Polowanie mrożące krew w żyłach

Polowanie mrożące krew w żyłach

Nie wiem czy czas wyprzedaży już się kończy czy nie, ale postanowiliśmy wziąć z Mężusiem udział w tym, jakże ważnym, „rodzinnym” wydarzeniu. Pojechaliśmy do sklepu. Nastawiliśmy się od razu na przeceny. To znaczy ja się nastawiłam i z Mężusiem nawet tego nie zdążyłam omówić na co polujemy, bo jak tylko przekroczyliśmy próg sklepu, zniknął wWięcej oPolowanie mrożące krew w żyłach[…]

Wynieśmy kurę nad poziomy!

Wynieśmy kurę nad poziomy!

Dzisiaj ważny dzień dla społeczności blogerskiej. Zaczyna się głosowanie za pomocą SMS-ów na Blog Roku 2013 (po godzinie 15.00 do 06 lutego). Na tę okoliczność miałam zamiar wdziać garnitur, białą koszulę i napisać odezwę do narodu, by oddał głos na mój blog. I w zasadzie mogłabym obiecać, że będzie lepiej, jak wygram, że nastąpi poprawaWięcej oWynieśmy kurę nad poziomy![…]

Bem to Bem

Bem to Bem

W sobotę Jajo przyleciało z Norwegii. Samolot był kilkanaście minut opóźniony, ale i tak w porównaniu do ostatniego oczekiwania na Jajo to mały pikuś. Jest godzina 23. Czekamy. Na lotnisku niewielu ludzi. Z nudów obserwuje się to, co się dzieje wokół. Niektórzy głośno rozmawiają. Moją uwagę przyciąga trzech panów w wieku około 30-40. Czekają naWięcej oBem to Bem[…]

Jak oszczędzić parę groszy?

Jak oszczędzić parę groszy?

Od jakiegoś czasu bardzo popularne są „groupony”. Jajo już kiedyś z takiego wynalazku skorzystało i zaoszczędziło, ku swojej radości, dwieście złotych. Przed wyjazdem do Warszawy Mężuś zaopatrzył nas w cztery „groupony”. Jeden na masaż, dwa na kolacje i jeden na deser. Każdy z nich obejmował usługę dla dwóch osób. Szczęśliwie też się nam udało wszędzieWięcej oJak oszczędzić parę groszy?[…]

Melduję się na stanowisku pracy

Melduję się na stanowisku pracy

Wróciłam. Melduję się na stanowisku pracy wypoczęta i zresetowana całkowicie. I w zasadzie gdyby nie ten reset, to mogłabym napisać dziś o poważnych sprawach, wszcząć dyskusję niemalże filozoficzną na temat gender (i „gender-łagrów” również) czy wyjścia groźnych morderców na wolność, czy też dewiacji seksualnych, na jakie narażone są pary żyjące w konkubinacie (dobrze, że jednakWięcej oMelduję się na stanowisku pracy[…]

Przydzielam sobie urlop

Przydzielam sobie urlop

Ja Kura blogerka i własna szefowa, daję sobie oficjalnie trzy dni wolnego. Urlop, Kochani, należy mi się jak nic. Dzieciaki mają u nas od dzisiaj ferie. Jajo poleciało do Norwegii. A więc czas na tradycyjne… bieganie na golasa po domu. A żeby to bieganie wypadało bez zakłóceń, robię sobie wolne. Beztrosko zamienię się w naturystęWięcej oPrzydzielam sobie urlop[…]

Nasz domowy (prawie) spidercat

Nasz domowy (prawie) spidercat

Moje Jajo jak większa część ludzkiej populacji uwielbia oglądać w necie filmiki z kotami w rolach głównych. Trzeba przyznać, że niektóre są rozbrajające. Od czasu do czasu jak znajdzie coś ciekawego, to mnie zamęcza, abym też oglądała. I jeden z takich filmików pobudził nas do myślenia. Tutaj możecie zobaczyć. “Spidercat”. Po obejrzeniu Jajo posmutniało, żeWięcej oNasz domowy (prawie) spidercat[…]

O tym, jak prawie czarownicą zostałam

O tym, jak prawie czarownicą zostałam

Pamiętam jak kiedyś w moim życiu wszystko się sypało. Normalnie kłopot za kłopotem. Tylko w pracy się układało. Natomiast życie osobiste było totalnie beznadziejne. Z różnych stron dopadały mnie problemy. I wtedy moja koleżanka M. poradziła mi coś, co normalnie ze zdrowym rozsądkiem nie ma nic wspólnego, ale wiadomo tonący brzytwy się chwyta. Pewnego dniaWięcej oO tym, jak prawie czarownicą zostałam[…]