Błaganie o pracę

Kolejna scena z transportu publicznego podsunęła mi temat. Pan siedzący w tramwaju za mną rozmawiał przez telefon. Wiem, że podsłuchiwanie to nieładna rzecz, ale w tramwaju, wiadomo, jak nic się nie dzieje, to człowiek słucha, o czym inni mówią. Czasami trudno się wyłączyć, jak właściciel telefonu prawie krzyczy do słuchawki, żeby szum cywilizacji przekrzyczeć.

Pan rozmawiał z pracodawcą. Powiedział, że dzwoni w sprawie pracy, od kogo ma numer i tak dalej. Najbardziej jednak dramatyczne było, jak prosił o to zatrudnienie. Mniej więcej wyglądało to tak:

– Ja pana błagam… Mam chore dziecko… Z Downem… Błagam pana… Ja mogę za osiem złotych na godzinę… Umiem różne rzeczy, co trzeba będzie, to zrobię… Moje dziecko ma zespół Downa… Błagam…

Co chwilę używał słowa „błagam”. Aż ciarki po plecach. Siedział za mną, aż korciło mnie, żeby się obejrzeć i zobaczyć, ile może mieć lat, jak wygląda. Z ludzkiej głupiej ciekawości. Nie wypadało jednak. Dopiero kiedy wysiadałam, spojrzałam ukradkiem, chyba cały tramwaj na niego spoglądał, bo rozmowa dramatyczna. Nie wiem, dlaczego odbywał ją w tramwaju, bo ewidentnie on dzwonił, nie potencjalny pracodawca. Nawet przeszła mi przez głowę myśl, że może on celowo tak w tramwaju, bo wiadomo, dużo ludzi, może znajdzie się ktoś, kto da zatrudnienie. Mężczyzna około 50 lat. Wbity w krzesełko tramwajowe, jakiś taki przykurczony. Pewnie ciężarem życia, odpowiedzialnością za chore dziecko. Wyglądał przygnębiająco. Naprawdę. W dodatku wiedział, że żeby dostać pracę, musi wzbudzić litość. A jak wzbudzić litość, cholera jasna? Chorobą dziecka. I tak tym zespołem Downa jak transparentem machał w tramwaju. Zdesperowany. Bez wyjścia. Pewnie wolałby inaczej, jak człowiek, z godnością.

Kiedy wysiadłam, usłyszałam, jak młode dziewczyny, chyba studentki, rozmawiały o panu zszokowane.

– Słyszałaś? On chciał pracować za osiem złotych za godzinę – powiedziała jedna.

– Masakra, nie?

– No.

Z jednej strony taki przypadek. Z drugiej inny. Podobno w jakimś powiecie zorganizowano pracę dla bezrobotnych (malowanie, sprzątanie i remontowanie szkoły) na 1 miesiąc za 1600 zł. Na 300 osób połowa odmówiła, bo to: albo L4 przedstawili (taka epidemia, która dopadła kilkadziesiąt osób), albo praca nie dla nich, bo oni może woleliby na prezesów, albo dzieci nie mieli z kim zostawić, albo jeszcze jakiś inny ciekawszy powód wynaleźli. I jak człowiek tego słucha, to szlag go trafia. Mnie się zawsze wydawało, że lepiej mieć 1600 zł niż nic. No, ale może ja jakaś nieżyciowa jestem. Facet z tramwaju za 8 zł za godzinę błaga o pracę (a 8×8=64, to wystarczy pomnożyć przez ok. 20 dni i na pewno wyjdzie mniej niż 1600). A tamci wybrzydzają, że to nie dla nich. Masakra. Jak w dowcipie. Mówi bezrobotny do bezrobotnego: „Słuchaj, podobno rząd z bezrobociem zaczyna walkę.” Na to drugi odpowiada: „Spoko. Będziemy się bronić.”

I taki wniosek mi się nasunął, że jedni w okopach się zasiekami od pracy odgradzają, a inni gołymi rękoma barykady bezrobocia szturmują.

0 thoughts on “Błaganie o pracę”

  1. Pewnie ze lepiej mieć te 1600 zł-niż nie mieć nic.Ale szlag człowieka trafia-bo ludzie maja tyle opłat-a co z resztą?I szlag trafia dalej że człowiek musi się płaszczyć -żeby mógł chociaż zarobić te ochłapy.Jednak liczę na to naiwnie-że może jednak cos w tym cholernym kraju się zmieni…i liczę jeszcze na ciepełko,słoneczko….cholerną wiosnę!!!A wszystko przez to że łeb mnie boli od rana…

