Czapki z głów

Czapki z głów

Wyszłam wczoraj na pocztę. Wiedziałam, że to nie był jeden z najlepszych pomysłów mojej marnej egzystencji, ale jak mus to mus. Otwieram drzwi. Jak nie szarpnie. Co jest? Siłuję się z drzwiami, jakaś niewidzialna siła próbuje mi je wyrwać. Udało się. Zamknęłam na klucz i idę. Normalnie w zwolnionym tempie stawiam kroki, bo opór niesamowity.Więcej oCzapki z głów[…]