tak sądzą to idioci nie oszukujmy się to rodzice dziwacy prubóją z tego dziecka zrobić kalekę psychicznego a może oni są chorzy psychicznie ? to współczuję temu dziecku bo nie czeka go w przyszłości nic dobrego tylko śmieszność i dziwactwa, jakie ono będzie mialo życie? przez tych rodziców? odwalcie się od tego dziecka niech sobie żyje i i jak osiągnie pełnoletność podejmuje samo decyzję.

  29. rozumiem, ze ktos moze czuc sie dziewczynka, choc urodzil sie chlopcem. szkoda tylko ze takie zaburzenia “leczy sie” operacja narzadow itp, podczas gdy problem lezy w psychice. Tak osoba moze sie ubierac w sukienki ale kobieta nie bedzie, bo to niemozliwe.

  30. Rodzice do leczenia, to pewne. Chcą zrobić z własnego dziecka kalekę, bo, nie oszukujmy się, zmiana płci, to jest okaleczenie własnego ciała, pozbawienie się możliwości posiadania potomstwa. W imię czego? Bo rodzicom się wydaje. Co innego, gdy ktoś sam, będąc dorosłym, decyduje się na taki krok. Wtedy to jego wybór i nic nikomu do tego. Oczywiście w tym przypadku decyzja może nie być obiektywna, w końcu już od najmłodszych lat dziecko ma wmawiane, że jest dziewczynką, a nie chłopcem, którym się urodziło. Niestety, rzecznik praw dziecka albo inne instytucje boją się zapewne coś zrobić, bo przy próbie jakiejkolwiek interwencji, lewackie organizacje i media ich zjedzą. Że nietolerancja, no i oczywiście homofobia, tego nigdy za mało.

  31. Nie wiem, czy rodzice tego chłopca to ludzie czy małpy, które ktoś wytresował, aby udawały ludzi.
    Mają sieczkę zamiast mózgu… skoda komentować

  32. Ja jednak to skomentuję…odstrzelić rodziców, Coya oddać do rodziny zastępczej 0 na bank będzie to zdrowy chłopak z dużym (kiedyś) penisem gotowym do działania.

  33. oglądałam ten program… wszystko wszystkim ale NIE ZGADZAM SIĘ żeby to dziecko z parówą wchodziło i załatwiało się w damskim kibelku. Kto to widział żeby chłop podnosił sukienkę i wywalał penisa w damskiej toalecie przy małych dziewczynkach tego to już chyba dość!!!!

  34. Rodzice stwierdzili, że to dziewczynka, bo chyba chcieli dziewczynkę. Skoro ma narządy męskie, dlaczego rodzice tak uparcie chcą widzieć inaczej? Wbili sobie do łba i krzywdzą dziecko, zamiast spojrzeć na narządy i się z tym pogodzić!

  35. Jestem przeciwnikiem zmiany płci. Dziecku co chwilę zmieniają się zainteresowania, ubiory, kolory , które preferuje i zabawki , którymi się bawi. Od początku trzeba dziecku dać wybór ( w sprawach ubioru, zabawek i.t.p.) , ale bez przesady w żadną stronę. Ale prawdą jest , że małe dzieci mogą wiedzieć jaką mają płeć. Moja malutka około 1,5 letnia dziewczynka pewnego dnia nie chciała ubrać spodenek. Uciekała piszczała nie i nie. Pytam w końcu dlaczego . Bo te są dla chłopczyka….. od tego czasu musiałam wybierać tylko ubiory dla dziewczynek.

  36. Ludzie czy to tak naprawde trudno zrozumiec ze w naturze zdarzaja sie bledy. Zastanowcie sie nad soba bo wasza nietolerancja wyrzadza innym osobom ogromna krzywde. To nie jest wina tego dziecka ze odczuwa siebie jako dziewczynke, ani wina rodzicow ze chca temu dziecku pomoc. Informacja o plci czlowieka znajduje sie pomiedzy uszami, a nie pomiedzy nogami!. Narzady rodne rozwijaja sie w 7 miesiacu ciazy! a do tego czasu sa one jednakowe zarowno dla chlopcow jak i dziewczynek. Zdarzaja sie przeciez takie przypadki ze rodza sie ludzie ktorzy maja meskie jak i zenskie narzady rodne, to dlaczego nie moze sie urodzic dziewcznka ktora bedzie miala penisa! i odwrotnie, moze byc chlopiec ktory bedzie mial pochwe. Ludzie, prosze edukujcie sie, czytajcie, badzcie otwarci na rozne informacje, niezaleznie od tego czy sa one dla was nieprzyjemne.

