Nasze dziecko

Nasze dziecko

Wczoraj dzielnie pracowałam na działce. Trzeba było pozbyć się chwastów. Za to po powrocie do domu zauważyłam pasażera na gapę. Wbił się, dziad jeden, w brzuch. Ja wiem, że mięciutko i cieplutko, ale bez przesady. Mój brzuch! Kleszcza więc się pozbyłam. Ostatnio, chyba trzy lata temu, jak mi się taki wbił, to skończyło się rumieniem,Więcej oNasze dziecko[…]

Bać się czy nie?

Bać się czy nie?

Codziennie śledzę raport na temat koronawirusa i codziennie się martwię. W sklepach już tylko co któraś osoba ma maseczkę. Rzadko kto dezynfekuje dłonie. Wiele państw otwiera granice, ale nas prawie nikt nie wpuszcza, bo statystyki wcale nie uspokajają. Wciąż jest niewiele testów, więc ciągle nie wiadomo, ilu tak naprawdę jest chorych. Jajo się stresuje, boWięcej oBać się czy nie?[…]

Jako tako

Jako tako

Cały tydzień mnie tu nie było i dopiero dzisiaj zauważyłam niezatwierdzone komentarze. Przepraszam. Zarazem dziękuję za pytania, czy żyję i czy wszystko u mnie w porządku. Bardzo to miłe, kiedy wiadomo, że komuś zależy, abym się odezwała. Oczywiście rzadko tu bywam, bo przyznam, że czasami nie mam siły, by usiąść i wystukać kilka słów, tymWięcej oJako tako[…]

O chasydach i nie tylko

O chasydach i nie tylko

Ciekawa jestem, jak Wam minął Dzień Matki. U nas było wzruszająco i bardzo emocjonalnie. Wydarzyło się tak dużo rzeczy, że bałam się, iż zaraz wyrosną mi skrzydła. A ze skrzydłami, to wiecie. Poleciałby człowiek w siną dal. Mam nadzieję, że niedługo będę mogła Wam wszystko opowiedzieć. Na razie gęba na kłódkę, a klucz w ocean.Więcej oO chasydach i nie tylko[…]

Przedstawienie trwa

Przedstawienie trwa

U nas oczywiście przedstawienie trwa i trzeba przyznać, że robi się coraz ciekawiej. Babcia rozmawia z telewizorem, bo jest pewna, że ją widzą ci z ekranu. Ostatnio pytała biskupa, czy jej też dziękuje i kiedy będzie msza w Ostródzie. Podobno jej odpowiedział, więc jest potwierdzenie, że ją słyszał i widział. Za to ja wczoraj usłyszałamWięcej oPrzedstawienie trwa[…]

Fajnie być mamą

Fajnie być mamą

Zbliża się Dzień Matki. Jedno z moich ulubionych świąt. I tak sobie z Jajem wspominałyśmy, jakie mi niespodzianki robiła. Pamiętam, jak kiedyś kupiłam sobie ładną koszulkę nocną. Taką seksi, chyba szyfonową. Miała szary kolor i jakieś cętki. Bardzo ją lubiłam. Pewnego razu nie mogłam znaleźć tej koszulki. Obszukałam wszystkie zakamarki, kosz z praniem. Nie ma.Więcej oFajnie być mamą[…]

Jadę na dyżur

Jadę na dyżur

Dzisiaj dzień dyżuru u mamy. Zawsze mam stres, kiedy jadę się nią opiekować, bo mama praktycznie już nie mówi. Rzadko kiedy zdarzy się jej wypowiedzieć jakieś słowo i jakimś trafem zazwyczaj jest to “dupa”. Nie można więc zrozumieć, co chce. Najgorsze jednak jest to, że nie sygnalizuje potrzeb fizjologicznych, a kiedy zaprowadzi się ją doWięcej oJadę na dyżur[…]

Fair play

Fair play

Zastanawiam się ostatnio nad zawodami sportowymi. I tak sobie myślę, że jeżeli miałyby się odbyć zawody, wyznaczone na konkretny dzień, załóżmy niech to będzie ot taka pierwsza z brzegu data dziesiątego maja, i wszyscy zawodnicy mieliby do tego czasu uczciwie trenować… A gdyby nagle wydarzyłoby się coś, że dostęp do sali treningowej miałby tylko jedenWięcej oFair play[…]

Dziwak nad dziwaki

Dziwak nad dziwaki

Nie mogę się powstrzymać i muszę Wam napisać, jaki Pepe jest dziwny. Dziwak nad dziwaki się nam trafił. Nie dość, że jest bardzo inteligentny, to do tego straszna gaduła. Ale to nie jest zwykłe kocie miau. Mamy wrażenie, że on myśli, iż gada po ludzku. Czasami opieprza nas koncertowo. Ma jednak bardzo dziwne zachowanie. PierwszyWięcej oDziwak nad dziwaki[…]