Robię za twardziela

Robię za twardziela

Dorwałam go. Złapałam za fałdę. Wbiłam się i już. Tak mniej więcej wyglądała akcja z moim udziałem. Delikwent nie uciekał i się nie bronił. W końcu jest moim mężem, więc jak się wbiłam, to i wybiłam. A wszystko w słusznej sprawie. Mężuś po wypisaniu ze szpitala dostał receptę na zastrzyki. Byliśmy święcie przekonani, że będzieWięcej oRobię za twardziela[…]