    1. A Ty najpierw zrozum jedną, podstawową rzecz. W tym przypadku, to nie chłopiec stwierdził, że jest dziewczynką, tylko jego rodzice. Czy oni siedzą między jego uszami, żeby wiedzieć, kim się czuje? Nie, dlatego cała Twoja tyrada nie ma sensu. Nie wiem, z jakiego powodu postępują w taki sposób. Może mają nierówno pod sufitem, a może tak bardzo chcieli mieć córkę zamiast syna. Nie mają żadnych podstaw aby sądzić, że ich syn, to tak naprawdę córka. Ot, mają taki kaprys. Problem w tym, że ten kaprys może wyrządzić dziecku krzywdę. Nie fizyczną, bo o zmianie płci w tym wieku nie ma mowy, ale psychiczną. Chłopiec ubierany w sukienki będzie pośmiewiskiem w szkole i na placu zabaw. W imię czego? Widzimisię rodziców.

    2. No wybacz, ale to chyba Ty powinieneś więcej czytać! Jak możesz twierdzić, że narządy płciowe się rozwijają w 7 miesiącu ciąży??!!!! Kpisz sobie? Rodzą się maleńkie np. 6 miesięczne wcześniaki u których wyraźnie widać czy są chłopcami czy dziewczynkami, a we wcześniejszej ciąży lekarz bez problemu podczas usg pokazuje rodzicom na monitorze narządy dziecka. Chyba chodziło ci o 7 tydzień ciąży, to by się zgadzało. Widać, że o ciążach i dzieciach nie masz bladego pojęcia, odsyłam do wikipedii – poczytaj sobie o etapach rozwoju płodu zanim po raz kolejny się skompromitujesz takim tekstem.

  37. jedno zdanie podoba mi sie w Twojej wypowiedzi! To, w ktorym przyznajesz sie, ze nie znasz sie na TS! I na tym zdaniu powinnas zakonczyc swoj wywod, bo reszta Twojego tekstu to tylko dowod na Twoja niewiedze :/

  38. Ja jestem taka osoba. Jestem fizycznie mezczyzna i kobieta jednoczesnie. Mam wewnetrzne narzady kobiece jak i penisa! Moje cialo wydziela estrogen, mialem kobiecy orgazm! Moje cialo sie zmienia. Sa rzeczy ktorych Ty NIGDY nie zrozumiesz. Ja wieku 8 lat wiedzialem ze nie jestem w swoim ciele, okres dojrzewania byl koszmarem, chcialem popelnic samobojstwo. Zeby przezyc musialem zaczac zyc jako chlopak, musialem zapomniec kim jestem, ale to sie nie udalo. Mialem sny ze jestem dziewczyna, mialem sen ze kocham sie jakims mezczyzna, widze swoeje cialo i piersi. A na koniec ten orgazm. Nie ma takiej mozliwosci zeby cialo mezczyzny produkowalo hormony zenskie, ale moje cialo sie zmienia, zaczynaja mi rosnac piersi, trace owlosienie.

    Ludzie opamietajcie sie!.

    1. Ktoś, kto tego nie doświadczył, nie zrozumie. Ale ma prawo się pewnym rzeczom dziwić. Nie dyskryminować, nie oto chodzi, ale po prostu dziwić czy nie rozumieć. Ty pewnie też niektórych rzeczy nie przeżyłeś i też na pewno się im dziwisz. A przecież, żeby mieć zdanie na jakiś temat, wcale nie trzeba być w tej dziedzinie specjalistą, bo tym sposobem nie moglibyśmy wypowiadać się na przykład na temat pogody. A raczej nie edukuje się społeczeństwa na ten temat.

      1. Pozwolcie sie edukowac, nie odrzucajcie pewnych idei tylko dlatego ze sa dziwne. Ja tez nie rozumiem dlaczego moje cialo jest takie jakie jest. Niestety to co sie teraz wyrabia w Polsce w kwestii dyskusji nt homoseksualzmu doslownie mnie przeraza. Za dwa-3 lata bede musial zyc swoje zycie jako kobieta, choc naprawde nie wiem jak mam to zrobic. Psychicznie i emocjonalnie jestem kobieta, moja seksualnosc, jest seskualnoscia kobiety hetereseksualnej. Ja nie chce wygladac jak bokser w sukience. Przeciez jestescie wstanie to zrozumiec.

        1. Wiesz, łatwiej to zrozumieć, jeżeli dotyczy to człowieka, no powiedzmy dorosłego, może nastolatka, ale jeżeli mówi się o malutkim dziecku, to bardzo trudno uwierzyć w jego świadomość płci. Jak pisałam, nie znam się na tym. Ale przecież są dziwni rodzice, którzy na przykład oczekiwali dziewczynki, a tu niespodzianka, mają chłopca i na siłę pakują go w sukienki. Przecież takie rzeczy się zdarzają, prawda? A w Ameryce chyba szczególnie. A temat transseksualizmu jest w naszym społeczeństwie tabu. Tyle się mówi o gejach i lesbijkach, że zaraz głupio będzie być hetero, ale raczej nie mówi się o problemach trans. Fajnie, że tłumaczysz tę sprawę tak, że ktoś taki jak ja nieobeznany w temacie, jest wstanie sobie wyobrazić, co się wtedy dzieje z człowiekiem, co on czuje.