    1. Ha, ha 🙂 Weź tabletkę. 😉 Ale to fakt, szlag trafia, kiedy trzeba się płaszczyć za takie grosze. 1600 zł to przecież bardzo mało, wystarczy policzyć, ile wynosi gaz, prąd itd. No, ale lepiej mieć tyle niż nic. A jak człowiek zarobi te 1600 zł i posłucha o premiach, jakie sobie nasi rządzący przyznają, to nóż w kieszeni się otwiera. Nie wiem, czy w tym naszym kraju będzie kiedyś lepiej…

  2. Jedyny plus bólu łba-że zawsze mnie boli gdy idzie ciepełko-mam nadzieję że jest tak i tym razem-a oglądając o 6 rano pogodę-wszystko by się zgadzało…chociaż szału nie ma i d..y nie urywa.Mówisz ze na poprawę nie mamy co liczyć-no kuriozalne jest to-że duża część społeczeństwa musi cały rok pracować na to co oni maja na miesiąc…

    1. Niestety… 🙁 Ale pocieszyłaś mnie tym swoim “łbem” – czujnikiem. No, mam nadzieję, że daremnie Cię nie boli i ciepełko w końcu nastąpi. Zdrówka życzę 🙂

  3. Z tymi bezrobotnymi, którzy nie chcą podjąć pracy to jest tak, że oni pracują “na czarno”, a w urzędzie są zarejestrowani ze względu na ubezpieczenie zdrowotne. Dlatego nie opłaca im się porzucić lepiej płatnej “czarnej” pracy na rzecz gorzej płatnej legalnej. Ci , którzy faktycznie nie mają na utrzymanie proszą o zatrudnienie, jak ten pan z tramwaju, byle mieć za co rodzinę wyżywić. Smutna polska rzeczywistość.
    Ciepełko ma przyjść na świąteczny weekend, prognozy śledzę na bieżąco 😀

    1. Też tak pomyślałam, że tym pracującym “na czarno” nie opłacało się pewnie porzucać pracy na miesiąc dla tych 1600 zł. No, ale są pewnie tacy, którzy z “zamiłowania” są bezrobotnymi, bo tak wygodnie.

  4. 🙁 przygnębiający temat…. ale jakże życiowy! Ale z tego co czytam i obserwuję dokoła (a mam co obserwować, wierz mi) – to niektórym bezrobotnym naprawdę “nie opłaca” się pracować!!!!! Szok? Ano szok!!! Bo taka pani ma tyle dodatków i zasiłków i dopłat (a to na dzieci, mieszkanie, prąd, wyprawkę do szkoły, ubrania, ogrzewanie itd. itp.) że ma więcej niż te 1.600 zł!!!! miesięcznie!!! I to jest nienormalne w tym kraju!!! Większość ludzi za takie lub podobne pieniądze musi chodzić (dojeżdżać) calutki miesiąc do pracy!!! Dramat…… 🙁
    Mi też nie raz i nie dwa nóż się w kieszeni otwierał, jak sobie uświadamiałam ile to KASY te ich premie rządowe (i nie tylko)!!! A gdyby tak każdy z nas zobaczył poukładane stówki na podłodze, jedna obok drugiej, to zawał murowany!!!

    1. To fakt. Nie wiem, jak to się dzieje w naszym kraju, że niektórym opłaca się być bezrobotnym. A z drugiej strony to zarobki naszych rządzących i prezesów różnej maści. 😉 Właśnie jestem po lekturze gazety, w której przedstawiono pensje prezesów różnych zakładów i szlag mnie trafia. Będę zaraz rzucać mięchem jak nic.

    2. Ja też w leroy merlin przez 5 lat bez podwyżki pracowałam za 1400 . Dla nich to dużo pieniędzy ciągle to mówili każdemu kto zaczynał o podwyżce. No i że setki podań czekają na moje miejsce .

      1. ten cały leroy merlin to patologiczna firma w której pracuja najgłupsi ochroniarze w świecie. pracownicy tego sklepu opowiadali ze oni praktycznie ządzą tym całym sklepem i ze oni nie moga im podskoczyc. ja im nawciskałem(ochronie) na koniec i naublizalem ile mogłem bo mnie wkurw…. cos tam gadali ze przez to mi sklep zabierze dniuwke ale nic mi nie zabrali .dla mnie są nikim ci ochroniartze . dla mnie to totanle bezmózgi i zwyrodnialcy. O mijajce ten syf


        1. ~Jack:

          ten cały leroy merlin to patologiczna firma w której pracuja najgłupsi ochroniarze w świecie. pracownicy tego sklepu opowiadali ze oni praktycznie ządzą tym całym sklepem i ze oni nie moga im podskoczyc. ja im nawciskałem(ochronie) na koniec i naublizalem ile mogłem bo mnie wkurw…. cos tam gadali ze przez to mi sklep zabierze dniuwke ale nic mi nie zabrali .dla mnie są nikim ci ochroniartze . dla mnie to totanle bezmózgi i zwyrodnialcy. O mijajce ten syf

