Woskowy los

Woskowy los

Jak lać coś w listopadzie, to tylko wosk. Laliśmy więc tradycyjnie jak co roku. Przy okazji sprawdziłam zeszłoroczne wróżby i co ciekawe, spełniło się w jednej trzeciej. To, co widziała moja rozczochrana wyobraźnia na figurze Jaja, spełniło się. A było „tfu, tfu”, kiedy kudłate myśli pognały w siną dal. Było. Ale wiadomo, co ma być,Więcej oWoskowy los[…]