Słodka maruda w krótkich majtkach

Słodka maruda w krótkich majtkach

Wczoraj byliśmy ze Sławkiem we Wrocławiu. To była bardzo wyczerpująca podróż, bo wyjechaliśmy wcześnie rano, a wróciliśmy wieczorem. Do przejechania było ponad tysiąc kilometrów. A mój mąż nie chce, by go zmieniać, bo twierdzi, że „za wolno jeżdżę”. Kłócić się nie będę z tą opinią, ale uparciuch jest potworny! Zresztą z nim tak jest, żeWięcej oSłodka maruda w krótkich majtkach[…]