Takie rzeczy…

Takie rzeczy…

Znów milczenie przez ostatnie dni. Nie miałam siły. Mama wyszła ze szpitala z panem P. Oprócz więc Alzheimera mamy Parkinsona. Niestety widać, jak mama znika. Komunikacja na poziomie zerowym, słabo chodzi. A ze szpitala wyszła wychudzona i zabiedzona. Teraz chyba próbuje nadrobić, bo ma apetyt. Wszystko jej smakuje. Aż miło popatrzeć, jak zajada zupki iWięcej oTakie rzeczy…[…]