          1. to zapewne chodzi oten sklep LEROY MERLIN w KRAKOWIE w CZYZYNACH. zgadzam sie z Toba,ochrona tego sklepu to walnięci i zakompleksione baławany. omijacie ten burdl z daleka. tam smierdzi konfidenstwem i cwaniactwem. ochroniarze to głąby bez wykształcenia z BARDZO WATPLIWYM ILORAZEM INTELIGENCI

    3. nie wiem skąd Ci się wzięły te różne “dodatki” itp, ja po urodzeniu dziecka i przedstawieniu zaświadczeń o niskich zarobkach, dostawałam 73zł na miesiąc! a pierwszy dodatek (100zł)) na wyprawkę do szkoły jak dziecko będzie miało 6 (7) lat! dodatkowo przedszkole- niby samorządowe, ale miejsc nie ma. A zgłoszonym do bezrobocia można być też po spełnieniu określonych warunków (żeby kasę dostawać), i to zasiłek dostajesz przez max 5 m-cy.

  5. kurcze – mam niejakie wrazenie, ze jeszcze te studenki beda musialy zweryfikowac swoje poglady… chociaż, może rodzice i tak dadzą i po studiach kasiorkę …

    1. A może będą prezeskami. 😉 Właśnie w naszej lokalnej gazecie czytam o zarobkach prezesów różnych zakładów, np. wodociągów, komunikacji miejskiej itp. Wszyscy po kilkanaście tysięcy.

  6. Mi jednak jakoś nie pasuje, że ta rozmowa odbywała się w autobusie… Współczuję ciężkiej sytuacji życiowej, to wydaje mi się graniem na prostych emocjach. Czy naprawdę dla kogokolwiek jest argumentem to, że ktoś błaga o pracę? Wydaje mi się, że jak się idzie do pracy to człowiek (niezależnie od rodzaju pracy i wynagrodzenia) musi się “sprzedać”. A postawa tego pana (chociaż mogła wynikać z desperacji) już na początku obniża jego wartość.

    1. Pewnie masz rację, ale ten pan wyglądał raczej na prostego człowieka. To jak opowiadał, że wszystko umie, wymieniał prace fizyczne. Może nie miał aż takiej świadomości, a może życie dało mu już tak po tyłku, że był zrezygnowany i zdesperowany.

  7. Oglądałam ten materiał o którym piszesz i zbierałam szczękę z podłogi ze zdziwienia…
    Praca jest, tylko pracować się nie chcę…

    1600zł mnie jeszcze w żadnym miesiącu z nieba nie spadło. A Tobie?

    1. Raczej nie, ale jakby tak ktoś u góry był taki miły i sypnął, wcale bym się nie pogniewała. 🙂 Tylko, cholera jasna, jakoś nie chce 🙁

  8. A gdzie jest taki urząd co to daje 1600zł? szkoda że nie napisałaś że brutto, bo wtedy “lepiej mieć 1600 niż nic” byłoby nadużyciem. Bo tyle to bezrobotny do reki w życiu nie dostanie.

  9. ŻENADA robaczki! Ten tekst zawiera lokowanie produktu. UKOiK powinien sie tym zająć i PiH i PiP iTD! Sponsorem “artykułu” jest jakiś Wojewódzki Urzad Pracy, a marna historyjka wymyślona przez stażystę w agencji rozwoju reklamy albo przeciwdziałaniu bezrobociu.

  10. Oj dana, dana! Polska – kraj k… i szatana!
    Lubo, jak kto woli: bo to Polska właśnie!
    Szpital nie leczy, pogotowie nie ratuje, wojsko broni Afganistanu, policja boi się bandytów, nauczyciel nie uczy – bo sam nie umie, a urzędasy od zatrudnienia jeszce nikomu roboty nie znaleźli… Państwo jest w zapaści, ot co! Naród w upodleniu pracuje za grosze. Żona tyra na cały etat po 12h za 1190 zł netto i 950 zł wydaje na leki, usunięte z listy dla przewlewkle chorych przez panią minister, która jako marszałek przyznała sobie trzyletnią pensję mojej żony jako nagrodę za DOBRĄ pracę. Ja pracuję po 400h miesięcznie, żeby wystarczyło na skromne życie i dach nad głową. Nic dodać, nic ująć. Dla wątpiących: żona ma maturę, ja dwa fakultety. Tyle. Reszta to bicie piany! Pozdrawiam!

  11. mówienie publicznie o chorym dziecku, to nie koniecznie granie na ludzkich emocjach, ale taki prywatnie wypracowany element terapii, ludzie muszą sobie jakoś radzić z takim ciężarem, jedni walczą inni się poddają… ten – jeszcze walczy….