          1. Wiem ze to was zszokuje, ale male dziecko wie ze cos jest nie tak z jego plcia. U osob trans wystepuje potworny dyskomfort psycho-fizyczny, to jest jak napiecie kilku wolt ktore przecodzi przez cialo, masz ciagle wrazenie ze jestes w obcym ciele. Najtrudniejszy jest okres dorastania, kiedy dzialaja juz hormony.

            Mam synka 4 latka ktory mowi do mnie tata, czasem mowi mama, a czasem mata. Nie wiem jak on to wyczuwa, ale kiedys powiedzial mie ze jestem Pania.

            Co do rodzicow, to rzeczywiscie, sa rozne osoby, ale naprawde nie da sie dziecku wmowic ze jest kims innym.

            Jezeli macie jakies pytania, to ja na nie odpowiem i postaram sie wytlumaczyc najlepiej jak potrafie.

          2. Dobrze się z Tobą klika, bo nie atakujesz, tylko spokojnie tłumaczysz i to się ceni. 🙂 Trudno jednak zadawać pytania, bo człowiek nawet nie wie, o co powinien spytać. To, co piszesz do mnie przemawia, wierzę, że można się czuć jak opisujesz. W takim razie dziecko 2-3 letnie już czuje, że coś jest nie tak? Ale ono chyba do końca nie wie, skąd u niego ten dyskomfort psychofizyczny, bo chyba nie jest wstanie tego zwerbalizować, a rodzice chyba nie są wstanie poprawnie odczytać takich komunikatów. Prawda?

          3. No i tutaj to ja niestety jestem zszokowana! Bo jeśli od dziecka czujesz się kobietą, to po co było podejmować współżycie jako facet i jeszcze zostać tatą? No niestety, czując w okresie dojrzewania, że nienawidzisz własnego penisa i planując żyć jak kobieta pokusiłeś się o związek w którym pełnisz rolę mężczyzny i zostajesz ojcem. Masakra, gdzie liczenie się z uczuciami partnerki i dziecka?

          4. Osoba trans probuje zrozumiec swoje zachowania i nie zawsze to jest oczywiste dla niej. Wyglad zewnetrzny ma wspomoc odczuwanie wlasnej plci, ale to tylko wprowadza zamieszanie. Kazdy przypadek jest odmienny. Zdarza sie jednak tak ze osoba trans ma pelna swiadomosc ze to nie jest jej wlasciwe cialo, ma do niego wstret, tak bylo ze mna.

            W wieku kilkunastu lat chcialam popelnic samobojstwo, ale cos mnie powstrzymalo przed tym krokiem i w wieku 25 lat zdalem sobie sprawe ze MUSZE podjac probe zycia jako mezczyzna. Ze nie mam innego wyboru,bo w moim wygladzie NIGDY nic sie nie zmieni i wiedzialem ze nie jestem wstanie skonczyc ze soba. Po kilku latach ZAPOMNIALEM kim jestem. Kiedy poznalem zone bylem juz innym czlowiekiem, ale moja zona widziala ze jest ze mna cos nie tak, choc ja sobie nie zdawalem z tego sprawy. Jak wspomnialem wczesniej, raz na jakis czas mialem sny i wiele razy musialem siebie utwierdzac w przekonaniu ze jestem mezczyzna. W pewnym momencie nie dawalem sobie juz z tym rady, postanowilem wrocic do swoich wspmnien z okresu dojrzewania, ktore blokowalem przez caly czas, i wtedy dopiero wszystkie moje zachowania nabraly jakiegos sensu. To jest naprawde skomplikowane i trudne do zrozumienia. To jest bliskie szalenstwa.

    2. Wiesz i to mnie jeszcze w Twoich wypowiedziach zastanawia, że twierdzisz, że jesteś dziewczyną zmuszaną by żyć jako chłopak, a piszesz o sobie w formie męskiej ” chciałem, musiałem, miałem”. Druga rzecz posiadanie zarówno męskich jak i żeńskich narządów płciowych jest niewątpliwie problemem dla ciebie, ale chłopiec opisywany w tekście nie wykazuje anomalii fizycznych, więc rozsądek by nakazywał poczekać z ferowaniem osądu, że dziecko powinno zmienić płeć do okresu dojrzewania. Wtedy zaczyna się burza hormonalna i prawdziwa płeć dojdzie do głosu. Jak na razie to rodzice wychowują tego chłopca jako dziewczynkę, a jeśli on w przyszłości jednak poczuje się mężczyzną, to się okaże że zrobili mu krzywdę. Pół biedy, jeśli nie zaczęli mu podawać żeńskich hormonów, bo i takie formy “leczenia” niektórzy szarlatani stosują na dzieciach. W okresie dojrzewania ten młody człowiek sam określić powinien swoją płeć, a ewentualnych zmian dokonać będąc pełnoletnim. I nie sugerować się tym, że jego rodzice marzyli o córeczce!

