Kotka z piekła rodem

Kotka z piekła rodem

Jestem Wam winna wyjaśnienia. Niedawno pisałam o kotce moich rodziców. Pamiętacie? Zachorowała nagle po tym, jak nasikała Nutusiowi do legowiska. Śmiem więc podejrzewać, że Nutuś rzucił na nią klątwę. Choć może nie Nutuś, bo on ma bardzo pacyfistyczne usposobienie. Bardziej może zadziałała Babcia, bo nie mogła zdzierżyć, że „NASZEMU” kotu obsikano miejsce do spania! PonadtoWięcej oKotka z piekła rodem[…]

Gdy odchodzą mali przyjaciele…

Gdy odchodzą mali przyjaciele…

Pamiętacie Nutelkę, kotkę moich rodziców? Podczas ostatniej wizyty u nas nasikała Nutusiowi w jego legowisko. Obsikała też Sławka sweter. Wszyscy wtedy oczywiście na nią się wściekali. Mówiliśmy, że pobiła szczyt bezczelności. Chamstwo nad chamstwem przyjechać w gości, przejąć całe terytorium i ostatni przyczółek Nutusia oszczać. Okazuje się, że spotkała ją kara. Najokrutniejsza z możliwych. KotkaWięcej oGdy odchodzą mali przyjaciele…[…]

Antykoncepcja w postaci…

Antykoncepcja w postaci…

Co jakiś czas muszę poświęcić jeden post mojemu Nutusiowi. Pamiętacie, że śpi w misce? Jego miłość do tego legowiska trwa już od września. Aż trudno uwierzyć, że mu się nie znudziło. Poprzestawiał sobie tylko godziny. Przez jakiś czas leżał z nami, a kiedy wybijała dwudziesta druga, szedł do miski, zwijał się w kłębek i smacznieWięcej oAntykoncepcja w postaci…[…]

Szczyt szczytów

Szczyt szczytów

Wszyscy przetrwali święta? Ja nauczyłam się w tym roku jednego. Wiem, na czym polega szczyt bezczelności. Ale taki Mont Everest. Szczyt szczytów. Przyjechali do nas rodzice. Na kilkudniowy pobyt zabierają zawsze swoją kotkę – Nutelkę. Kiedyś już o niej pisałam, bo to charakterna baba z ADHD. Po wyjściu z transporterka dokonuje podziału terytorium. Do tejWięcej oSzczyt szczytów[…]

Trudny tydzień i trudne dni z Nutusiem

Trudny tydzień i trudne dni z Nutusiem

Chciałabym Wam opowiedzieć o moim poprzednim tygodniu, ale jeżeli chodzi o wizytę w Szczecinie na Oddziale św. Mikołaja, muszę się uporać z emocjami i poukładać wszystko w głowie. Nie było łatwo. Miałam wrażenie, że weszłam w świat Mrówki, Szpilki i Pati. I co najgorsze, miałam wrażenie, że widzę Mrówkę… Trudne to było. Nie chcę doWięcej oTrudny tydzień i trudne dni z Nutusiem[…]

Starość kota jest smutna

Starość kota jest smutna

Muszę Wam napisać, że starość jest smutna. Kocia również. Nasz Nutuś niestety młodzieniaszkiem nie jest. Dodatkowo ma na coś alergię i kompletnie nie wiem na co. Odstawienie nabiału w niczym nie pomogło. Dzisiaj idzie znów do weterynarza. Muszę chyba mu wykombinować inną karmę. Kupiłam specjalną dla kotów z problemami skórnymi i niestety też efektu żadnegoWięcej oStarość kota jest smutna[…]

Sierściuch na gigancie

Sierściuch na gigancie

Gdyby ktoś był zainteresowany, co słychać u Babci Żelaznego Szopa Pracza, to donoszę, że po złamaniach ani śladu. Nie ma też śladu po wnioskach, które powinna wyciągnąć ze swojego wypadku. Seniorka znów prowadzi życie na krawędzi, doprowadzając nas do palpitacji serca. Oczywiście dalej wszystko wie najlepiej i robi po swojemu, według zasady „bo ja takWięcej oSierściuch na gigancie[…]

Kot sterowany pilotem

Kot sterowany pilotem

Mój kot jest sterowany pilotem. Odkryłam to ostatnio. Nutuś to cwaniak nad cwaniaki i zawsze dba o to, by jemu było najlepiej. Zwyczajny koci egoista, który zaszczyca nas łaską swojej obecności. Przy tym zawsze stawia na swoim. Opanował oczywiście naszą sypialnię i wydawało się, że nie sposób się go pozbyć. Jednak co jakiś czas zacząłWięcej oKot sterowany pilotem[…]

Za agresję i włóczęgostwo

Za agresję i włóczęgostwo

Ostatnio jedna rzecz mnie rozbawiła na tyle, że zastanawiam się, w jaki sposób robiony jest nabór do policji. Zanurkowałam w tej refleksji i o mało co się nie zachłysnęłam wnioskami. Ale zostawmy to. Tata do mnie zadzwonił wieczorem i zrelacjonował to, co usłyszał w TV, upewniając się kilka razy, czy rozumiem głupotę bohaterów zdarzeń. NieWięcej oZa agresję i włóczęgostwo[…]

Trochę szczęścia za 4,50

Trochę szczęścia za 4,50

Konkurs na blogu trwa jeszcze dzisiaj, więc pod piątkowym postem ciągle możecie dodawać komentarze. Dawno nie było o Nutusiu. Czas to nadrobić, bo się obrazi. A obrażony kot to straszna sprawa. Jakiś czas temu Sławek zrobił na tarasie nową ławkę. Chciałam na nią kupić ładne poduchy, ale jak zobaczyłam cenę – 30-40 zł za jedną,Więcej oTrochę szczęścia za 4,50[…]