Buraczany plan babci

Buraczany plan babci

Wczoraj jedna z moich koleżanek wrzuciła na stronę FB rysunek z rowerem i tekstem, że życie jest jak rower. Gdy nie kręcisz, nie jedziesz. Ja mam jednak wrażenie, że to życie kręci, a my próbujemy złapać równowagę. Chyba trzymamy tylko kierownicę. A co ono wykręci, to mamy. Może przez to, że jeżdżę rowerem, to mojeWięcej oBuraczany plan babci[…]

Listy nadchodzą!

Listy nadchodzą!

Nawaliłam w poniedziałek. Wiem, ale kiedy się zorientowałam, że jest początek tygodnia, był już wtorek. Tak mi jakoś czas popędził po urlopie. Oczywiście odpoczęłam. Sławek nieźle wszystko zaplanował i ogarnął logistycznie, bo ja nie miałam do tego głowy. Przejechaliśmy więc około 200 km na rowerach, pomoczyliśmy się w basenie, a potem zmieniliśmy miejscówkę na ChełmnoWięcej oListy nadchodzą![…]

Letni zwyczaj

Letni zwyczaj

Zgodnie z letnim zwyczajem, czas na urlop. Trzeba od czasu do czasu ładować baterie. Tym razem to nie będzie odpoczynek wyłącznie od pracy, lecz także od opieki nad babcią, od pomocy tacie, od załatwiania mnóstwa spraw związanych z chorobą mamy i oczywiście od myślenia o Alzheimerze. Muszę przyznać, że czekam na te kilka dni oderwaniaWięcej oLetni zwyczaj[…]