W oazie spokoju

W oazie spokoju

Dzisiaj same dobre wiadomości (chyba moje tableteczki mają moc). Jest kilka rzeczy, którymi MUSZĘ się pochwalić. Po pierwsze od tygodnia ani razu się nie zdenerwowałam. Cud. Babcia nawet nie dała rady, a to już sukces. Po drugie pisze się książka. Był moment twórczego zawieszenia, ale ruszyło i idzie. Pomału i czasami w mękach, bo przecieżWięcej oW oazie spokoju[…]