Jajo dyrygent

Jajo dyrygent

Wczoraj miałam déjà vu. Scena sprzed kilkunastu lat stanęła mi przed oczyma. Jajo chodziło wtedy do żłobka. Miało niecałe trzy latka. Może z dwa i pół. Mniej więcej. Przychodzę po nie. Odzywam się do domofonu. Po chwili jednak wychodzi opiekunka. Sama. Ja zamieram, bo już czuję, że coś się dzieje. A kobieta pokazuje, że mamWięcej oJajo dyrygent[…]