Poskramiacz maszyn

Poskramiacz maszyn

W sobotę wyruszyliśmy ze Sławkiem na małą przejażdżkę rowerową. Jechaliśmy akurat prostą trasą, bo praktycznie nie zjeżdżaliśmy ze ścieżki rowerowej. I jedna rzecz nas rozśmieszyła. Dawno nikt nas tak nie rozbawił. A sytuacja wyglądała mniej więcej tak: Jedziemy, jedziemy, wiatr oczywiście we włosach (albo w kaskach). Dojeżdżamy do skrzyżowania, na którym mamy pierwszeństwo, ale wjeżdżamyWięcej oPoskramiacz maszyn[…]