    1. Widać, że nie masz pojęcia o temacie. Na dziecko z zD nie ma żadnej renty. Rodzic może zrezygnować z pracy i może dostać wtedy świadczenie pielęgnacyjne w wysokości ok 500 zł. Dorosły człowiek z zD dostanie rentę socjalną tylko wtedy jeśli ma orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu co najmniej umiarkowanym i wynosi ona ok. 600 zł. Stopień lekki nie dostanie nic, bo mógłby pracować. Tylko w naszym zacofanym kraju mało jest pracowdawców którzy chcą taką osobę zatrudnić. Znam temat dobrze bo mam dziecko z zD, pracuje na pełen etat i codziennie z przerazeniem myśle co będzie kiedyś… Tyle w temacie

  12. dziwny kraj ja nie moge znalesc pracownika za 15 zl za godzine praca 10 godzin dziennie na stoisku plus premia od utargu wymagam uczciwosci i dobrego podejscia do klijeta a chetnych brak ……

  13. ja szukam od 9 miesięcy i jak dotąd tylko 5pln /h takie propozycje. 50 lat na karku 26 lat doświadczenia i jedna porażka która zniszczyła mi życie , choroba której nie wybierałem ole mnie dopadła .Bóg dał mi drugą szansę życia a ja nie mogę tego wykorzystać bo pracodawcy mają mnie w d….Dalej chce i muszę pracować lecz stawka 5-7pln/h jest nie do przyjęcia .Koszt dojazdu pochłoną 50% a pozostałe pieniądze nie wystarczą nawet na opłaty.Lepiej chyba usunąć się z tego gów…. i nie zabierać innym możliwości trwania w przeświadczeniu że coś zmienią.

  14. witajcie!!!!
    mieszkam w małym miasteczku naśląsku niedaleko granicy polsko-czeskiej.Zarabiam te 1600zł,czasem brakuje bo mam na utrzymaniu jeszce dziecko,ale wiem że muszę sobie dać radę …

  15. Zależy czy 1600 zł brutto to dużo,czy mało?.Jeszcze dwa lata temu marzylem o takiej kwocie brutto.Szukałem pracy nawet za 1400 zł,ale mój wiek to magiczna pięćdziesiątka,dla pracodawców jesteśmy już odrzutem,to moje zdanie.Dziś pracując w Niemczech za 1000 euro na ręke, jestem w stanie sie tu utrzymać i odłożyć w każdy miesiąc okolo 300 euro,które wysyłam do MOJEJ KOCHANEJ POLSKI.Nie o taką Polskę wprawdzie walczyłem w latach osiemdziesiątych,ale to Moja Polska i mocno wierzę,że wreszcie znajdzie się jakaś nowa opcja polityczna,która zmieni ten chory stan rzeczy.Wiara czyni cuda,chociaż nadzieja jest tez matką głupców.

  16. Wiem, że są ludzie, którym nie opłaca się pracować. Ale jeden argument może być prawdziwy – kobiety często nie mają z kim zostawić dzieci. Nagle na miesiąc do przedszkola przyjmą?

  17. Co do tego 1600 zł. Koszt wynajmu to ok 1000zł już z opłaconymi mediami. Tanie brudne i brzydkie, za tyle można wynająć. Do pracy trzeba dojechać czyli te 20 dni to bilet miesięczny za ok 100zł to masz 1100. Do tego trzeba zjeść i mieć czyste wyprane rzeczy. Ile zarobiłaś? Jak jesteś bezrobotna to dostaniesz i mieszkanie i jedzenie. Jak pracujesz to wszystko zabiorą i z powyższego wyliczenia wychodzi że jednyne co możesz zrobić to się powiesić.

  18. Lepiej pójść za 1600 i na boku szukać lepszej pracy niż siedzieć w domu i nie mieć nic. Ale jak komuś się nie chce pracować to i za 3tysiące nie pójdzie. Chorzy, chorzy ludzie, a na starość będę żebrać albo zbierać złom.

  19. Co to znaczy “spora renta od państwa” i jakie są dodatkowe koszty utrzymania chorego Dziecka? Wątpię, żeby ta “spora renta” wystarczyła chociaż na rehabilitację i zaspokojenie podstawowych potrzeb takiego Dziecka!

  20. Ja pracowalam przez jakies 2 lata za 6zl na godzine, czesto po 11h na dobe (placone mialam oczywiscie tylko za 8h) i co wazne ze byla praca :/ teraz jestem bezrobotna :/

  21. On miał ok. 50 lat, a więc urodził się na przełomie lat 50 i 60. Na przełomie lat 70 i 80 kiedy rozpoczęła się solidarnościowa zawierucha, był około 20-stki. Był więc dorosłym i – jakby się mogło wydawać – myślącym człowiekiem. W 1989 roku miał około 30-stki, więc nie był już dzieckiem! Należałoby się spytać tego Pana – gdzie wówczas miał rozum? To, że teraz cierpi jest wyłącznie jego winą! Sam sobie wybrał taką ojczyznę i taki ustrój!

