I znów w strachu

I znów w strachu

Dzisiaj mija drugi tydzień, jak mama chodzi na zajęcia do domu opieki dziennej. Niestety dzisiaj jest ostatni dzień. Byłam pewna, że przedłużenie pobytu nastąpi automatycznie po konsultacji z opiekunkami. Panie pozytywnie zaopiniowały mamę, zaaklimatyzowała się w tym ośrodku i jeździła tam z przyjemnością. Cieszyła się każdego dnia. Podejrzewam, że brakowało jej kontaktu z ludźmi, boWięcej oI znów w strachu[…]

Jak ten świstak…

Jak ten świstak…

Czas chyba napisać, co słychać u seniorki. Bo wczoraj mnie rozbawiła, ale tak pozytywnie, zwyczajnie i na wesoło. Wychodziłam wczoraj z domu do MOPS-u załatwiać mamie przedłużenie pobytu w ośrodku. A że w poniedziałek była taka kolejka, że nie zdążyłam tego zrobić do piętnastej, nastawiłam się, że spędzę w urzędzie pół dnia. Uzbroiłam się wWięcej oJak ten świstak…[…]

Najlepsza książka na lato

Najlepsza książka na lato

Dziękuję Wam pięknie za głosowanie na “Wiewiórkę Julię i magiczny orzeszek” w plebiscycie portalu Granice.pl. Było warto powalczyć, bo książka w kategorii “Dla starszych dzieci” decyzją internautów otrzymała tytuł “Najlepszej książki na lato”. Pięknie się kłaniam wszystkim, którzy zechcieli poświęcić chwilę swojego czasu i oddać głos. A myślę, że warto było. Jestem bardzo dumna zWięcej oNajlepsza książka na lato[…]

Moja mama jest dzielna!

Moja mama jest dzielna!

Jest relacja z pobytu mojej mamy w dziennym ośrodku. Było tak: Pierwszego dnia zawieźliśmy ją z tatą. Ja z blachą ciasta (jogurtowe z wiśniami), żeby mama się wkupiła do towarzystwa. Kiedy opiekunka powiedziała głośno, że będą słodkości, był aplauz. Mama od razu weszła do pokoju. Dała się poprowadzić opiekunce. (Zresztą na początek ją wyściskała). PrzedstawionoWięcej oMoja mama jest dzielna![…]

I wreszcie wyczekany poniedziałek

I wreszcie wyczekany poniedziałek

Dzisiaj po raz kolejny przeżywamy dzień pobytu mamy w ośrodku. Tydzień temu mieliśmy falstart, ale mam nadzieję, że dzisiaj pójdzie wszystko jak po maśle. Upiekłam wczoraj ciasto jogurtowe z wiśniami. Tłumaczyliśmy mamie, że będzie miała czym poczęstować nowe koleżanki. Podejrzewam, że nic z tego nie rozumie. W ogóle wczoraj była bardzo pobudzona, czasami na nasWięcej oI wreszcie wyczekany poniedziałek[…]

Przychodzę po prośbie

Przychodzę po prośbie

Dzisiaj zwracam się do Was z prośbą w imieniu wiewiórki Julii. Na stronie Granice.pl trwa konkurs na książkę lata i w kategorii literatura dla starszych dzieci jest „Wiewiórka Julia i magiczny orzeszek”. Jak zwykle jest to wyścig o marchewkę, ale przyznam się, że jestem z tej książeczki niezwykle dumna i fajnie by było, gdyby miałaWięcej oPrzychodzę po prośbie[…]

Kawa na lodzie w upał stulecia

Kawa na lodzie w upał stulecia

Dzisiaj podobno ma być upał stulecia. Strach się bać, więc postanowiłam nie opuszczać swojego azylu, choć jeszcze kilka dni temu miałam w planie jechać do Trójmiasta. W związku z wysokimi temperaturami rozpoczęliśmy ze Sławkiem eksperymenty. Jakiś czas temu piłam w jednej z kawiarni kawę przygotowaną na zimno, macerowaną przez dwanaście godzin. I przyznam, że bardzoWięcej oKawa na lodzie w upał stulecia[…]

Mama da radę!

Mama da radę!

Dzisiaj wielki dzień. Pierwszy raz zawozimy mamę do „przedszkola”. Oboje z tatą jesteśmy w strachu. Ja staram się myśleć pozytywnie, tata niestety nie potrafi i cały czas powtarza, że mamę stamtąd „wyrzucą” po pierwszym dniu. Próbuję go przekonywać, że tam są fachowcy i pewnie nie z takim delikwentem mieli do czynienia, ale i tak jestWięcej oMama da radę![…]

Takie cuda tylko u nas

Takie cuda tylko u nas

Pisałam już nie raz o tym, że mamy inteligentne koty. Szczególnie Pepuś jest mądry. I w ostatnich dniach to potwierdził. Okazuje się, że nikt z nas nie podejrzewał go o taką mądrość i przebiegłość. A było to tak: Codziennie mamy otwarte drzwi balkonowe na taras. Stamtąd jest oczywiście prosta droga do ogródka, w którym brykająWięcej oTakie cuda tylko u nas[…]