Kurze łapki

Kurze łapki

W czwartek, by uniknąć przebierańców łażących od domu do domu, postanowiliśmy wybyć z mieszkania i przy okazji uzupełnić zaległości filmowe. Ha! Ile cukierków zaoszczędziliśmy! A po powrocie ogródek nienaruszony, szpilek w zamkach nie było. Normalnie pełny sukces. Sąsiadce tylko jajo rozbryzgano na białej elewacji, bo pewnie nie dała słodyczy. Taki “mały psikus” został jej spłatany.Więcej oKurze łapki[…]