Puszczam bączki jak leniusiołek

Puszczam bączki jak leniusiołek

Dawno temu pisałam Wam o tym, że bywam rozpoznawana w Starogardzie. Zdarzyły mi się dwie śmieszne przygody, kiedy w autobusie panie na mój widok powiedziały, że to „ta od złodziejki”. Uśmiechały się do mnie, ja oczywiście odwzajemniałam uśmiech, aż wreszcie ktoś rzucił tekst: − Świat na psy schodzi, bo wystarczy mieć złodzieja w rodzinie, aWięcej oPuszczam bączki jak leniusiołek[…]