I po świętach

I po świętach

Święta, święta i po świętach, a za oknem ciągle zima. I z tego, co przepowiadają w telewizji, tak szybko wiosny nie będzie. Muszę oczywiście pochwalić się swoimi wypiekami świątecznymi. Niestety ciasto pozostało już tylko w śladowych ilościach. Zjedliśmy tego „dość” dużo, bo upiekłam babkę czekoladowo-jogurtową, orzechowca, sernik z ciasteczkami Oreo i makowca z jabłkami  bezWięcej oI po świętach[…]

W plastikowym świecie

W plastikowym świecie

Stwierdzam, że jestem kiepskiego zdrowia. Mam niską odporność na stres. Być może życie telewizyjnego zwierza nie dla mnie. Wczoraj przeleżałam prawie cały dzień w łóżku. Było mi słabo, kręciło się w głowie, brakowało apetytu. Pewnie to reakcja organizmu na stres. Dobrze, że po przyjeździe z Warszawy od razu opisałam, co się działo, bo dzisiaj mamWięcej oW plastikowym świecie[…]

Tort czekoladowy

Tort czekoladowy

Dzisiaj prezentuję tort upieczony z okazji urodzin mojego Jaja. Biszkopt czekoladowy przełożony krem o tym samym smaku. Na spód dałam rozmrożone maliny, żeby przełamać smak czekolady. Trochę poeksperymentowałam. Ubiłam śmietanę, dodałam serek mascarpone i słoiczek Nutelli. Wyszło wyśmienicie. Z trzech tortów, które ostatnio robiłam, ten wyszedł najsmaczniejszy. Biszkopt wyszedł bardzo puszysty (przepis z „Moich wypieków”).Więcej oTort czekoladowy[…]

Co to jest miłość?

Co to jest miłość?

Zbliżają się walentynki. Na słodko kojarzy się ten tydzień. Przede mną jeszcze upieczenie tortu (na urodziny Jaja). Na razie są ukręcone własnoręcznie lody  caffe latte i malinowe oraz upieczone ciasteczka z muesli, żeby chociaż coś zdrowiej było (to tak na zagłuszenie wyrzutów sumienia, jakby kto pytał). Ale silna byłam, bo lodów nie jadłam, spróbowałam coWięcej oCo to jest miłość?[…]

Podziwiajcie!

Podziwiajcie!

Nie mogłam się powstrzymać, żeby nie zrobić dziś jeszcze jednego wpisu. Odważyłam się zrobić smażone ptysie, tzw. gniazdka (dzięki, Justyno!). Jak czytałam przepis, to przeraziło mnie to wyciskanie tubą na papier, wycinanie. Wydawało się trudne. A jednak myliłam się! Stwierdzam, że to proste, wręcz banalne! Podziwiajcie, jak pięknie powyciskałam. Zrobiłam je z połowy porcji, boWięcej oPodziwiajcie![…]

Mój mężuś

Mój mężuś

Dzisiaj miało nie być wpisu, bo z reguły w niedzielę robię sobie wolne. Jednak nie dało rady. Stwierdziłam wczoraj, że rozpuściłam swojego męża. Miałam zamiar w ten weekend nie przygotowywać nic słodkiego, bo jeszcze w sobotę były faworki (BYŁY!!!). Jednak moje plany spełzły na panewce, bo mąż wczoraj po obiadku do lodówki zagląda, a tamWięcej oMój mężuś[…]

Wyznawcy makaronu

Wyznawcy makaronu

Oglądam właśnie, jak zwykle o tej godzinie (do kawki), telewizję śniadaniową i oczom, i uszom własnym nie wierzę. Tak nawiasem mówiąc, to niedługo po tym codziennym oglądaniu porannej TV, trzeba będzie moje fałdy mózgowe rozwijać z pomocą specjalisty. Siedzi w studio młodzieniec uchachany od ucha do ucha, ale próbuje za wszelką cenę zachować powagę. ZWięcej oWyznawcy makaronu[…]