Czy “Twarz” zachwyca?

Czy “Twarz” zachwyca?

Oglądaliście „Twarz” (reż. Małgorzata Szumowska) albo może macie zamiar się wybrać na ten film do kina? My poszliśmy w sobotę. Dużo szumu wokół filmu, nagroda w Berlinie i wywiady z Szumowską zachęciły nas do jego obejrzenia. I przyznam, dzieło nas nie zachwyciło. Długo o nim dyskutowaliśmy, ale w sumie mieliśmy bardzo podobne wrażenia. Wydawało sięWięcej oCzy “Twarz” zachwyca?[…]

Warto wybrać się do kina!

Warto wybrać się do kina!

Obiecałam, że wspomnę, na czym byłam w kinie. Pierwszy film: „Trzy billboardy za Ebbing, Missuri, drugi: „Jeszcze nie koniec”. Każdy z nich warto obejrzeć. „Trzy billboardy…”  (reżyseria – Martin McDonagh) to opowieść o matce zamordowanej dziewczyny. Kobieta zamieszcza na trzech bilbordach prowokacyjne zdania, które poruszają całe miasteczko. Tak w telegraficznym skrócie. To coś w rodzajuWięcej oWarto wybrać się do kina![…]

Cudowny chłopak

Cudowny chłopak

Byliśmy ze Sławkiem w niedzielę na „Cudownym chłopaku” (reż.  Stephen Chbosky). Jedną z ról zagrała w filmie Julia Roberts. W ogóle należy zaznaczyć, że aktorsko film bez zarzutu. Zaskoczył nas mocno Owen Wilson, którego kojarzyłam tylko z ról komediowych i to takich trochę durnowatych. A tu zupełnie inny człowiek, inny aktor. Film naprawdę świetnie zagrany.Więcej oCudowny chłopak[…]

Plac zabaw

Plac zabaw

Istnieją takie filmy (jak i książki), które poruszają mnie do żywego. Ostatnio rzadko co oglądamy, nie mamy czasu. Jednak zupełnie przypadkowo włączyliśmy w telewizji polski film „Plac zabaw” (reż. Bartosz M. Kowalski, rok 2016). Przyznam, że dawno żaden nie wywołał we mnie takich emocji. Śnił mi się przez dwie noce, a potem miałam wrażenie, żeWięcej oPlac zabaw[…]

Sztuka kochania

Sztuka kochania

Zanim dopadła mnie grypa, zdążyłam jeszcze pójść w zeszłym tygodniu do kina na „Sztukę kochania” (reż. Maria Sadowska). Bardzo chciałam obejrzeć ten film, ponieważ odezwał się we mnie sentyment za dawnymi laty. Pamiętam, jak w biblioteczce moich rodziców pojawił się tajemniczy wolumin w czerwonej okładce. Mieli wydanie dopiero z 1985 roku (premiera w 1978 r.).Więcej oSztuka kochania[…]

Wybierzcie się do kina!

Wybierzcie się do kina!

Dawno nie byłam w kinie. I jak poszłam, to hurtem obejrzałam dwa filmy. Zrobiły na mnie takie wrażenie, że muszę się tym z Wami podzielić. Oba gorąco polecam. Pierwszy to „Ostatnia rodzina” o Beksińskich (reż. Jan P. Matuszyński). Naprawdę warto. Uwielbiam malarstwo Beksińskiego. Niezwykle mroczny i apokaliptyczny charakter jego obrazów potrafi we mnie obudzić niezwykłeWięcej oWybierzcie się do kina![…]

Eksperymentator

Eksperymentator

Ostatnio obejrzałam film, który wywarł na mnie spore wrażenie, więc postanowiłam się z Wami podzielić moimi refleksjami. „Eksperymentator” (reż.: Michael Almereyda, 2015 r.) opowiada o psychologu Stanleyu Miligramie, który na początku lat sześćdziesiątych robił badania na temat posłuszeństwa wobec władzy. W eksperymentach badani wchodzili w rolę nauczycieli i za podanie przez ucznia (osobę podstawioną) nieodpowiedniejWięcej oEksperymentator[…]

Polowanie na żaby

Polowanie na żaby

Co jest najlepszym sposobem na to, by nie myśleć? Oczywiście wysiłek fizyczny! Poszłam więc wczoraj wyżyć się na moim, pożal się Boże, trawniku. Chwyciłam za grabie i heja. Aż pot ciurkiem zasuwał po du… skroniach. A jak człowiek pracuje, to zawsze znajdzie się jakiś pomocnik. Mój wierny kot nie mógł sobie podarować takiego widoku iWięcej oPolowanie na żaby[…]

Moje córki krowy

Moje córki krowy

Trzeba było zrobić poprawkę z polskiej kinematografii. Poszliśmy więc z Mężusiem do kina na film „Moje córki krowy”  (reż. Kinga Dębska). I powiem Wam, że rewelacja. Serio. Szliśmy z lekkim drżeniem serca, bo baliśmy się, że znów ulegliśmy genialnemu marketingowi. Jednak nic bardziej mylnego. Obejrzeliśmy niezwykle mądry film o ważnych problemach, ale podany w bardzoWięcej oMoje córki krowy[…]

Strefa nagości

Strefa nagości

Emocje w końcu lekko opadły. Ale szkoda, że nie mam skrzydeł, bo poleciałabym jak nic. Dzisiaj powietrze ze mnie zeszło, więc jestem sflaczały balonik, który sobie spokojnie leżakuje i czeka na powiew wiatru. Ale całkiem się nie lenię. Skrobię sobie pazurkiem i skrobię. Bez ciśnienia, na spokojnie. W sobotę Mężuś zabrał mnie na randkę doWięcej oStrefa nagości[…]