Jak Jajo nie mogło wylecieć…

Jak Jajo nie mogło wylecieć…

Jajo przez ostatnie dni poopowiadało mi o swoim pobycie w Stanach. Zazdroszczę, że tyle zwiedziła. Nigdy nie przypuszczałam, że moje dziecko będzie taki owsik i nie usiedzi z dupką na miejscu, tylko będzie ganiać po świecie. Pisałam wcześniej, że miało lot przełożony o dwa dni. To dopiero była przygoda życia, kiedy na lotnisku okazało się,Więcej oJak Jajo nie mogło wylecieć…[…]