Babcia krytyk literacki

Babcia krytyk literacki

Uśmiecham się do monitora, kiedy piszę ten post. Moja Babcia skończyła czytać powieść Anity Scharmach „Sukces rysowany szminką”. Dostałam książkę od autorki, bo przyznać muszę, że się przyjaźnimy i między innymi z tego powodu regularnie spotykamy się w Gdańsku w naszej ulubionej restauracji. Mamy wtedy chwilę dla siebie i oczywiście nie zdarzyło się, byśmy czułyWięcej oBabcia krytyk literacki[…]

Brak czucia w nodze

Brak czucia w nodze

Nie na darmo mówi się, że niedaleko pada jabłko od jabłoni. Można rzec, że jajo od kury też nie za daleko się potoczy. Śmiem podejrzewać, że moje dziecko osobiste będzie w przyszłości pisać książki albo scenariusze filmowe. Budowanie napięcia i dramaturgii wydarzeń idzie Jaju znakomicie. W czwartek tuż przed wyjazdem na targi, dostaję wiadomość, żeWięcej oBrak czucia w nodze[…]

Potargowe emocje

Potargowe emocje

Wróciłam z Warszawy. Było tyle emocji, że nie jestem w stanie ich wszystkich opisać. Muszę ochłonąć, więc dzisiaj jestem tylko po to, by dać znak, że żyję. Było mnóstwo spotkań. Z autorami, wydawcami, blogerami i czytelnikami. Sławek w tym roku zaszalał, bo to on głównie kupował książki i zbierał autografy. Ważne, że też jest zadowolony.Więcej oPotargowe emocje[…]

Międzynarodowe Targi Książki

Międzynarodowe Targi Książki

Dzisiaj krótko, bo zaczęło się największe święto bibliofilów – Międzynarodowe Targi Książki w Warszawie. Kiedyś uczestniczyłam w nich jako czytelniczka, obecnie jestem w podwójnej roli – doszła jeszcze rola autorki, z czego oczywiście się bardzo cieszę. Jeżeli będziecie na targach, to serdecznie zapraszam na spotkanie ze mną. Będę w sobotę przy dwóch stanowiskach: 13.00 −Więcej oMiędzynarodowe Targi Książki[…]

Jestem wstany

Jestem wstany

Czasami spotykam się z młodzieżą i bywam pytana o to, czy naprawdę słyszę wokół siebie gwarę. Z reguły młodzi ludzie zarzekają się, że nie mówią „jo”, a potem okazuje się, że podczas naszej rozmowy pada to słynne „jo” kilka razy. Może więc nie zwracają na to uwagi? Bo ja wokół siebie ciągle słyszę coś ciekawego.Więcej oJestem wstany[…]

Moja mama dziewczynka

Moja mama dziewczynka

Kiedy człowiek ma kilkanaście lat, wydaje mu się, że jest nieśmiertelny, a jego rodzice to „staruszkowie”, którzy na niczym się nie znają. Oczywiście jako kilkulatki jesteśmy z reguły wpatrzeni w nich niczym w bogów, dopiero w nastoletnim czasie burzy i naporu przechodzimy na złą stronę mocy i trochę się buntujemy przeciwko naszym „wapniakom”. Zapominamy, żeWięcej oMoja mama dziewczynka[…]

Ja tego nie kapuję

Ja tego nie kapuję

Od kilku tygodni śledzę (Wy pewnie też) protest rodziców dzieci niepełnosprawnych w sejmie. I przyznam się Wam, że nóż mi się w kieszeni otwiera, jak co rusz słyszę kolejne kwieciste wypowiedzi naszych polityków. Nie chcę stawać po którejś stronie areny politycznej, bo nie o to chodzi. Do strajków, protestów, manifestacji można mieć też różnoraki stosunek.Więcej oJa tego nie kapuję[…]

Zgubione jezioro

Zgubione jezioro

Pewnie nieraz już pisałam o tym, że uwielbiam rowerowe wędrówki z moim mężem. Pomimo że  mamy całe multum różnych kłopotów, które chyba czasami nas przerastają, to takie wypady pozwalają się oderwać od rzeczywistości. W przyrodzie jest ukojenie. Normalnie muszę stwierdzić, że Schopenhauer miał rację. Natura jest ucieczką przed cierpieniem i basta! Ostatnio jechaliśmy dość długąWięcej oZgubione jezioro[…]

Jajowe wspominki

Jajowe wspominki

I po długim weekendzie… U mnie było bardzo pracowicie, więc niewiele dało się odpocząć. Do domu zjechało również moje Jajo pierworodne. Wszystkie matki studentek i studentów wiedzą, że wtedy dziecko domaga się pysznego jedzonka, takiego, którego w akademikach i na stancjach się nie uświadczy. Miałam więc tydzień w kuchni. Trzy bochenki chleba w sumie upiekłam,Więcej oJajowe wspominki[…]