Przykurcz, gorąca woda i prawie sfilcowana rozczochrana

Przykurcz, gorąca woda i prawie sfilcowana rozczochrana

Wczoraj doznałam dziwnego odkrycia. Normalnie aż ciary po plecach mi przelazły, a w głowie rozpaliło się na czerwono i tu może chciałoby się zobaczyć czerwone neony w przybytku uciechy, ale nie, to tylko znaki zapytania i syrena alarmowa. Biorę w dłonie ulotkę, by przeczytać, co tam napisane. I wtedy, kurza twarz, okazuje się, że mamWięcej oPrzykurcz, gorąca woda i prawie sfilcowana rozczochrana[…]