      1. W mojej osobowosci jest tez czesc meska, ona sie wyksztalcila kiedy mialem 25 lat, jest troche sztuczna. Nie wiem jak to wyjasnic. Sa dni kiedy odczuwam sie bardziej jako dziewczyna, a czasem gdzies po srodku. Ja moge uzywac formy zenskiej, ale dla odbiorcy to bedzie szokujace. Dla mnie jest to bardziej kwestia przyzwyczajenia, ale nie ma nic wspolnego z tym jak ja siebie odbieram.

        Nie kazda osoba transplciowa ma narzady kobiece. Osoba taka jak ja okresla sie slowem intersex. Jest jednak bardzo prawdpodobne ze osoba intersex jest takze osoba transplciowa.

        Jezeli dziecko informuje otocznie ze jest cos nie tak z jego plcia, to jest to powazny sygnal. Normalnie dziecko tego nigdy nie zrobi. Czasem dzieci przechodz przez takie fazy i pozniej przestaja sie indentyfikowac z inna plcia.. Najlepiej jednak pozwolic dziecku zyc w ten sposob w jaki siebie odczuwa. Dla jego zdrowia psychicznego jest wazne zeby mial doswiadczenia ktore sa typowe dla danej plci. Jezeli dziecko zdecyduje sie jednak wrocic do swojej plci, to ono bardzo szybko sie przestawi, bo tak naprawde w takim dziecku sa dwie osobowosci, z tym ze jedna dominuje.

        1. Gorzej, jak rodzice będą w nim utrwalać którąś z płci, na przekór naturze, nie? Bo jeżeli w nim ścierają się różne płci, to chyba trzeba pozostawić sprawę naturalnemu biegowi, poczekać, aż dziecko zacznie dojrzewać. Przecież nie można zmieniać płci przedszkolakowi.

          1. Tak, najlepiej nie przeszkadzac, problem jednak w tym ze jak zaczna dzialac hormony w wieku dojrzewania, to u dziecka zmienia sie tez odczuwanie wlasnego ciala i to jest dla dziecka bardzo bolesne. Ja doslownie nienawidzilem swoje cialo, chcialem zeby ten penis zniknal, ale on byl w dalszym ciagu na tym samym miejscu. Strasznie frustrujace.

          2. No, dobra, ale jak masz wewnętrzne narządy jak kobieta, a zewnętrzne jak mężczyzna to można stwierdzić, że lekarze w takim przypadku określają płeć na chybił trafił. Bo w sumie to loteria, jakie się rozwiną, nie? I to co pisała Super5. Ta Coy podobno urodziła się jako zdrowy chłopiec, więc czy może u niej zachodzić to samo zjawisko co u Ciebie?

          3. Tak w pewnym sensie to jest loteria. Wytlumacze to najprosciej jak mozna. Jak juz wspomnialem zalazki narzadow rodnych sa takie same u chlopcow i dziewczynek. W pewnym momencie dziecko otrzymuje od matki hormony z informacja co ma zrobic z tymi zalazkami. Gdyby tej informacji nie bylo to wszyscy ludzie byliby tej samej plci. To tak jak w programoaniu ustala sie wartosc “checkbox” wartoscia TRUE, a te hormony zawieraja informacje FALSE, czyli ze musi sie wyksztalcic organ plciowy przeciwny. Zdarza sie jednak czasem ze cialo dziecka odrzuca ten hormon i nie powstaja organy charakterystyczne dla danej plci, ale wprost przeciwnie, urodzi sie dziewczynka z penisem, lub chlopiec z pochwa. Nawet po urodzeniu dziecka, jest czasem trudno okreslic z wygladu czy to jest chlopiec czy dziewczynka, stad kolor niebieski i rozowy.

            Jest jeszcze jeden element, kiedy wysylana jest informacja FALSE, do akcji wkraczaja takze inne hormony, ktore musza w jakis sposob wspomoc ten proces. Wydaje sie ze u osob trans, brakuje tego hormomu, a inne grupy LGB dostaja ten hormon w roznyh ilosciach, dlatego tez osoby LGB nie odczuwaja dyskomfortu wlasnego ciala.

            Tak jak napisalem, nie kazda osoba trans jest osoba intersex. Moga istniec rozne kombinacje.
            Prowdopodbnie Coy jest tylko trans, ale to nie zmienia faktu ze odbiera siebie jako dziewczynke.

          4. A czy Ty już wiesz, kim chciałbyś być? Zdecydowałeś? I jak z relacjami z partnerami? Preferujesz w określonej płci, czy to też jest raczej nie do końca wiadome (o ile oczywiście chcesz o tym napisać)?

