Wolna chata

Wolna chata

Weekend spędziliśmy z Mężusiem w Warszawie. Jajo zażądało wolnej chaty. Obchodziło urodziny z przyjaciółmi. Są ferie, więc przez tydzień próbowałam z tym moim Jajem rozmowy toczyć na bardzo poważne tematy, bo ta wolna chata przyprawiała mnie o gęsią skórkę. Towarzystwo miało być mieszane, ponadto w większości znane mi tylko z opowieści. Jakiś taki dyskomfort czułam.Więcej oWolna chata[…]

Starość idzie!

Starość idzie!

Idzie starość. W dodatku wielkimi krokami, nie jakimś tam spacerkiem. Ona pędzi ku mnie z otwartymi ramionami! Tego odkrycia dokonałam, nie tylko patrząc w lustro. I błagam, nie piszcie zaraz, że to normalne i że trzeba starzeć się z godnością. Te argumenty do mnie nie trafiają. Próbowałam się przekonywać, ale daremnie! Godności w tym temacieWięcej oStarość idzie![…]

Moc słowa

Moc słowa

Ostatnio zastanawiam się nad siłą słowa. I nie będę tutaj snuć refleksji na temat odpowiedzialności za nie ani też oceniać moralności australijskich  dziennikarzy, o których  jakiś czas temu było głośno z powodu samobójstwa pewnej pielęgniarki. Zadziwiają mnie umiejętności interpretacyjne naszego gatunku. I z zachwytem stwierdzam, że w szkole to nauczyciele muszą mieć raj, bo pewnieWięcej oMoc słowa[…]

Walentynki

Walentynki

Dzisiaj walentynki. Czy nie czujecie się osaczeni przez czerwone potwory? Takie w kształcie serca? Wchodzę do sklepu, a tam bombardują mnie czekoladki, lizaczki, poduszeczki, bombonierki i Bóg jeden wie, co jeszcze. Wszędzie czerwono i różowo. A „kocham cię” staje się hasłem propagandowym, transparentem niemalże pierwszomajowym (kolory się zgadzają). Walentynki można lubić lub nie, można krytykować,Więcej oWalentynki[…]

Co to jest miłość?

Co to jest miłość?

Zbliżają się walentynki. Na słodko kojarzy się ten tydzień. Przede mną jeszcze upieczenie tortu (na urodziny Jaja). Na razie są ukręcone własnoręcznie lody  caffe latte i malinowe oraz upieczone ciasteczka z muesli, żeby chociaż coś zdrowiej było (to tak na zagłuszenie wyrzutów sumienia, jakby kto pytał). Ale silna byłam, bo lodów nie jadłam, spróbowałam coWięcej oCo to jest miłość?[…]

Podziwiajcie!

Podziwiajcie!

Nie mogłam się powstrzymać, żeby nie zrobić dziś jeszcze jednego wpisu. Odważyłam się zrobić smażone ptysie, tzw. gniazdka (dzięki, Justyno!). Jak czytałam przepis, to przeraziło mnie to wyciskanie tubą na papier, wycinanie. Wydawało się trudne. A jednak myliłam się! Stwierdzam, że to proste, wręcz banalne! Podziwiajcie, jak pięknie powyciskałam. Zrobiłam je z połowy porcji, boWięcej oPodziwiajcie![…]

Likwidacja bibliotek szkolnych

Likwidacja bibliotek szkolnych

Oburzenie na blogach spowodowała decyzja władz o zlikwidowaniu bibliotek szkolnych. Dokładniej włączeniu ich do bibliotek publicznych. Niektórzy blogerzy pięknymi „kur….” rzucali. Nie rozumiem. Przecież to genialna myśl! Chętnie bym pogratulowała geniuszowi, który to wymyślił. Jeżeli czytelnictwo wśród Polaków spada, to po co biblioteki? Po co marnować miejsce? Po co zatrudniać w szkołach bibliotekarzy? W ogóleWięcej oLikwidacja bibliotek szkolnych[…]