Tak jakoś błysnęło i przeleciało

Tak jakoś błysnęło i przeleciało

I mamy wreszcie marzec. Przyznam szczerze, że w tym roku zima mi przeszła gdzieś z boku. Byłam tak zajęta przeprowadzką rodziców i załatwianiem różnego rodzaju spraw z tym związanych, że nawet nie zauważyłam, kiedy minął grudzień, styczeń i luty. Chyba ocknęłam się w tym tygodniu, bo Jajo miało urodziny. Moje malutkie Jajeczko skończyło właśnie 23Więcej oTak jakoś błysnęło i przeleciało[…]