Wyzwolona kura domowa

Wyzwolona kura domowa

Wczoraj upiekłam karpatkę (na zdjęciu jeszcze bez kremu). Wyrosła nie za pięknie, ale i tak cieszy oko i podniebienie. Mam nadzieję, że na weekend moim łasuchom wystarczy. W razie co mam jeszcze zamrożone ciasto na rurki, więc będę mogła uzupełnić brak słodkości. Tak jak obiecałam, przeczytałam „Zachcianki” – zbiór dziesięciu „zmysłowych” opowiadań wybitnych polskich pisarzyWięcej oWyzwolona kura domowa[…]