Basia…

Basia…

Czasami życie bardzo mocno wyhamowuje. Oczywiście robi to na krótko, ale za to bardzo dotkliwie. W poniedziałek zadzwoniłam do mojej koleżanki pisarki Basi Spychalskiej-Granicy. Chciałam jej opowiedzieć o swoich spotkaniach, zapytać, jak idzie jej pisanie kolejnej powieści, jak było na festiwalu poetyckim, na którym niedawno była, ot zwyczajnie poplotkować. Zamarłam, gdy zamiast jej głosu usłyszałamWięcej oBasia…[…]