Taki mały cud

Taki mały cud

Czasami zdarzają się rzeczy magiczne i nieprzewidywalne. Miałam o tym napisać już kilka dni temu. Niedawno był Plener Literacki w Gdyni. Zostałam poproszona przez panią z księgarni Świat Książki, by podejść na stoisko i podpisać kilka egzemplarzy. Tak też zrobiłam. I kiedy siedziałam i dawałam autografy, podeszła do mnie pewna kobietka (chyba z córką, boWięcej oTaki mały cud[…]

Na szczęście to tylko raz w roku

Na szczęście to tylko raz w roku

No i po urodzinach i imieninach. Metryka straszy coraz bardziej, ale przecież nie będziemy się martwić jakimiś cyferkami, nie ze mną te numery. Dziękuję pięknie za wszystkie życzenia, pocztówki, prezenty i dobre myśli. Dostałam moc pozytywnej energii. Ale przykro mi to pisać, bo i tak nikt nie zdołał przebić babci, seniorka jak zwykle była najlepsza.Więcej oNa szczęście to tylko raz w roku[…]

Zabalowałam

Zabalowałam

Przyznam się, że wczoraj zabalowałam i dzisiaj nie mam postu. To chyba drugi raz w tym tygodniu, ale dni tak szybko mijają, że zanim się obejrzałam, było już po środzie. Dzisiaj mam urodziny i imieniny. Wczoraj miałam gości i oczywiście bawiłam się świetnie. A z tej zabawy opadły w człeku siły, wiadomo, jak to bywa.Więcej oZabalowałam[…]

Kiedy wody żal…

Kiedy wody żal…

Z naszą seniorką jest czasami bardzo śmiesznie, a czasami w ogóle nieśmiesznie. W każdym razie nudy nie ma. Jak jest za dobrze, to babcia zawsze podkręci atmosferę w domu. I zawsze to kończy się pretensjami, że na siłę ją wzięliśmy do siebie, a ona w ogóle nie chciała tu mieszkać. – A nie pamiętasz, jakWięcej oKiedy wody żal…[…]

Logistycznie oogarniamy

Logistycznie oogarniamy

Udało się! Mama ma przedłużony pobyt w domu opieki dziennej o miesiąc. Może dziwią te krótkie terminy, ale z tą chorobą jest niestety tak, że za miesiąc mama może się po prostu nie kwalifikować do takiego ośrodka. Teraz jednak wiem, że procedury przedłużenia trzeba zacząć nie tydzień wcześniej, ale dwa, bo obecnie mama zostaje wWięcej oLogistycznie oogarniamy[…]

I znów w strachu

I znów w strachu

Dzisiaj mija drugi tydzień, jak mama chodzi na zajęcia do domu opieki dziennej. Niestety dzisiaj jest ostatni dzień. Byłam pewna, że przedłużenie pobytu nastąpi automatycznie po konsultacji z opiekunkami. Panie pozytywnie zaopiniowały mamę, zaaklimatyzowała się w tym ośrodku i jeździła tam z przyjemnością. Cieszyła się każdego dnia. Podejrzewam, że brakowało jej kontaktu z ludźmi, boWięcej oI znów w strachu[…]

Jak ten świstak…

Jak ten świstak…

Czas chyba napisać, co słychać u seniorki. Bo wczoraj mnie rozbawiła, ale tak pozytywnie, zwyczajnie i na wesoło. Wychodziłam wczoraj z domu do MOPS-u załatwiać mamie przedłużenie pobytu w ośrodku. A że w poniedziałek była taka kolejka, że nie zdążyłam tego zrobić do piętnastej, nastawiłam się, że spędzę w urzędzie pół dnia. Uzbroiłam się wWięcej oJak ten świstak…[…]

Najlepsza książka na lato

Najlepsza książka na lato

Dziękuję Wam pięknie za głosowanie na “Wiewiórkę Julię i magiczny orzeszek” w plebiscycie portalu Granice.pl. Było warto powalczyć, bo książka w kategorii “Dla starszych dzieci” decyzją internautów otrzymała tytuł “Najlepszej książki na lato”. Pięknie się kłaniam wszystkim, którzy zechcieli poświęcić chwilę swojego czasu i oddać głos. A myślę, że warto było. Jestem bardzo dumna zWięcej oNajlepsza książka na lato[…]