Refleksyjnie

Refleksyjnie

Dzisiaj refleksyjnie, bo to taki dzień w roku, kiedy warto się zatrzymać. Dziękuję Wam za wszystkie komentarze pod ostatnim postem, za wszystkie listy i wiadomości. Przyznam się, że zaskoczyła mnie taka żywa reakcja. Smutne tylko to, że tak wiele osób zmaga się z podobnymi problemami do moich. No, ale można się pocieszać, że nie jestWięcej oRefleksyjnie[…]

Jak mała Anusia szła do szkoły…

Jak mała Anusia szła do szkoły…

I koniec wakacji. Jesień czai się za progiem. Uczniowie, nauczyciele i rodzice przez najbliższe dziesięć miesięcy będą mieć wesoło. Pamiętacie w ogóle swój pierwszy dzień w szkole? Albo może tę noc poprzedzającą pierwszy dzień nauki? Ja pamiętam. Rodzice kupili mi tornister. Do dziś mam w pamięci, jak wyglądał, bo był ze sztywnej skóry. (Niestety nieWięcej oJak mała Anusia szła do szkoły…[…]

Ot, takie refleksje

Ot, takie refleksje

W środę byłam w moim rodzinnym mieście. Miałam tam spotkanie autorskie. Przyznaję, że jechałam z duszą na ramieniu, bo chyba najtrudniejsze „wystąpienia” są przed znajomymi i przyjaciółmi. Ponadto moje rodzinne miasto kojarzy mi się z poprzednim życiem, które, nie ukrywam, w pewnym momencie spłonęło wielkim płomieniem, zostawiając po sobie sporo zgliszczy. Długo je odbudowywałam, stawiałamWięcej oOt, takie refleksje[…]

Na wspomniki mnie wzięło

Na wspomniki mnie wzięło

Dzisiaj mnie wzięło na wspominki. U Jaja jest akurat kuzynka. Córka siostry mojego byłego. Jej mama (K.) była kiedyś moją najlepszą przyjaciółką. Poznałyśmy się w ogólniaku i chyba tak bardzo chciałyśmy być rodziną, że w końcu ona zeswatała mnie ze swoim starszym bratem. Po rozwodzie wszystko się skończyło. Wiadomo, koszula ciału bliższa. Rozumiem. Wiele niepotrzebnychWięcej oNa wspomniki mnie wzięło[…]