          5. Zawsze mialem problem z seksualnoscia meska, moj pierwszy stosunek z kobieta byla badzo zly, nie wykonalem chyba zadnego ruchu. Do 25 roku zycia kiedy uwazalem sie za dziewczyne, unikalem wszelkich fizycznych kontaktow z dziewczynami, zdarzalo mi sie jednak umawiac na randki, od jednej dziewczyny uslyszalem ze wygladalbym ladnie w sukience.

            Niedawno kiedy moje hormony kobiece musialy buzowac wyborazilem sobie ze mam cialo kobiety i zaczelo sie moje cialo odpowiedzialo w zaskakujacy sposob, mialam orgazm, i po tym wlasnie moje cialo zaczelo sie zmieniac. Bedac fizycznie mezczyzna nie chce miec kontaku z innym mezczyzna, zawsze tego unikalem, pomimo tego ze porponowano mi nawet kiedys pienadze za seks. Po prostu nie moglbym tego zrobic. Majac kobiece cialo, wolalabym byc z mezczyzna, choc znacznie latwiej byloby mi zbudwac zwiazek z inna kobieta.

          6. Niezły galimatias. Niestety muszę spadać z kompa, rodzina się niepokoi, że wsiąknęłam. Dziękuję Ci za dyskusję. Fajnie, że na tak drażliwy i osobisty temat można było z Tobą poklikać i dowiedzieć się, co czujesz. Tekst na blogu często jest prowokacją do dyskusji, jednak dla niektórych jest to tylko okazja do ataku, a Ty spokojnie, bez obrażania się (i nas) potrafiłeś opowiedzieć o swoich emocjach. Szanuję to. 🙂 Życzę odnalezienia się we własnym ciele i w końcu spokoju. Pozdrawiam serdecznie. 🙂

          7. Dziekuje, jezeli masz jakies pytania to na nie odpowiem. Jutro bede zajety, ale na pewno zajrze tutaj w poniedzialek.

          8. to poniżej jest do xterra, nie do ciebie Aniu oczywiście , tylko tak się umieściło pod Twoim komentarzem i teraz wygląda jakbym mówiła do Ciebie 🙂

        2. No zgadzam się, ale Twój problem polega właśnie na byciu w sensie fizycznym jednocześnie facetem i kobietą. I musisz zdecydować, która płeć przeważa w osobowości. Jeśli jesteś osobą intersex, to nie jesteś transpłciowy, tylko “dwupłciowy” i zdecydować, która płeć przeważa. A ubieranie małego, fizycznie całkowicie “męskiego” chłopca w sukieneczki i utwierdzanie go w przekonaniu, że jest dziewczynką sprawia że jego psychika jest sterowana przez zachcianki rodziców. Mądrzy rodzice nie narzucali by dziecku zmiany płci w tym wieku. Przez kaprysy rodziców to dziecko może mieć całe życie problemy z identyfikowaniem się zarówno z płcia żeńską jak i męską. Wiadomo, że osoby transseksualne są wśród nas, ale po co wywierać na małe dziecko presję i wmawiać mu że kimś takim jest.

          1. To niezupelnie tak, moje doswiadczenia sa takie same ja u tego dziecka i innych osob transplciowych, ale fakt ze mam takze organy kobiece i ze moje cialo wydziala estrogen jest dla mnie nowoscia i niejako potwierdza fakt bycia osoba transplciowa. Moja budowa ciala, twarz, nogi , podpowiadaja mi ze fizycznie jestem dziewczyna, z wyjatkiem jednej rzeczy meskich narzadow plciowych, ktore zamiast do wewnatrz mojego ciala (cliteris + jajniki) rozwinely sie na zewnatrz. Potrzebuje czasu zeby zaakceptowac te nowa sytuacje. Przez bardzo dlugo okres czasu zylem jako mezczyzna, moje doswiadczenia sa doswiadczeniami mezczyzny, wchodzenie jednak w meskie role zaczyna mnie juz meczyc.

            To dziecko ma juz problem, niezaleznie od tego co by zrobili rodzice

          2. To wszystko jest strasznie skomplikowane. Współczuję, bo z tego, co piszesz, to musi być męka. Taka w zasadzie niepewność tego, kim się jest. A czy Ty już masz pewność, kim chciałbyś być? Bo jeżeli Ty jako dorosły człowiek też tak do końca nie wiesz, to co ma wiedzieć dziecko? Ono chyba tym bardziej nie może mieć pewności swojej płci, może czuć się zagubione, ale chyba nie pewne, co?

