Wspinamy się pod górę

Wspinamy się pod górę

Muszę chyba odczynić jakieś uroki. Ostatnio wszystko u nas pod górę. W dodatku nie taką zwyczajną, na której można na sankach zjechać, ale raczej taką, gdzie można uprawiać wspinaczkę wysokogórską. Nawet zaczęłam podejrzewać, że promieniujemy tym „pod górkę”. Planowaliśmy spotkać się ze znajomymi, którzy w pobliżu nas są na wczasach. I co? I nasz kolegaWięcej oWspinamy się pod górę[…]

Za agresję i włóczęgostwo

Za agresję i włóczęgostwo

Ostatnio jedna rzecz mnie rozbawiła na tyle, że zastanawiam się, w jaki sposób robiony jest nabór do policji. Zanurkowałam w tej refleksji i o mało co się nie zachłysnęłam wnioskami. Ale zostawmy to. Tata do mnie zadzwonił wieczorem i zrelacjonował to, co usłyszał w TV, upewniając się kilka razy, czy rozumiem głupotę bohaterów zdarzeń. NieWięcej oZa agresję i włóczęgostwo[…]