Łóżkowe sprawy

Łóżkowe sprawy

Leżymy sobie ostatnio z Mężusiem w łóżkach. Czytamy. Przylazło Jajo. Każe odłożyć książki, bo przyszło pogadać. Często tak robi, a to gadanie to tylko przykrywka, bo tak naprawdę chodzi o to, by je posmyrgać po pleckach. Dzidziusia jednego. Zalega więc w łóżku. Muszę robić „masi, masi”, jakby to miało trzy latka. Książka obok leży iWięcej oŁóżkowe sprawy[…]