Jestem na haju

Jestem na haju

Byliście kiedyś na haju, tylko dlatego że jednego dnia spotkaliście tak fantastycznych ludzi, a popijaliście tylko wodę lub kawę? Bo ja tak. Byłam w weekend w Sopocie na spotkaniu blogerów “książkowych” z pisarzami. Udało mi się wystąpić w podwójnej roli (ale rozdwojenia jaźni nie mam). Do dzisiaj nie mogę się pozbierać. Niczego tak bardzo nieWięcej oJestem na haju[…]