  22. No to wyobraźcie sobie, że dostajecie w końcu tę pracę za 1600 i po miesiącu okazuje się, że Wasz “chlebodawca” w ogóle nie ma zamiaru wypłacić Wam kasy, a zwodził Was cały miesiąc, że za chwilę da Wam tę umowę na papierku, ale jest taki zalatany, że nie ma kiedy napisać i wydrukować, a jak się po tym miesiącu upominacie, to daje Wam solidnego kopa w tyłek i zostajecie bez pracy i pieniędzy. Tak właśnie działa facet prowadzący sklep spożywczy na moim osiedlu. Osoby z okolicy już na ten numer się nie łapią, więc ogłoszenia wiszą po parę miesięcy, aż w końcu przynęta zostaje podjęta i jakaś kolejna naiwna osoba z drugiego końca Warszawy albo i spod Warszawy, bo dzielnica jest na obrzeżach miasta, przychodzi do tej “wymarzonej” roboty. Pracuje miesiąc, właściciel spożywczaka stosuje znany chwyt na brak czasu na przygotowanie umowy, a jak wyczuje dobrze ofiarę, to potrafi ponoć pociągnąć tak z jedną osobą – de facto darmową siłą roboczą do 3 miesięcy. Pierwszy miesiąc potrafi bezczelnie testować pracownicę za darmo, kolejny miesiąc też bez umowy i bez kasy, dziewczyna przychodzi do pracy licząc, że w końcu facet wypłaci pieniądze, trzeci miesiąc bez umowy i pieniędzy, sytuacja robi się napięta, w końcu awantura i osoba ląduje na bruku bezrobotna i bez wypłat. Koleś ma kilka stałych pracownic, ale zawsze jedną darmową, to obrzydliwe, ale nikt mu niestety nie może zakazać działalności. Może nadejdzie dzień, że mąż lub narzeczony kolejnej oszukanej dziewczyny da złodziejowi po gębie i coś się zmieni, bo żadne urzędy tego pana do tej pory nie wykończyły. Sklep nosi, o zgrozo, nazwę “Familijny”, aż nóż się w kieszeni otwiera, jak Polak potrafi okraść Polaka. A teraz moja historia – 6 lat w firmie i pół roku temu mój pracodawca dostał jakiejś szajby, zaczął mi wypłacać po 500 złotych, czasem 1000, bajerując przy tym, że znamy się tyle lat, a on ma przejściowe problemy. Nie miał. Aktualnie jest mi winien 3 pensje, całe moje oszczędności poszły na uzupełnianie braków wynikających z jego nędznych “wypłat”, musiałam się szybko zwolnić (straciłam tym samym 3-miesięczną odprawę na przykład, przysługującą mi po latach pracy) i szukać na gwałt jakiegoś zatrudnienia. A szubrawiec śmieje mi się w twarz przechodząc koło mnie na ulicy i kolejne 2 firmy rozkręcił. Na takich powinno być więzienie, miejmy nadzieję, że ojciec niepełnosprawnego dziecka – bohater tego wpisu na blogu, nie będzie miał aż takiego pecha, że trafi na gnoja bez sumienia, bo może polać się krew. Wczoraj była wzmianka w GW o dwóch braciach, którzy spuścili łomot pracodawcy, który spóźniał się z wypłatą. Grozi im do 5 lat więzienia, policja była wyjątkowo gorliwa, choć chłopakom należy się medal i stawianie ich za przykład oraz przestrogę dla skurwysynów okradających uczciwie i ciężko pracujących ludzi. Rząd i sądy nie pomogą, sprawy o niewypłacenie pensji przez takich “biznesmenów” trwają latami i nie mają często szczęśliwego finału, skoro oskarżenie migają się potem skutecznie przed komornikiem, a ich ofiary muszą w międzyczasie za coś żyć. Znam osoby kilka razy oszukane w podobny sposób – praca, brak wypłaty. I to oni są ofiarami firm pożyczkowych, bo nie da się żyć powietrzem, dzieci chcą jeść, a czynsz się sam nie zapłaci. Na pohybel złodziejom, których wspiera chroni prawo, a uczciwość i honor są wyśmiewane i pogardzane. Cała kilkusetletnia kulutura i tradycja polska została zadeptana przez hochsztaplerów, którym udało się dojść do pieniędzy, choć nigdy nie powinni opuścić czworaków.

