Dziwne zawirowania

 

Wczoraj działy się jakieś dziwne rzeczy na moim blogu. Zmasowany atak. Tak przypuszczam. Mam zainstalowany program antyspamowy, więc to on dokonuje selekcji komentarzy i te, które mają „fake IP” trafiają do spamu. Jednak za każdym razem dostaję meila z informacją (wyrywkowo to sprawdzam), czy program się nie myli. Do tej pory raczej nie złapałam go na pomyłce.

Dziwne rzeczy się działy, bo wczoraj przychodziły powiadomienia o spamie, o komentarzach podpisanych imionami osób, które faktycznie tu kiedyś komentowały. Co najdziwniejsze w formularz komentarza wpisane były nazwy blogów, które już nie istnieją, bo wiadomo Onet zdecydował o likwidacji Blog.pl.

Przyznam, że w pierwszej chwili nie miałam pojęcia, co się dzieje. Sprawdzałam w komentarzach wrzuconych do spamu i tam tych wiadomości, o których byłam powiadamiana na meila, po prostu nie było. Zgłupiałam.

Jeżeli więc pisaliście coś, a nie widzicie swojej wiadomości w komentarzach, to przepraszam. Niestety to nie moja wina. Nie mam pojęcia, co się zadziało. Jakieś zawirowania czasoprzestrzeni czy atak kosmitów, czort wie.

Są jednak dobre wiadomości. Jutro weekend. My wybieramy się na monodram Ewy Błaszczyk i na promocję książki Remigiusza Grzeli. Oczywiście nie zabraknie rowerowych wypadów, bo w tym tygodniu udało mi się wreszcie rozpocząć sezon. A jakie Wy macie plany? Będzie aktywnie czy leniwie?

Tylko uważajcie, bo dzisiaj piątek trzynastego! 🙂

12 thoughts on “Dziwne zawirowania”

  1. No proszę, hakerzy i kurze do kuperka się dobierają, no coś takiego!!!
    Udanego, owocnego weekendu i szerokiej drogi (rowerowej)!. A u nas odbiór nowiutkich rowerów (sezon czas zacząć), potem kolacja w restauracji, potem kino. Dziś piątek trzynastego i akurat wchodzi dość dobry horror do kin, “Ciche miejsce”. Podobno warto. Pozdrawiam wiosennie!

    1. Mój mąż na horror nie da się namówić, ale niedługo przyjeżdża Jajo, więc może jeszcze zdążymy się załapać. 🙂
      Pozdrawiam!

  2. Moje sie wszystkie ładnie publikowały – dziękuje za odpowiedzi.
    Miłego weekendu, ciesz sie słońcem i towarzystwem Sławka!

  3. My też już rozpoczęliśmy rowerowanie. Udaje nam się codziennie kilka kilometrów zrobić, co uznaję za sukces. W debiucie tegorocznym nawet ucieczka przed burzą się zdarzyła i spotkanie z psami w lesie, tym razem bez ucieczki więc nudy nie ma 😉 Miłego weekendu, pięknych tras i głębokich wzruszeń na monodramie 🙂

    1. My po dwóch latach wypraw rowerowych i spotkań z różnymi psami biegającymi luzem zaopatrzyliśmy się w gaz pieprzowy. Raz naprawdę znaleźliśmy się w niebezpiecznej sytuacji, więc lepiej być zabezpieczonym.

  4. Muszę nadrobić rzeczywistość domowo-blogową, więc raczej zostanę w czterech ścianach. No i czeka lektura. Nowy Łazarewicz i stara Arendt (czas odświeżyć). Pycha! Pozdrawiam. 🙂

    1. Ja ostatnio Łazarewicza “Koronkową robotę” czytałam, a do Hanny Arendt nie sięgałam dawno. Pozdrawiam również 🙂

  5. piątek 13-stego był udany, mnie ta data zawsze bardzo odpowiada 🙂 🙂
    weekend? jaki weekend? z mojego kalendarza, w minionym tygodniu, coś takiego jak weekend ktoś bezczelnie usunął i zapomniał mi powiedzieć, że ciągiem, bez odpoczywania będę mieć 2 tygodnie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *