Ikar

Ikar

O, dziwo, ponownie wybraliśmy się do kina. Czysta rozpusta w tym miesiącu. Bardzo nam zależało, żeby zobaczyć kolejny film nagrodzony Złotymi Lwami. I poszliśmy na “Ikara. Legendę Mietka Kosza” (w reż. Macieja Pieprzycy). Film bardzo się nam podobał. Wyszliśmy zachwyceni. Nie mieliśmy wcześniej pojęcia o istnieniu tego muzyka jazzowego, o którym opowiadał film, ale oglądaliśmyWięcej oIkar[…]

Boże Ciało

Boże Ciało

Oglądaliście już najnowszy film Jana Komasy? Nam już się udało i przyznam, że dawno nie oglądałam tak dobrego polskiego filmu. Nie dziwię się, że film zgarnął aż trzy Złote Lwy. Jest dobrze zrobiony i wspaniale zagrany. To film, który przypomina, czego symbolem powinna być koloratka. I wcale nie chodzi o władzę, kasę i… inne sprawy.Więcej oBoże Ciało[…]

Podły, okrutny, zły

Podły, okrutny, zły

Z okazji Dnia Matki połączonego przez nas z Dniem Dziecka wybrałyśmy się z Jajem do kina na film „Podły, okrutny, zły” (reż. Joe Berlinger). Film reklamowany jako kronika zbrodni Teda Bundy’ego z perspektywy jego długoletniej dziewczyny Elizabeth Kloepfer, która nie wierzyła w jego winę. Co prawda pewnie bym wyrzuciła tu słowo „kronika”, ale faktycznie filmWięcej oPodły, okrutny, zły[…]

Oscarowo

Oscarowo

Ostatnio miałam niewiele czasu na rozrywkę. Przyznam się, że nie udało mi się nic przeczytać przez ostatnie tygodnie, ale za to, kiedy Jajo przyjechało do domu na ferie, udało nam się wyrwać dwa razy do kina. DWA RAZY!!! Wybrałyśmy się na filmy: „Green Book” i „Faworytę”. Oba mi się podobały, ale ten drugi bardzo mnieWięcej oOscarowo[…]

Jesienno-medialnie

Jesienno-medialnie

I mamy listopad. Dla mnie to najsmutniejszy miesiąc w roku. Nastraja mnie pesymistycznie. Najlepiej byłoby zakopać się pod kocem i nie wyściubiać spod niego nosa. No, ale się nie da. Jajo wróciło do Wrocławia, rodzice do siebie, a u nas zapanował względny spokój. Tylko względny, bo trzeba nadrobić wszystkie zaległości, a jeszcze chatkę ogarnąć. ChciałabymWięcej oJesienno-medialnie[…]

Siedem uczuć moich i Adasia

Siedem uczuć moich i Adasia

Oglądaliście może „7 uczuć” (reż. Marek Koterski)? My wybraliśmy się wczoraj wieczorem. Spodziewałam się komedii. Film jest jednak smutny i „gorzki”. Dominuje w nim groteska i klimat chyba przypominający książki Gombrowicza. Szczególnie ukazanie szkoły tak mi się skojarzyło. Zresztą oglądałam i przypominałam sobie, jak to dawniej było, kiedy siedziało się w granatowym mundurku w ławce.Więcej oSiedem uczuć moich i Adasia[…]

Filmowo

Filmowo

Piszę ten post bezpośrednio po obejrzeniu najnowszego filmu Smarzowskiego. Jestem fanką tego reżysera, za każdym razem targa moimi emocjami. Tym razem było tak samo. Wyszłam z kina po filmie “Kler” wstrząśnięta, smutna i pełna emocji. Było “wow”. O tym filmie napisano i powiedziano już sporo, ale dla mnie to nie tylko opowieść o największych bolączkachWięcej oFilmowo[…]

Jajo mnie wkręciło

Jajo mnie wkręciło

Nie uwierzycie, co u mnie przydarzyło się w weekend. Moje osobiste Jajo stwierdziło, że przydałby mi się kanał na YouTube. Mnie?! Kanał jakiś? Jedyny kanał to ten, w którym od czasu do czasu siedzę i nie wychylam łepetyny na zewnątrz. A teraz miałabym siedzieć w jakimś kanale z filmikami? No, ale moje Jajo ma darWięcej oJajo mnie wkręciło[…]

Czy “Twarz” zachwyca?

Czy “Twarz” zachwyca?

Oglądaliście „Twarz” (reż. Małgorzata Szumowska) albo może macie zamiar się wybrać na ten film do kina? My poszliśmy w sobotę. Dużo szumu wokół filmu, nagroda w Berlinie i wywiady z Szumowską zachęciły nas do jego obejrzenia. I przyznam, dzieło nas nie zachwyciło. Długo o nim dyskutowaliśmy, ale w sumie mieliśmy bardzo podobne wrażenia. Wydawało sięWięcej oCzy “Twarz” zachwyca?[…]

Warto wybrać się do kina!

Warto wybrać się do kina!

Obiecałam, że wspomnę, na czym byłam w kinie. Pierwszy film: „Trzy billboardy za Ebbing, Missuri, drugi: „Jeszcze nie koniec”. Każdy z nich warto obejrzeć. „Trzy billboardy…”  (reżyseria – Martin McDonagh) to opowieść o matce zamordowanej dziewczyny. Kobieta zamieszcza na trzech bilbordach prowokacyjne zdania, które poruszają całe miasteczko. Tak w telegraficznym skrócie. To coś w rodzajuWięcej oWarto wybrać się do kina![…]