  23. A ja myślę że jest to typowy artykuł sponsorowany przez przcodawców . Postacie i zachowania sa tak dobrane aby wywołać określone podświadome reakcję-np. mamy tu człowieka który błaga o pracę.Ma to wywołać u odbiorcy (który może narzeka na swoją ) poczucie wstydu ,zażenowania i ,,otrzezwienia,,-że ,,ja ,, jeszcze nie mam tak żle -a jeszcze narzekam.Dalej te małolaty -uosobienie postaw duzej części społeczeństwa. Po wysłuchaniu pierwszej historii , widząc taką postawe co do zarobków następuje automatyczna krytyka tych którym ,,nie chce ,, się pracować za niskie stawki . A na koniec to już szczyt! Nie pierwszy raz na o-necie spotykam sie z tego typu artykułami-(głownie chodzi mi o te ostatnia historie) co dziwne -szablonowo do siebie podobnymi.Ludzie którym proponuje sie normalną pracę za ,,normalne,, pieniądze po prostu ją olewają . I to masowo!! odbiorca znając juz wcześniejsze historie-przy ostatniej to już chyba ,,kipi,, I o to własnie w tym codzi- o manipulację!! Swoją droga to jak to sie ładnie poskładało że autorka artykułu podczas jednej podróży słyszała wszystko to ,,co trzeba,, .I jeśli łaska proszę autorkę o namiary powiatu w którym jak piszę PODOBNO miała miejsce historia z tymi ,,olewaczami ,, Tak sie składa że znam kilka osób które chętnie za 1600 podejmą pracę -gwarantuję -oczywiście jeżeli nie bedzie to na drugim końcu Polski !

    1. Proszę przeczytać ze zrozumieniem. Informacja o pracy zorganizowanej przez powiat nie była już w tramwaju. Nie pamiętam, jaki to był powiat, o tym mówiono w telewizji, w radiu.
      A gdyby to był tekst sponsorowany, na pewno bym o tym napisała. 🙂

      1. Umię czytać ze zrozumieniem. Zrozumiałem że to ostatnia historia to poza tramwajem.Po prostu nieprecyzyjnie sie wyraziłem-mój błąd. Po zdaniu ,,a ja myśle że jest typowy artykuł sponsorowany przez pracodawców,, miałem dopisać jeszcze ,, lub pisany przez kogos im przychylnego,, (celowo lub nie-nie wnikam-każdy ma prawo do swojej opini) lecz jakoś mi to umknęło. A co do historii zasłyszanych w radio czy telewizj(które na dodatek jeszcze wydarzyły się PODOBNO!) czy przyszło może do głowy że wiele osób może poczuc się skrzywdzonych tym co szanowna autorka piszę i jakie sądy wydaje? (Ze ,,szlag trafia) nie wiedzac nawet czy jest to prawda czy nie. A w/g mnie nie jest-przykład z mojej gminy -organizowane są podobne prace na różnego rodzaju ,,dziwne ,, umowy za stawki mniejsze niż 1000 pln i są tłumy chętnych ,mało tego ludzie sami chodzą i się proszą o prace chocby pożadkowe za o wiele mniejsze pieniądze. Gmina posiada także prawne środki które mobilizują opornych pobierających np.zapomogi z opieki -wiem bo znam takich-musza odpracowywać częsc zasiłku w ramach prac społecznych a tych co są chorzy odsyła do swojego lekarza. I to wszystko w Dolnoslaskim-woj. w którym podobno bezrobocie najmniejsze w Polsce-więc w życiu nie uwierzę w tego typu historię że gdzie indziej(zakładam) za 1600 tak sie ludzie zachowali,a przynajmnie j w to że na taką skalę .

        1. Każdy ma prawo do swojej opinii. Ja to szanuję. Na pewno są tacy ludzie, którzy będą pracować za każdą kwotę, a są też tacy, którym po prostu dobrze na bezrobociu. Nie da się zupełnie obiektywnie przedstawić tego problemu. Wystarczy spojrzeć na wypowiedzi w komentarzach.


  24. ~goja:

    Ja też w leroy merlin przez 5 lat bez podwyżki pracowałam za 1400 . Dla nich to dużo pieniędzy ciągle to mówili każdemu kto zaczynał o podwyżce. No i że setki podań czekają na moje miejsce .

  25. To wszystko nie tak miało być w naszym kraju. Gdzie te obietnice gdzie te zalety wejścia do unii i co……ludZie młodzi wyjeżdżają z kraju za praca ludzie starsi nie maja pracy w kraju, a gdzie godność ludzka w kraju przeciEz rozwiniętym , gdzie mamy szukać godnego życia. Na obczyźnie tez już nas nie chcą bo jest już nas dużo,

  26. Sprzeciwiajcie się projektowi ministra Boniego umożliwiającego likwidację bibliotek! http://www.stoplikwidacjibibliotek.pl

