Kto by tam wychodził z domu, jeżeli są książki…

Kto by tam wychodził z domu, jeżeli są książki…

Jak już moja osobista świekra upomina mnie, bym wreszcie coś napisała na blogu, bo świeci pustkami, to znaczy, że coś w tym musi być. Jakoś zaniedbuję to miejsce… Ale chyba straciłam zapał. Od kiedy stałam się rozpoznawalna w swoim mieście, nie mogę pisać o tym, co mnie wkurza, irytuje czy po prostu złości, nie mogęWięcej oKto by tam wychodził z domu, jeżeli są książki…[…]