Latająca kura

Latająca kura

Jestem! Rozczochrana przewietrzona i to tak solidnie, że nie wiem, co w niej zostało. Już wszystko opowiadam co, jak i gdzie. Poleciałam. A niby kury nie latają, nie? Że niby nielotki. A ja proszę, poleciałam! Pamiętacie, jak kilkanaście dni temu pisałam, że mój Mężuś stał się seniorem (no, takim prawie, bo to kwestia dyskusyjna, kiedyWięcej oLatająca kura[…]