    Nadal nie rezygnuje prawdziwy autor tego pomysłu – Mariusz Poznański, wójt Gmina Czerwonak.Udostępniajcie! Niech wszyscy dowiedzą się, kto forsuje ten beznadziejny, celujący w całe społeczeństwo, projekt. Powiedział on o książkach: “”Nie mam czasu i nastroju. Stres wolę odreagować łatwiejszą rozrywką.”
    Pozdrawiam

  27. Witam,
    jestem żoną pracodawcy- Uczciwego Pracodawcy. Mąż zatrudnia ok 20 osób- nie płaci dużo, ponieważ jest w trakcie rozwoju Firmy i po prostu Go nie stać na to by wypłacać godziwe wynagrodzenie (ZUS-y i inne opłaty zatrudnionego pracownika pożerają masę kasy, które wolałby dać pracownikowi). Wszyscy pracownicy mają umowę o pracę, ubezpieczenie itd. Dużo inwestuje w podnoszenie kwalifikacji swoich pracowników, ale do rzeczy. To, że są osoby, które nie pójdą pracować za 1 600 PLN jest prawdą i takich osób jest wiele. Ostatnio przeprowadzał rekrutację i co- niestety nie znalazł pracownika bo nikt nie patrzył na to jakim jest pracodawcą tylko ile kasy dostanie. Ja wiem, ze to jest ważne by móc mieć na opłaty, ale uwierzcie, ze jak tylko Firma ma większy przypływ gotówki to wypłaca godziwe premie pracownikom. Nigdy nie zostawił pracownika w potrzebie, zawsze ich wspiera i pomaga. Zatrudnia też studentów i to dziennych (którzy spokojnie mogą studiować i chodzić na zajęcia)- studia priorytet, później praca. Życzę każdemu takiego pracodawcy. Pamiętajcie by najpierw zobaczyć jakim człowiekiem jest pracodawca a później negocjować wynagrodzenie.

    1. Każdy ma swój interes i chce zarobić. Dobrze, że są na tym świecie jeszcze uczciwi pracodawcy tylko obawiam się, że trudno poznać człowieka na podstawie wstępnej rozmowy o pracę. Poza tym, w mieście takim jak Warszawa -1600(netto) to żaden szał ale, poza…to już zupełnie inne pieniądze i proszę to uwzględnić.
      Jestem obecnie w Polsce i szlag mnie trafia jak widzę ten syf. Muszę przyznać z przykrością (bo kocham mój kraj) w UK żyje się lżej i z mniejszą dawką stresu. Planuję wrócić do ”obcych”.

      Pozdrawiam wytrwałych i tych mniej również.

  28. człowiek robi się nerwowy jak słucha takich opowieści.Rządzący biorą po 40 tys premii a ludzie ledwo wiążą koniec z końcem.1600 zł to masakrycznie mało,nie da się utrzymać za taką jałmużnę rodziny i porobić opłaty.Ale kr..a kogo to obchodzi,taki Niesiołowski powie,że dzieci mogą szczaw wpier….ć i nie będą chodzić głodne

  29. do pani szanownej zony pracodawcy. A ile szanownej pani maz prezes podczas rozwoju tej firmy zarabia. ?? 3x? 5? 10 x wiecej od pracownikow mowiac im ze ma problemy bo firma sie rozwija ?? tak to przyklad dobrego pracodawcy. dobrego dla siebie. nie wiem co to za biznes ale 20 pracownikow to juz sporo i tylu ludzi sie przyjmuje jak ma sie konkretnie co robic. dobrocia pracodawcy to ja nie wyzywie rodziny ale pieniedzmi za ktore kupie jedzenie i oplace rachunki.

  30. W centrum Gdańska, pieniądze jakie proponują w barach, restauracjach, kawiarniach itp.. to 7 a nawet 6zł za godzinę.
    :/ Utrzymaj się za coś takiego.

  31. Ja jestem emerytką,fakt mam emeryturę,ale dorabiam 3 zł na godzinę,podcieram tyłek starszej pani i opiekuję się ją w nocy,nie powiem pani jest kontaktowa i miła,czasami domaga się pocałowania ale czy starość musi być tak okrutna?Życząc komuś 100 lat nie zdajemy sobie sprawy jak mu żle życzymy,ja niechciałabym dożyć tych lat. Maria

