Twardy, jędrny i dorodny

Twardy, jędrny i dorodny

Ostatnio podczas robienia obiadu doznałam iluminacji. − Nie mam nic na surówkę!!! Wiadomo, że to iluminacja na miarę kury, więc nie ma co się spodziewać filozoficznych odkryć. Jednak każdy, kto przygotowywał obiad przynajmniej raz, wie, że do mięsa surówka musi być, bo inaczej nie smakuje, jak trzeba. U mnie akurat roladki z indyka leżakowały wWięcej oTwardy, jędrny i dorodny[…]