O mało nie poszliśmy z dymem

O mało nie poszliśmy z dymem

U mnie w domu totalna rozpierducha. Chaos. Śmierdzi dymem, nie mogę tego wywietrzyć. Liczymy straty. O mało nie spłonęliśmy. No, ale po kolei. Rodzina zastrajkowała, bo dawno nic słodkiego nie upiekłam. Poza chlebem piekarnik w sobie nie miał nic od kilku tygodni. Pomimo tego, że niedługo święta i pewnie się jeszcze napiekę, postanowiłam mojej rodzinceWięcej oO mało nie poszliśmy z dymem[…]