Kapuczinko

Kapuczinko

U mnie w domu mały szpital. Mąż rozłożony na łopatki. Jeżeli już dwa dni nie był w pracy, to naprawdę poważna sprawa. I jak Sławek znosi to dzielnie, tak Babcia zachowuje się jak zawodowa płaczka. Lamentuje, histeryzuje, jakby nastąpił koniec świata, czym wywołuje ból w moim żołądku. Jak tylko rzucę okiem na jej zrozpaczoną twarzWięcej oKapuczinko[…]