          3. Gdybym mogl to chcialbym byc kobieta od razu, strasznie sie cieszylam kiedy widzialam swoje sutki, zaczely mi rosnac paznockie, zmienily kolor, maja polysk, zarost zanika, zanika owlosienie, cos dzieje sie z moja talia, znieniaja sie brwi, wszystko sie zmienia

          4. To jeżeli chciałbyś być na 100% kobietą, to faktycznie nie można by się poddać zabiegowi zmiany płci? Jeżeli to dałoby Ci spokój, to może to byłby sposób?

          5. To chyba dobrze, że to trwa w czasie, że nie można ot tak sobie programować płci. Życzę powodzenia i w końcu spokoju. 🙂

          6. Powiem wam, że jestem w stanie zrozumieć osoby transseksualne, które dojrzewając czują że ich faktyczna płeć jest inna niż ciało. I jeśli takie osoby, kiedy skończą 18 lat podejmują kroki by zmienić płeć to jest ok. Natomiast nie jestem w stanie pojąć po co ktoś, kto wewnętrznie czuje się kobietą i planuje zmienić płeć operacyjnie, mimo tej nienawiści do bycia facetem żeni się z kobietą i płodzi dzieci. Taką osobą jest posłanka Anna Grodzka, która żyła wiele lat w małżeństwie z kobietą, dorobiła/dorobił się dorosłego syna, a potem nagle ujawnił/a, że mentalnie to on jest kobietą i zmienił/a płeć. No jeśli od dzieciństwa ktoś wie, że jest kobietą uwięzioną w męskim ciele, to na cholerę się żenić? Przecież małżeństwo nie jest obowiązkowe, jest nawet wielu heteroseksualnych kawalerów i starych kawalerów. Taka osoba nie myśli, że krzywdzi swoją przyszłą żonę, oszukuje ją oświadczając się jako facet podczas kiedy wie, że wewnętrznie jest kobietą i o przemianie w kobietę marzy. Jak ma się czuć ta żona i ewentualne dzieci, kiedy po latach okaże się , że byli oszukiwani przez męża i ojca? Myślę, że tej żonie i dzieciom trudno będzie ufać ludziom po czymś takim. Wszyscy biją brawa posłance Grodzkiej za jej odważną decyzję, a nikt nie zadaje pytania jak się czują osoby, które zrobiła w balona. Popierać jego/jej decyzje to można by było gdyby był bezdzietnym kawalerem, a nie gościem który brnął w małżeństwo z kobieta, a potem miał kaprys zmienić zdanie i płeć. To takie samolubne folgowanie własnym zachciankom, nie licząc się z uczuciami innych ludzi.

          7. Pewnie masz rację, ale chyba jeszcze dochodzi do tego czasami niesamowicie silna presja społeczna. Naciski rodziny i może chęć udowodnienia sobie, że jestem “normalny”. Trudno się wczuć w sytuację takiej osoby. NO, ale racja, że cierpią potem najbliżsi: te żony czy mężowie i dzieci.
            A teraz uciekam, bo się zasiedziałam przy kompie. Ale lubię, jak można normalnie podyskutować, nawet o tak drażliwych tematach. Pozdrawiam. 🙂

          8. Osobom LGB jest znacznie latwiej okreslic kim sa, dlatego ze ich problem dotyczy seksualnosci i dosyc latow stwierdzic ze ktos odczuwa pociag seksualny do tej samej plci, choc czasami moze to trwac jakis czas. Dla osob trans to jest kwestia plci, a seskualnosc jest czyms slabo zidentifikowanym. Osoba trans probuje zrozumiec swoje zachowania i nie zawsze to jest oczywiste dla niej. Wyglad zewnetrzny ma wspomoc odczuwanie wlasnej plci, ale to tylko wprowadza zamieszanie. Kazdy przypadek jest odmienny. Sa jeszcze podgrupy w calej grupie trans. Zdarza sie jednak tak ze osoba trans ma pelna swiadomosc ze to nie jest jej wlasciwe cialo, ma do niego wstret, tak bylo ze mna. Ale jest sporo osob ktore odczuwaja dyskomfort ale nie potrafia okreslic dlaczego tak wlasnie jest, i to sie dzieje na roznych etapach zycia. Nie powiedzialbym ze AG oszukiwala swoja zone, po prostu Ona nie wiedziala kim kim jest. Jestem pewien ze w zachowaniu AG byly elementy, ktore byly widoczne dla jej zony, takze nie bylo to jakies zaskoczenie.

            Dobrze by bylo zeby zycie bylo idealne, ale czasami tak nie jest.

          9. Musze dodac ze ja chcialam popelnic samobojstwo, ale cos mnie powstrzymalo przed tym krokiem i MUSIALEM zyc jako mezczyzna i zapomniec kim jestem, tylko po to zeby przezyc. Poznalem zone i mam dziecko, ale moja zona widziala ze jest ze mna cos nie tak, choc ja sobie nie zdawalem z tego sprawy. Jak wspomnialem wczesniej, raz na jakis czas mialem sny i wiele razy musialem siebie utwierdzac w przekonaniu ze jestem mezczyzna. W pewnym momencie nie dawalem sobie juz z tym rady, postanowilem wrocic do swoich wspmnien z okresu dojrzewania, ktore blokowalem przez caly czas, i wtedy dopiero wszystkie moje zachowania nabraly jakiegos sensu. To jest naprawde skomplikowane i trudne do zrozumienia.

