Żyję ostatnio jednym…

Żyję ostatnio jednym…

Z tego względu, że ostatnio żyję w ogromnym napięciu i tremie, to będę monotematyczna. Odliczam dni do premiery “Listów do A. Mieszka z nami Alzheimer”. Nie mogę się doczekać, kiedy wezmę książkę do ręki. Codziennie śledzę wszystkie informacje, jestem na “gorącej linii” z wydawcą i oczywiście przeżywam. Przeżywam mocno. Z tremą. Ale też poczuciem, żeWięcej oŻyję ostatnio jednym…[…]

Na własnej piersi…

Na własnej piersi…

Wczoraj miałam głupawkę. A przyznam, że w ostatnim czasie mam ich niewiele. Wszystko przez Jajo. Siedziałam w swoim pokoju i pilnie pracowałam nad książką. Wydawało mi się, że mam rewelacyjny pomysł. Po prostu klękajcie narody. – O czym piszesz? – pyta Jajo, a ja z dumą opowiadam. Niestety, czym więcej słów wypowiadam, tym niżej sąWięcej oNa własnej piersi…[…]

Literacki weekend

Literacki weekend

Spędziłam bardzo literackie dwa dni. Chciałoby się oczywiście więcej, ale trzeba cieszyć się z tego, co się ma i nie marudzić. Właśnie wczoraj skończył się Literacki Sopot, na który jeżdżę od pierwszej edycji. I jak zwykle było mnóstwo emocji i ciekawych pisarzy. Bardzo lubię słuchać ludzi pióra. Tym razem była edycja angielska, ale w festiwaluWięcej oLiteracki weekend[…]

Buraczany plan babci

Buraczany plan babci

Wczoraj jedna z moich koleżanek wrzuciła na stronę FB rysunek z rowerem i tekstem, że życie jest jak rower. Gdy nie kręcisz, nie jedziesz. Ja mam jednak wrażenie, że to życie kręci, a my próbujemy złapać równowagę. Chyba trzymamy tylko kierownicę. A co ono wykręci, to mamy. Może przez to, że jeżdżę rowerem, to mojeWięcej oBuraczany plan babci[…]

Listy nadchodzą!

Listy nadchodzą!

Nawaliłam w poniedziałek. Wiem, ale kiedy się zorientowałam, że jest początek tygodnia, był już wtorek. Tak mi jakoś czas popędził po urlopie. Oczywiście odpoczęłam. Sławek nieźle wszystko zaplanował i ogarnął logistycznie, bo ja nie miałam do tego głowy. Przejechaliśmy więc około 200 km na rowerach, pomoczyliśmy się w basenie, a potem zmieniliśmy miejscówkę na ChełmnoWięcej oListy nadchodzą![…]

Letni zwyczaj

Letni zwyczaj

Zgodnie z letnim zwyczajem, czas na urlop. Trzeba od czasu do czasu ładować baterie. Tym razem to nie będzie odpoczynek wyłącznie od pracy, lecz także od opieki nad babcią, od pomocy tacie, od załatwiania mnóstwa spraw związanych z chorobą mamy i oczywiście od myślenia o Alzheimerze. Muszę przyznać, że czekam na te kilka dni oderwaniaWięcej oLetni zwyczaj[…]

Taki mały cud

Taki mały cud

Czasami zdarzają się rzeczy magiczne i nieprzewidywalne. Miałam o tym napisać już kilka dni temu. Niedawno był Plener Literacki w Gdyni. Zostałam poproszona przez panią z księgarni Świat Książki, by podejść na stoisko i podpisać kilka egzemplarzy. Tak też zrobiłam. I kiedy siedziałam i dawałam autografy, podeszła do mnie pewna kobietka (chyba z córką, boWięcej oTaki mały cud[…]

Na szczęście to tylko raz w roku

Na szczęście to tylko raz w roku

No i po urodzinach i imieninach. Metryka straszy coraz bardziej, ale przecież nie będziemy się martwić jakimiś cyferkami, nie ze mną te numery. Dziękuję pięknie za wszystkie życzenia, pocztówki, prezenty i dobre myśli. Dostałam moc pozytywnej energii. Ale przykro mi to pisać, bo i tak nikt nie zdołał przebić babci, seniorka jak zwykle była najlepsza.Więcej oNa szczęście to tylko raz w roku[…]

Zabalowałam

Zabalowałam

Przyznam się, że wczoraj zabalowałam i dzisiaj nie mam postu. To chyba drugi raz w tym tygodniu, ale dni tak szybko mijają, że zanim się obejrzałam, było już po środzie. Dzisiaj mam urodziny i imieniny. Wczoraj miałam gości i oczywiście bawiłam się świetnie. A z tej zabawy opadły w człeku siły, wiadomo, jak to bywa.Więcej oZabalowałam[…]