Kocham blogowanie

Kocham blogowanie

Wróciłam. Jestem. Melduję się. Zadziało się dużo. Przejechałam pół Polski, dupsko mi w siedzenie wrosło. A jechałam w przedziale ze stadem dzieci. Co prawda, stado liczyło dwóch chłopców (i ich rodziców), ale robili za to tyle hałasu, że spokojnie pułk wojska mogliby zastąpić i na polu walki wroga wykurzyć. Pojechałam we wtorek rano, wróciłam wWięcej oKocham blogowanie[…]