Kiler

Kiler

A oto mój kot-kiler. Kot zwycięzca. Na jego mordce widać tryumf. Zdjęcie mąż robił przez okno, więc może nie jest zbyt dobre jakościowo, ale nie mógł otworzyć drzwi, bo kot od razu pakował się z ptakiem do domu. Nie chciał oddać swojej zabawki. W jego imieniu przepraszam wszystkich miłośników ptaków.

Maliny

Maliny

Jak wróciłam z uczelni czekała na mnie niezwykła niespodzianka. Kolejne zwłoki. Mój eunuchowaty kocur upolował pierwszego w swoim życiu ptaszka. Ofiarą była sikorka. Mąż opowiadał, że trudno mu było zabrać ptaszka. Kot bawił się tak długo, aż ptaszek się zepsuł. I taki zepsuty leżał sobie na tarasie i czekał na mnie. Tatuś byłby ze mnieWięcej oMaliny[…]