  32. Właśnie siedzę w dziale PRACA znanej strony z drzewkiem w tytule. Znowu 4 godziny wstawiania swojego ogłoszenia o chęci podjęcia pracy, znowu wysłanie kilkunastu CV z góry znając efekt… Tak już 2 lata. Tak, szukam pracy, każdej pracy, nawet za 7zł/h netto za godzinę. Mam wyższe wykształcenie, znajomość 2 języków biegła. I mam tylko 1 grzech-55 lat. To jedno dyskwalifikuje mnie w oczach KAŻDEGO pracodawcy. Jako długo terminowo bezrobotny, zarejestrowany 2 lata w UP dostałem bonus. Od maja będę przez 6 miesięcy wykonywał “prace użyteczne” Za 7,5zł/h. Bajka, prawda? Ale wolno mi przepracować tylko 46 godzin przez MIESIĄC! tak więc zarobię około 350zł miesięcznie. Jest to jedyna pomoc jaką uzyskałem od UP. Na żadne szkolenia nie załapałem się… bo nie (nie mają obowiązku poinformowania mnie dlaczego nie przyjęto mnie na szkolenie), skierowania do pracy jakie uzyskałem w UP były już zazwyczaj od tygodni nieaktualne. Teraz, aby mieć spokój ze mną mam się stawiać w UP raz na 4 miesiące. Tak więc zrozumcie człowieka który BŁAGA o pracę…

  33. wszystko ok ,tylko że mój teść ma 58 lat pracuje w firmie jako spawacz i zarabia 1200 zł brutto to jest dopiero poniżające pracuje już 39 lat,mieszka w 11-tyś miasteczku teściowa niepracuje bo w jej wieku to już niemożna znaleźć pracy.opłaty miesięczne za media wynąszą ich 500 zł i ztych 700 złotych weźcie przerzyjcie miesiąc!!!

    1. Nikt nie ma wątpliwości, że nawet jakby to było 1600 zł na rękę, to przy dzisiejszych cenach jest to mało

  34. Do żony pracodawcy.Cieszę się,że są jeszcze tacy pracodawcy jak Twój mąż.Niestety ja w swoim życiu natknęłam się na najgorszy sort pracodawców-tych “oszczędnych”,którzy kazą swoją działalnośc zakładać,mobberów,psychopatów i takich,gdzie na zlecenie dostawałam 6,20 na ękę.Mój mąż pracował niby na umowę o pracę,ale pracodawca nie płacił żadnych składek.Sprawa skończyła się w Sądzie Pracy i oczywiście utratą tejże.Od kilku lat mąż pracuje jako kierowca,gdzie KAŻDY pracodawca-przewoźnik zatrudnia na umowę o pracę z najniższą krajową,a reszta pieniędzy wypłacana jest pod stołem.Przewoźnicy okradają swoich pracowników z emerytury,a państwo z podatków.Żaden się nie boi,bo kary są śmieszne,a setki tysięcy polskich chłopów tyrają u takich i jeszcze całują po rękach,że w ogóle mogą pracować.Tak państwo upodliło naród.

  35. DO ADAM- jeśli chcesz wiedzieć to tyle samo co Jego pracownicy. Czasami jest nawet tak, ze sam sobie nie wypłaca wynagrodzenia by pomóc innemu pracownikowi w potrzebie. Zarabiam więcej niż mój mąż. Oczywiście, że nie biedujemy, ale stara się pomagać innym i w zamian za to ma naprawdę lojalnych pracowników bo widzą starania mojego męża. Nie jeździ super samochodem tylko komunikacją miejską, nie wypłaca sobie super wynagrodzenia oraz premii, nie jeździ na wakacje w ciepłe kraje tylko pod namiot na mazury lub Suwalszczyznę bo jest taniej. Wiem, ze ciężko w to uwierzyć ale taka jest prawda.

  36. Jakie są zarobki to większość podała z was , niskie , najniższa krajowa lub jeszcze mniej . Kryzys mówią rządzący a prace dający mają pracowników gdzieś . Mieszkam w Warszawie i niestety tak źle z pracą jak jest w tej chwili to już dawno nie było . Ludzie tu ciągną z całej Polski i chcą pracować za 4 zł . Jedna osoba napisała że sam jest winny bo przecież jak powstawała solidarność to już był pewnie dorosły i chciał tego i wybrał sobie taki ustrój . Ja dodam tylko że jego winy jest tyle co obecnych Polaków którzy wybierając rząd a rząd wymyślając 2 filar emerytury takt defakto pozbawił polaków tych pieniędzy . Za pare lat okaże się że pieniędzy brak i każdy ma podstawową emeryturę w wysokości socjalnej . Powiem jeszcze że sami sobie jesteście winni , choć nie mieliście na to wpływu , ktoś zdecydował za was .

    1. Bo to winnych najłatwiej się znajduje, szczególnie wtedy gdy ma się dobrą pensję, to można innych traktować jako nieudaczników.

  37. Według mnie człowiek, który ma więcej niż 20 lat i nie pracuje jest na utrzymaniu rodziców jest nic pasożytem. Jak poznaję taka osobę ” jadę po niej jak po łysej kobyle” bez wyrzutów sumienia poniżam ją.

  38. poruszył mnie ten tekst, szczególnie o bezrobotnym, który ma dziecko z Zespołem Downa, wiele ludzi przechodzi przez wielkie smutki i problemy, kto im pomoże? Bóg Wszechmogący!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *