Przepraszam, ale pani dziecko…

Przepraszam, ale pani dziecko…

Stoję sobie ostatnio na dworcu. Jestem nad peronem, przy barierce. Takiej wypełnionej szybami. Koło mnie matka z dzieckiem. Przyszli popatrzeć, jak pociągi wjeżdżają na peron. Dzieciaczek może ma 3, może 4 latka. Straciłam orientację, trudno mi ocenić wiek takiego malucha. Jest wyraźnie podniecony tym, co wokół niego się dzieje. Lokomotywa, wagony. Wszystko takie potężne, majestatyczne.Więcej oPrzepraszam, ale pani dziecko…[…]