Dziwak nad dziwaki

Dziwak nad dziwaki

Nie mogę się powstrzymać i muszę Wam napisać, jaki Pepe jest dziwny. Dziwak nad dziwaki się nam trafił. Nie dość, że jest bardzo inteligentny, to do tego straszna gaduła. Ale to nie jest zwykłe kocie miau. Mamy wrażenie, że on myśli, iż gada po ludzku. Czasami opieprza nas koncertowo. Ma jednak bardzo dziwne zachowanie. PierwszyWięcej oDziwak nad dziwaki[…]

Kot jest najlepszy!

Kot jest najlepszy!

Dzisiaj podobno Dzień Kota, więc trzeba poświętować. Co prawda Ośka i Pepe mają chyba codziennie święto, ale trzeba będzie jakoś uczcić ten poniedziałek. Kiedyś, jako dziecko, wychowywałam się z psami. Zawsze mieliśmy jakieś kundelki, a najważniejszym psiakiem była Kropka. Niestety odeszła w wieku 18 lat. Towarzyszyła mi do dorosłości. To był pies nad psami. MieszaniecWięcej oKot jest najlepszy![…]

Rodzina ekshibicjonistów

Rodzina ekshibicjonistów

Ostatnimi czasy zostaliśmy ekshibicjonistami. Nasz Pepcio ma nieżyt nosa. Jest chudziutki, drobniutki i ma słabą odporność. Taki mały zdechlaczek się nam trafił. Na szczęście tym razem obeszło się bez antybiotyku, dostał witaminy na wzmocnienie odporności i mamy mu robić inhalacje. A jak zrobić kotu inhalacje? Można inhalatorem, ale to się kotu nie spodoba, choć gdybyśmyWięcej oRodzina ekshibicjonistów[…]

Spanie w czapce

Spanie w czapce

Od jakiegoś czasu śpię w czapce. Można powiedzieć, że nawet w czapkach, bo liczba mnoga chyba pasuje tu lepiej. Raz jest to czapka podfruwajka. Cienka, chuda. Bywa, że przeleci przeze mnie i tyle ją widzieli. Innym razem to gruba, ciężka czapa, która jak zasiądzie na mojej łepetynie, to jeszcze trochę kłaków wyrwie. Ta nie przelatujeWięcej oSpanie w czapce[…]

Dziwak nad dziwakami

Dziwak nad dziwakami

Powiem Wam, że jeden z naszych kotów to wygrana na loterii. Trafił się nam koci dziwak, ale niezwykle inteligentny i gadatliwy. Wczoraj Pepuś cały dzień łaził za mną i miał coś do powiedzenia. Miałam wrażenie, że chce iść na dwór, ale nie mogłam go wypuścić, bo dziada nie można zostawić samego. Od razu nawieje. PokazałamWięcej oDziwak nad dziwakami[…]

Wystarczy jeden telefon

Wystarczy jeden telefon

Pisałam o tym na FB, ale temat jest na tyle ważny, że trzeba go powtórzyć. W miejscu, gdzie mieszkają moi rodzice, urodziły się kociaki. Chyba cztery. Była więc trójkolorowa mama, czarny tata i czworo mieszanych kociąt. Szczęśliwa rodzinka. No… prawie szczęśliwa. Gdyby nie człowiek… Niestety nie wszyscy w bloku byli zadowoleni z przychówku. Dobry człowiekWięcej oWystarczy jeden telefon[…]

I wreszcie wyczekany poniedziałek

I wreszcie wyczekany poniedziałek

Dzisiaj po raz kolejny przeżywamy dzień pobytu mamy w ośrodku. Tydzień temu mieliśmy falstart, ale mam nadzieję, że dzisiaj pójdzie wszystko jak po maśle. Upiekłam wczoraj ciasto jogurtowe z wiśniami. Tłumaczyliśmy mamie, że będzie miała czym poczęstować nowe koleżanki. Podejrzewam, że nic z tego nie rozumie. W ogóle wczoraj była bardzo pobudzona, czasami na nasWięcej oI wreszcie wyczekany poniedziałek[…]

Takie cuda tylko u nas

Takie cuda tylko u nas

Pisałam już nie raz o tym, że mamy inteligentne koty. Szczególnie Pepuś jest mądry. I w ostatnich dniach to potwierdził. Okazuje się, że nikt z nas nie podejrzewał go o taką mądrość i przebiegłość. A było to tak: Codziennie mamy otwarte drzwi balkonowe na taras. Stamtąd jest oczywiście prosta droga do ogródka, w którym brykająWięcej oTakie cuda tylko u nas[…]

Babcina piąta kolumna

Babcina piąta kolumna

Ostatnia awantura o masło została przypieczętowana spaleniem mojej bluzki. Tak więc sprawa była rozwojowa, choć ja jestem w szoku, że nie dałam się wyprowadzić z równowagi, choć do śmieci poszła jedna z najładniejszych moich bluzek. A śmiem jeszcze podejrzewać, że babcia przeciąga na swoją stronę Pepka i Ośkę. Niby koty się babci boją, zmykają przedWięcej oBabcina piąta kolumna[…]