Żenująca sytuacja

Żenująca sytuacja

Wczoraj pierwszy raz od trzydziestu lat wsiadłam do kajaka. Wyczyn ogromny. Mam lęk przestrzeni, więc pływanie kajakiem po rozlewiskach jest dla mnie stresujące. Woda była niczym lustro, więc czasami miałam wrażenie, że pode mną jest otchłań. Dziwne uczucie. Niby umiem pływać, mam kartę pływacką, a jednak lęk był. Po jakimś czasie się przyzwyczaiłam, a pływanieWięcej oŻenująca sytuacja[…]

Kciuki na pokład

Kciuki na pokład

Kochani, dzisiaj proszę o trzymanie kciuków. Kciuki trzymamy jutro (we wtorek) o godzinie 18.00.  Jadę na galę wręczenia nagród IBBY. Nominowano dziesięć wspaniałych książek. W zasadzie już czuję się wygrana, bo mam nominację, ale kropkę nad “i” trzeba postawić i trzymać kciuki do końca. Na pewno będzie to piękny dzień, pełen emocji. Tym bardziej żeWięcej oKciuki na pokład[…]

Jest Robótka

Jest Robótka

Co roku mniej więcej właśnie o tej porze piszę Wam o Robótce – akcji dla dorosłych dzieci z Domu Opieki Społecznej w Niegowie. Mam tam swoich stałych podopiecznych, którym zawsze coś wysyłam w okolicy świąt, bo akcja, moim zdaniem, wspaniała. Ja wiem, że przed świętami (i nie tylko) takich akcji jest mnóstwo. Sama prawie codziennieWięcej oJest Robótka[…]

Rudy, rudy rydz

Rudy, rudy rydz

W ten weekend uprawialiśmy polski sport narodowy – grzybobranie. Co prawda uprawialiśmy je tylko przez godzinę, ale za to z takim efektem, o jakim polska kadra w piłkę nożną może pomarzyć. Sławek zapragnął znaleźć rydze. Wcześniej znalazł je ze cztery razy w życiu (wiele lat temu), a ja ani razu. Ja nawet nie pamiętałam, jakWięcej oRudy, rudy rydz[…]

Obrodziło

Obrodziło

Nastał czas grzybobrania. A że w tym roku obrodziło, jest radocha. Wczoraj specjalnie wybraliśmy się na grzyby. Wstaliśmy o szóstej rano i ruszyliśmy na podbój lasu. Mojemu Sławkowi włączył się tryb wojownika. Chyba chciał być pierwszy w lesie i każdy samochód na drodze go denerwował. Kiedy zajechaliśmy na parking, miał już iskry w oczach, aleWięcej oObrodziło[…]

Kura w wielkim świecie

Kura w wielkim świecie

W piątek moje emocje sięgnęły zenitu. Byłam w Warszawie na uroczystej premierze „Wiewiórki Julii i magicznego orzeszka” połączonej z otwarciem kliniki Emmy Kiworkowej. Oj, działo się. Największym stresem było dla mnie to, w co się ubiorę, bo wiadomo wielki świat, więc przydałaby się piękna kiecka. Wystylizowałam się oczywiście na miarę swoich możliwości (i portfela). PojechałamWięcej oKura w wielkim świecie[…]

Padnij, powstań

Padnij, powstań

Tydzień ledwo się zaczął, a już połowa uciekła. W poniedziałek znów się spisałam niczym bohater domu. Pojechałam z rodzicami do ich poprzedniego mieszkania, bo trzeba było posprzątać, a przy okazji pomalowałam kuchnię, żeby było czysto. Chyba cel osiągnęłam, ale zasuwałam jak mały motorek. Tata wyrzucał śmieci i pakował jeszcze drobiazgi, których wcześniej nie wzięliśmy. MamaWięcej oPadnij, powstań[…]

Zrób to sam

Zrób to sam

Dzisiaj pochwalę się Wam efektami mojego malowania. Muszę przyznać, że mam ogromną satysfakcję, że dałam radę wyremontować prawie sama całe mieszkanie. W zasadzie tylko przez dwa dni miałam pomocnika w postaci mojej koleżanki (też niefachowca). Narobiłam się jak dziki osioł, ale warto było. Mieszkanie jest odświeżone. Może nie wszystko wyszło tak, jakbym chciała, ale myślę,Więcej oZrób to sam[…]

Genialny pomysł

Genialny pomysł

W piątek wpadłam na genialny pomysł. Trochę nad nim główkowałam. Mianowicie przeanalizowałam, że szybciej do marketu dojadę rowerem niż jakbym miała iść pieszo. Plan wydał się doskonały. Niby tylko niewiele ponad jeden kilometr w jedną stronę, ale miałam tak napięty czas, że dobrze było zaoszczędzić trochę czasu. A rowerem to rach-ciach i będę na miejscu.Więcej oGenialny pomysł[…]

Kiedy zobaczyłam go przed toaletą…

Kiedy zobaczyłam go przed toaletą…

Dzisiaj wreszcie spokojniej. Można poukładać emocje po podróżach oraz po spotkaniach z pisarzami i z czytelnikami. Ciągle w pamięci mam Literacki Sopot. Czasami było zabawnie. Chyba jedno ze śmieszniejszych spotkań odbyło się w kolejce do toalety (w Sopotece). Ustawiłam się w ogonku razem z moimi dwiema koleżankami. Za jakiś czas przyszła kilkuosobowa grupka i jednaWięcej oKiedy zobaczyłam go przed toaletą…[…]