Najgorsza zupa świata

Najgorsza zupa świata

W czasie naszych wypraw rowerowych staram się nie marudzić, choć wiadomo, powody zawsze by się znalazły. Bo albo jest pod górkę, albo wiatr w oczy, albo rower tonie w piachu. Złoszczę się wtedy, ale po cichu, bo jednak widoki zawsze rekompensują trudności. Wczoraj wybraliśmy się w fajną trasę: Rytel – Swornegacie – Charzykowy – Chojnice.Więcej oNajgorsza zupa świata[…]