  39. Zabawne, ostatnio zauważyłam, że wszystkie kobiet które chcą podkreślić swoja zaradność, energiczność albo pozycje zawodowa podkreślają że w dzieciństwie bawiły się tylko z chłopcami, albo chciały być chłopcami albo, i to jest najlepsze, zrobiły jakieś testy i maja męski mózg. Tak jakby bawienie się z dziewczynkami, czy posiadanie kobiecej osobowości było gorsze. Nie wiem, dlaczego te dziewczyńskie zabawy są postrzegane bezwartościowe? Już im chyba na te mózgi coś zaszkodziło skoro świat kobiet same kobiety traktują jako gorszy. Obłęd jakiś. Co do reszty tekstu nie widziałam programy ale płeć definiują nie tylko organy rozrodcze ale również chromosomy, które mogą być zupełnie inne. Czasem nawet lekarze po badaniach genetycznych maja z tym problem. Być może szczęściem dla tego dziecka jest, że rodzice pozwalają mu być kim chce i nie popadają w sztywne schematy jak większość co widać w wielu wypowiedziach.

    1. A Ty zauważyłaś, że ktoś w ten sposób o tym pisał? Mnie się wydawało, że wiele dziewczynek tak ma i niekoniecznie to oznacza, że w przyszłości stały się zaradne. Chyba trochę nadinterpretowujesz.

      1. Napisałam, że wiele kobiet, które chcąc podkreslić swoja zaradność tak twierdzi, nie że sa zaradne, czytaj uważnie. To jest modne takie podkreslanie że było sie mało dziewczęcą, a teraz jest sie jak mężczyzna. Autorka postu twierdzi że chłopcy mieli leprze zabawki, a kobieta w pierwszym poście też pisze że była chłopczycą. Żadna kobiet nie chwali sie że była miłą dziewczynką, ciekawe prawda? Nie spotyka się opisów wychwalających dziewczęce zabawy, chyba że lekceważaco. Ważne jest podkreślanie że bawiło sie w męskie zabawy.

        1. Nie wydaje mi się, że o to chodzi. Ja tak napisałam, bo faktycznie tak było, że wolałam samochody, ale mój brat bawił się lalkami. I to mu przecież niczego nie ujmuje.

          1. Skoro Tobie nie ujmuje bawienie się samochodami to dlaczego jemu ma ujmować bawienie się lalkami? Sama widzisz, od razu jak to napisałaś to weszłaś w postawe obronną. Powiedz mi dlaczego zabawa zabawkami tradycyjnie przeznaczonymi dla dziecka innej płci miała ujmować ale tylko chłopakowi. Tak to ludzie postrzegają. Lepsze i gorsze. Nie ma lepszych i gorszych zabaw ani lepszej i gorszej płci. Są inne. nic więcej.

          2. Sorry, ale nie rozumiem Twojego toku myślenia. Napisałam tak, bo mnie w tę dyskusję wciągnęłaś. Ja na pewno tak tego nie rozumiem. No, ale każdy ma prawo do swojego zdania. Pozdrawiam

        2. To ja się pochwalę, że byłam bardzo dziewczęcą małą dziewczynką, zawsze nosiłam spódniczki i płakałam przy próbach ubierania mnie w spodnie 🙂 ale rodzice dawali mi też do zabawy samochodziki i żołnierzyki i nikt nie uważał, że stanę się przez to mniej dziewczęca. Natomiast moja najstarsza córka chodzi tylko w spodniach, preferuje sportowy styl i nienawidzi spódniczek od najmłodszych lat. Taki ma gust i nikomu z nas by nie przyszło do głowy wmawiać jej, że jest chłopcem

          1. Zaraz Hella Ci napisze, że tłumaczysz w ten sposób “zaradność” córki.

  40. to najglupsza rzecz jaka moga zrobic rodzice spotkalam sie z tym w mojej rodzinie z faceta zrobili dziewczynke czyli co?ubierali sukieneczki warkoczyki pletli i wmawiali ze tak ma byc.tylko on tak dokladnie nie wiedzial kim jest zalozyl rodzine ma 3 dzieci a pozniej wyznal swojej zonie ze jest gejem zadnego wspolzycia zadnych uczuc nic ich nie laczy tylko dzieci

