Ministerstwo Śmiesznych Kroków

Ministerstwo Śmiesznych Kroków

Wczoraj nadmiar energii zszedł ze mnie jak z balonika powietrze. Mężuś zabrał mnie do „wielkiego” miasta. Miałam przy okazji kupić sobie buty. Kilka godzin jednak załatwiał swoje sprawy, a ja czekałam w samochodzie. I tak przez tę ograniczoną przestrzeń powietrze ze mnie zlazło. Normalnie flak się zrobił. Siedziałam jak ten osiołek i tępo patrzyłam przezWięcej oMinisterstwo Śmiesznych Kroków[…]