  41. Nie wyśmiewaj się. To się wie od dziecka. Gdy miałem 3 lata dziwiłem się, że wszyscy mówią do mnie jak do dziewczynki, nawet pytałem – dlaczego ? W przedszkolu pani robiła podziały na płeć – dziewczynki to, chłopcy tamto i też się dziwiłem dlaczego przydzielała mnie do dziewczynek. Kiedy mama zakładała mi sukienkę i robiła warkoczyki czułem się jak przebieraniec, płakałem i krzyczałem, nie chciałem takim wyjść z domu. Tak było ciągle, ani tłumaczenie, ani lanie nie pomagało. Jakoś nie wyrosłem z tego poczucia, nie przeszło mi, nie wyleczyłem się. Jako dorosły postanowiłem pogodzić się z płcią biologiczną i co ? Zaliczyłem nieudane małżeństwo unieszczęśliwiając faceta, z którym czułem się jak para gejów. Takie rzeczy wie się od razu, od momentu kiedy mały człowiek zaczyna używać świadomości ale ma to być jego świadomość a nie widzimisię rodziców.

    1. Nikt nikogo nie wyśmiewa, na pewno nie dziecka. Szkoda, że nie przeczytałeś komentarzy, wczoraj jedna osoba trans świetnie wytłumaczyła, na czym polega problem i wielki szacun dla niej/niego. Bez obrażania się i nas. Dzięki temu wpisowi dowiedziałam się, co czują ludzie mający problem z własną płcią i staram się zrozumieć. Wiem, że nie mają lekko.
      Przerażające jest jednak to, że są tacy rodzice, którym nie “pasuje”płeć dziecka (bo nie zaprzeczysz, że takich nie ma) i próbują ją w jakiś sposób zmieniać.

  42. A ja mam synka, który wygląda jak dziewczynka!:) ma iękne niebieskie oczy i półdługie złote włoski. Gdyby mu zapiąć kucyk to dziewuszka murowana. Wszyscy mówią”ale śliczna dziewczynka” a ja zawsze mówię to jest chłopak! i choćby się bawił lalkami to i tak jest chłopcem!

    1. Mojego brata też zawsze mylono z dziewczynką. Miał loczki, niebieskie oczka, ja nawet jako starsza siostra kiedyś kazałam mu udawać moją siostrę 😉 Ale dzisiaj to normalny dorosły facet, już w niczym nieprzypominający kobiety, ma rodzinę. 🙂

  43. Witam! Polecam poradnik, w sam raz dla lubiącego pisać człowieka!
    Nie spamuje tym linkiem po innych blogach, przeczytałam niektóre Twoje notki i pomyślałam, że może Ci się to przyda 🙂

  44. Wlasnie rozmawialem ze swoim mlodszym bratem, zlozylismy sobie zyczenia i zeszlo tez na temat homoseksualizmu. Jego poglady sa dokladnie takie same jak wiekszosci ludzi, ze wychowanie determinuje nasza plec i seksualnosc, w swoich pogladach jest bardzo stanowczy. No i jak ja mam mu powiedziec kim jestem?

  45. Cieszę się, że jest jeszcze ktoś normalny, kto porusza takie tematy. Najpierw rodzice zachowują się jak psychicznie chorzy wmawiając dziecku, że ma inną płeć, a potem wszyscy się dziwią skąd się bierze tyle transwestytów, transseksualistów i homoseksualistów. Niektórzy ludzie nie powinni mieć dzieci!

  46. Jak dla mnie, to jest wina rodziców. Widocznie pragnęli dziewczynki, skoro ubierali swojego syna w sukieneczki i robili warkoczyki. Zmylili jego świadomość i są winni jego choroby. Tak. Choroby. Dla mnie transseksualizm i homoseksualizm jest chorobą, ubytku w psychice człowieka. Nie potępiam jednak takich osób i chciałabym, żeby udali się na leczenie.

  47. Nie jestem za odpowiadaniem na tematy, które budzą niesnaski , ale wydaje mi się, że… ludzie są dziwni i czasem ich postępowanie jest… bardzo dziwne….

  48. zbyt w naszych czasach jesteśmy nastawieni na seksualność. jestem zdania , że małe dziecko dopóki otoczenie nie przypisze mu cech dostosowanych do płci nie wie czym jest płeć. niestety ludzi coraz więcej, dlatego też więcej idiotów. czytałem już o kobiecie co chciała mieć córeczkę i ubierała chłopca w rzeczy dla dziewczynek. chłopcom nie wypada bawić się lalkami w naszym społeczeństwie , a przecież w innych kulturach choćby w USA jest ok. a czym innym są kukiełki superbohaterów jak nie lalkami? a i dziewczynki lubią bawić się autami i kopać piłkę. ostatnio rozmawiałem z 11 letnią dziewczynką i wyznała mi , że w przyszłości chciała by zostać piłkarzem. czemu nie? świat nie powinien składać się z mężczyzn i kobiet, ale z ludzi. niestety nasze reklamy straszą nagością modelek poprawianych photoshopem co reklamują np. części samochodowe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *